Rachunki za ciepło możesz obniżyć o jedną trzecią
Znaczną część pieniędzy wydawanych przez Polaków na utrzymanie nieruchomości pochłania rachunek za ogrzewanie. A wystarczy zmienić kilka przyzwyczajeń i koszty mogą spaść o jedną trzecią lub więcej.
Znaczną część pieniędzy wydawanych przez Polaków na utrzymanie nieruchomości pochłania rachunek za ogrzewanie. A wystarczy zmienić kilka przyzwyczajeń i koszty mogą spaść o jedną trzecią lub więcej.
Złoty był w ciągu dnia nieznacznie mocniejszy, obligacje lekko słabsze. Wieczorem prezes NBP Marek Belka przeprowadził coś w rodzaju werbalnej interwencji na rynku walutowym, mówiąc, że obawia się powrotu trendu aprecjacyjnego polskiej waluty. Można to odczytać jako ewidentny sygnał do inwestorów, by zniechęcić ich do grania pod efekty ewentualnego skupu aktywów przez EBC.
Początek tygodnia nie przyniósł większych zmian na rynku stopy procentowej. Rentowności obligacji skarbowych i instrumentów pochodnych rozpoczęły i kończyły dzień blisko poziomów piątkowych. Wypowiedź J. Winieckiego z RPP sygnalizująca brak przestrzeni dla obniżek stóp procentowych została neutralnie przyjęta przez rynek.
Polski rynek akcji na przestrzeni tygodnia zachowywał się stosunkowo płasko. Spadki z czwartkowej sesji, spowodowane słabszymi od oczekiwań odczytami PMI w Chinach i Europie Zachodniej, zostały zniwelowane podczas piątkowej sesji. Ostatecznie indeks WIG zyskał 0,1 %. Bardzo dobrze zachowywały się rynki bazowe.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczął się kolejnymi spadkami notowań europejskiej waluty. O godzinie 8.00 euro kosztowało 4,1997 złotego, a po pięć godzin później 4,1944 złotego. Pierwsze godziny poniedziałku to także nieznacznie wzmocnienie złotego do dolara.
21 listopada 2014 r. Rada Nadzorcza Kompanii Węglowej S.A. podjęła decyzję o odwołaniu prezesa zarządu Mirosława Tarasa. Jego obowiązki powierzyła Piotrowi Rykali – wiceprezesowi ds. Pracy.
Zaskakująca obniżka stóp procentowych w Państwie Środka oraz zapowiedź dalszego luzowania polityki monetarnej ECB wpłynęły zarówno na sytuację na rynku walut, jak i akcji – już w godzinach porannych obserwowaliśmy silny trend spadkowy na parze EUR/USD.
Euro (EUR) spadło w piątek z poziomu 1.2567 aż do poziomu 1.2374, a dzisiaj osiągnęło swoje nowe dwuletnie minimum na poziomie 1.2358 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta osłabła jeszcze bardziej po zeszłotygodniowej wypowiedzi Maria Draghiego o tym, że jest on gotów zastosować każdy możliwy sposób aby podwyższyć stopę inflacji. Dzisiejsza publikacja niemieckiego wskaźnika klimatu biznesowego IFO, wsparła nieco euro, które jest obecnie notowane na poziomie 1.2410.
Ostatnie dni na rynku FX przyniosły wyraźny spadek wartości złotego, szczególnie w stosunku do dolara amerykańskiego. Presja podażowa okazała się pochodną wielu czynników globalnych, choć śladowy wpływ na notowania miały także spekulacje dotyczące redukcji stóp procentowych przez RPP pod wpływem pogarszających się danych z polskiej gospodarki. Wydarzenia, które zaburzyły stabilną w ostatnich tygodniach wycenę waluty krajowej to przede wszystkim środowa publikacja wstępnych szacunków amerykańskiego PKB za II kwartał, która przyniosła nieoczekiwany wzrost o 4% r/r kontrastując silnie ze słabymi wynikami z pierwszego kwartału.
Ubiegły tydzień był pełen niespodzianek. Dane o inflacji w USA i zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC zaskoczyły wielu inwestorów, co skończyło się większą zmiennością kursów. Dolar zanotował nowe roczne maksimum wobec funta i 7-letnie wobec japońskiego jena. Na wartości traciły też australijski i nowozelandzki dolar. Waluty te doznały ciężkiej presji sprzedażowej na skutek mocno taniejących surowców, których ceny znajdują się obecnie na 5-letnich minimach.
Przedstawiamy informacje na temat bieżących cen oraz trendów na rynkach wybranych metali przemysłowych, szlachetnych, surowców energetycznych oraz rolnych.
Giełda usunęła trzy spółki z notowań na Catalyst, co wydaje się być karą bardziej dotkliwą dla inwestorów niż dla władz spółek.
Wydarzeniem poniedziałku będzie publikacja indeksu Ifo dla Niemiec. Raport ten ma szansę wpłynąć nie tylko na notowania wspólnej waluty i giełdy europejskie, ale też może mieć pośredni wpływ na złotego.
Od piątkowego poranka pozytywnie na rynki obligacji działały wypowiedzi prezesa ECB M. Draghiego, że ECB gotów jest pójść szybciej i dalej, by doprowadzić do wzrostu inflacji (tj. przeprowadzić klasyczne QE). Przed południem decyzja o redukcji stóp procentowych przez bank centralny Chin wsparła spadki rentowności na rynkach bazowych.
Stało się – kurs eur/pln najpierw lekko spadł poniżej granicy 4,21 zł, która wyznaczała pasmo wahań z ostatniego tygodnia, a następnie ruszył wyraźnie w dół. Złoty umocnił się zarówno ze względów technicznych, jak i dzięki coraz bardziej gołębim sygnałom wysyłanym przez prezesa EBC Mario Draghiego oraz ze względu na obniżkę stóp procentowych w Chinach. Ten ostatni czynnik podbił ceny aktywów na całym świecie – zarówno akcji, jak i obligacji.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
W kończącym się miesiącu nie brakowało emocji na rynkach, ale ostatni tydzień może przynieść uspokojenie sytuacji. Mogą jednak także pojawić się niespodzianki, wprowadzające pewne napięcia. W poniedziałek będziemy już znać wyniki szwajcarskiego referendum w sprawie zwiększenia udziału złota w rezerwach walutowych tego kraju.
W oczekiwaniu na referendum w Szwajcarii w zakresie rezerw złota i w efekcie wpływu decyzji Helwetów na wartość szwajcarskiej waluty, sprawdzamy, jak przez ostatnie lata kształtowała się rata kredytu we franku szwajcarskim w stosunku do raty tego samego kredytu w polskiej walucie.
Ostatni tydzień upływa pod znakiem osłabienia euro i franka szwajcarskiego. Także dzisiaj te dwie waluty tracą najwięcej.
Słabsze od prognozowanych dane napływające z największej gospodarki Eurostrefy, gdzie w listopadzie przemysłowy indeks PMI spadł do poziomu 50 pkt, natomiast usługowy indeks PMI – do 52.1 pkt, przyczyniły się do osłabienia wartości wspólnej waluty – w efekcie kurs EUR/USD spadł w czwartek do poziomu 1.2506.
Po emocjonującym czwartku, naszpikowanym ważnymi publikacjami makroekonomicznymi, które wywołały sporo emocji wśród inwestorów, piątek zapowiada się wręcz nudno. Na horyzoncie brak jest bowiem potencjalnych impulsów.