Europejska gospodarka pomoże Polsce
Wszystko wskazuje na to, że strefa euro, najsłabsze ogniwo światowej gospodarki, powoli wychodzi z zapaści. To jeden z głównych czynników, które wpłyną na poprawę koniunktury w naszym kraju.
Wszystko wskazuje na to, że strefa euro, najsłabsze ogniwo światowej gospodarki, powoli wychodzi z zapaści. To jeden z głównych czynników, które wpłyną na poprawę koniunktury w naszym kraju.
Firma rozwija wyspecjalizowany zespół świadczący kompleksowe usługi z obszaru zarządzania nieruchomościami komercyjnymi we wszystkich sektorach rynku.
Przez wiele lat kredyt w walucie obcej był utożsamiany z niską ratą, znacznie korzystniejszą niż w przypadku zobowiązania w naszej rodzimej walucie. Aktualnie, za sprawą obniżek stóp procentowych NBP, rata kredytu złotowego ulegała obniżeniu i czasami jest już znacznie niższa od kredytu we franku szwajcarskim, albo równa kredytowi w euro.
Kolejny tydzień na rynkach za nami. Określić go można mianem tygodnia banków centralnych oraz danych z USA. W środę o godzinie 20:00 polskiego czasu poznaliśmy komunikat z posiedzenia Rezerwy Federalnej. Przekaz nie wniósł nic nowego.
Super Mario pozostał w tle super-danych. Co to oznacza? Że zawoalowane, ale jednak wciąż dość czytelne sugestie dotyczące gotowości do dalszych działań nie miały odbicia na szerokim rynku finansowym, a lepiej to ujmując, miały wpływ bardzo wybiórczy.
Czwartek 1 sierpnia na rynku walutowym przyniósł nieznaczne umocnienie dolara względem euro (z około 1,33 do około 1,32) oraz stabilizację notowań złotego (w okolicach 4,25 ale przy dziennym minimum w okolicach 4,23).
Waluty
Euro (EUR) spadło z najwyższej wartości w tym miesiącu na poziomie 1.3344 z powrotem do wartości 1.3188 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Prezes Europejskiego Banku Centralnego (ECB), Mario Draghi, przemawiał wczoraj neutralnym tonem i w ten sposób nie pomógł wspólnej walucie osiągnąć wyższych wartości.
Piątek będący trzecim dniem publikacji ważnych danych makroekonomicznych, przyniesie o godzinie 14:30 odczyt raportu nt. sytuacji na rynku pracy w USA publikowanego przez Bureau of Labour Statistics.
Czwartkowa sesja została zdominowana przez informacje płynące ze Starego Kontynentu. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się duży wzrost wartości indeksu PMI dla przemysłu w Wielkiej Brytanii, który wyniósł w lipcu 54.6 pkt. Lepsze od prognozowanych okazały się również dane płynące z Niemiec, gdzie PMI wyniósł 50.7 pkt. BoE oraz ECB poinformowały o utrzymaniu dotychczasowego rekordowo niskiego poziomu stóp procentowych, który w obu przypadkach wynosi 0.5%.
Ministerstwo Finansów trzeci miesiąc z rzędu pozostawia oprocentowanie obligacji skarbowych na niezmienionym poziomie. W tym czasie główna stopa procentowa spadła o 0,75 pkt proc., a za nią także oprocentowanie bankowych lokat.
Dzisiejszy dzień należy do jednego z 3 najważniejszych dla rynków w tym tygodniu. Nastroje kreowane dziś były przez indeksy PMI oraz Europejski Bank Centralny i Bank Anglii. Tak jak prognozowaliśmy zmienność na rynku walutowym wreszcie zagościła.
Dobre dane z Polski w cieniu walutowego kalejdoskopu.
Dzisiejsze lepsze dane z polskiej gospodarki spowodowały optymizm wśród krajowych inwestorów. Niestety wpływ tego odczytu na notowania krajowej waluty jest ograniczony, a siłą zmieniającą cenę jest sytuacja makro w Europie i na świecie.
Zaczynając od tego co najważniejsze, czyli od stanu rynku po niezbyt szokującym a ostatecznie zgodnym z oczekiwaniami rynkowymi komunikacie Fed rentowność 10-letniej obligacji amerykańskiej spadła po publikacji około 6pb.
Środa 31 lipca do godziny przyniosła wzrost zmienności na rynku eurodolara i eurozłotego. Kurs EUR/USD oscylował w ciągu dnia pomiędzy 1,3212 a 1,3344 przy czym na koniec dnia rezultat dziennych wahań przyniósł ostateczne umocnienie eurodolara (wzrost z około 1,3262 na otwarciu do 1,3300 na zamknięciu).
Waluty
Euro (EUR) osiągnęło najwyższą wartość w tym miesiącu na poziomie 1.3344 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta odwróciła trend spadkowy po „gołębich” wypowiedziach Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC).
Środa rozpoczęła się od publikacji wartości indeksu PMI w Japonii, który przekroczył w lipcu kluczową wartość 50 pkt i wyniósł 50.7 pkt. W oczekiwaniu na popołudniowe informacje zza Oceanu, pierwsza część dnia została zdominowana przez wiadomości płynące ze Starego Kontynentu. Sprzedaż detaliczna w Niemczech spadła w czerwcu o -1.5% m/m i -2.8% r/r.
Niskie stopy procentowe sprzyjają kredytobiorcom. I to nie tylko tym, którzy do spłaty mają niższe raty, ale i osobom, które dopiero ubiegają się o kredyt, bo rośnie dostępność pożyczek.
W minionym półroczu indeksy surowców wciąż znajdowały się pod wpływem trendu spadkowego zapoczątkowanego w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Po raz kolejny zostały w tyle za rynkami akcyjnymi tracąc nie tylko jako całość, ale również we wszystkich segmentach. Spadek dotknął metale szlachetne i przemysłowe oraz surowce rolne i tylko ceny energii za sprawą lekkiej ropy i gazu ziemnego utrzymały swój poziom. W połowie kwietnia nieoczekiwanie gwałtownie spadło złoto o ponad 250 USD/oz.
W walce z rynkiem większość funduszy polskich akcji zazwyczaj ponosi porażkę – tak wynika z porównania ich stóp zwrotu w okresach jedno- i trzyletnich ze zmianami, jakie w tym czasie notował najszerszy wskaźnik koniunktury na warszawskiej giełdzie, WIG.
Część inwestorów z podziwem, a niektórzy z niedowierzaniem, obserwuje kolejną hossę na nowojorskim parkiecie. Wszyscy zadają sobie pytanie, jak długo jeszcze potrwa i do jakiej wysokości doprowadzi indeksy. Większość z obawą oczekuje posunięć Fed i z nadzieją patrzy na gospodarkę.