„ Kiedy Góral umiera…
…to góry z żalu sine, pochylają nad nim głowę jak nad swoim synem.” Dzisiaj już nie pomnę, kiedy słowa tej piosenki zespołu Babsztyl po raz pierwszy zaśpiewałem na Kurucowym Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej.
…to góry z żalu sine, pochylają nad nim głowę jak nad swoim synem.” Dzisiaj już nie pomnę, kiedy słowa tej piosenki zespołu Babsztyl po raz pierwszy zaśpiewałem na Kurucowym Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej.
24 sierpnia minęło 25 lat od powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego.30 sierpnia europejscy przywódcy wskazali Donalda Tuska jako tego, który 1 grudnia obejmie przewodnictwo Rady Europejskiej.
Powiewy zimna w upalne z zasady, sierpniowe dni z całą bezwzględnością przypomniały, że ku końcowi zbliża się nie tylko lato. Za cztery miesiące pożegnamy bezpowrotnie rok jubileuszu jednego z największych zwycięstw w historii Polski. Warto już zawczasu zrobić rachunek sumienia – i przypomnieć, iż nie wszyscy uczestnicy tamtych wiekopomnych wydarzeń uhonorowani zostali w sposób adekwatny do poniesionych zasług.
Każdego dnia zasypywani jesteśmy tyloma informacjami, że czasem wydobyć się spod nich trudno. Z reguły raczej złymi niż dobrymi. Tych pierwszych jest tyle, że mówiąc dzień dobry sąsiadowi, zastanawiam się, czy naprawdę dla niego, a i dla mnie dzień rzeczywiście taki będzie.
W rocznicę niepodległości Ukrainy rozwrzeszczana tłuszcza w Doniecku lżyła pojmanych do niewoli ukraińskich żołnierzy. Pod bagnetami, w asyście psów, ze spętanymi z tyłu rękami potrafili zachować spokój i godność pomimo nienawiści otaczającego ich tłumu.
… jak jeden dzień – powinien zaśpiewać przy goleniu niejeden facet. Równo czternaście lat temu zakończył się wyjątkowy okres w dziejach Polski. Trzy metry długości, cztery miejsca siedzące i chłodzony powietrzem silnik o pojemności skokowej 650 centymetrów sześciennych – oto najważniejsze cechy tej epoki. Fiat 126p, bo oczywiście o nim mowa, wraz z końcem lata 2000 roku zakończył błyskotliwą karierę na polskim rynku motoryzacyjnym. Zabrakło niespełna czterech miesięcy, by „maluch” – który w swym przyciasnym wnętrzu przewiózł nas z krainy gospodarki centralnie planowanej ku demokracji i kapitalizmowi – wszedł razem z nami w XXI wiek.
Afera z „kelnerskimi” taśmami jest nie tylko dowodem na słabość wielu służb III RP, którym daleko do profesjonalizmu Jamesa Bonda…
Sierpniowe przedpołudnie, skwar leje się z nieba. Pamiętający jeszcze czasy Gierka tramwaj już ponad kwadrans „zajmuje pozycje” dokładnie naprzeciwko Pałacu Kultury, nie mogąc przebić się przez zator na Rondzie Dmowskiego. Wreszcie – po osiemnastu minutach – cel osiągnięty!
Sierpniowe zwycięstwo nad bolszewikami położyło podwaliny nie tylko pod niepodległą Rzeczypospolitą. W tym samym czasie, kiedy ułani jazłowieccy gonili żołnierzy Tuchaczewskiego precz za Don, na zapleczu frontu rodziła się polska motoryzacja. Niestety – w przeciwieństwie do sukcesów na froncie, dokonań polskich konstruktorów nie potrafiliśmy zdyskontować…
Czy pamiętacie Państwo Rafała Majkę-objaśnianie kto zacz, byłoby nietaktem, jak kilkaset metrów przed metą górskiego etapu Tour de France, w trakcie morderczego podjazdu mrugnął -ku uciesze sprawozdawców-do kamery?
Jakże miłe i znośne byłoby życie, gdyby ludzie zajmowali się tylko tym, czym powinni, zachowując przy tym wyczucie i umiar. I gdyby cechą pożądaną znów stała się skromność, a nie – jak obecnie – buta i zadufanie.
Strasburski trybunał wydał orzeczenie w sprawie domniemanych więzień CIA na naszym terytorium. Również dzisiaj dotarła informacja o zastrzeleniu w Heracie dwóch obywatelek Finlandii niosących tam pomoc humanitarną.
Obliczono, że na Ziemi żyje obecnie 2,7 miliarda wirtualnych obywateli; dwa razy tylu, ilu liczy największe w świecie państwo – Chiny. Dla wielu firm działających w realu informacje z sieci są podstawą decyzji biznesowych, a serwisy społecznościowe głównym kanałem komunikacji z klientami.
Tytuł książki towarzyszącej dzieciństwu mego pokolenia przywołuję nieprzypadkowo. Lasse, Bosse i Olle Anna, Frida i reszta gromadki z maleńkiej wioski na północy Szwecji przeżywała przygody pobudzające naszą wyobraźnię.
Tytuł jednej z komedii Szekspira nasuwa mi się nieodparcie, gdy myślę nie tyle o głupich i niepotrzebnych słowach Dawida Camerona, ile reakcjach na nie polskich polityków. Nota bene brytyjska prasa dostrzegła tylko propozycję posła Jana Burego z PSL.
Kończący się rok, za który jak pewnie wielu z Was dziękuję Stwórcy, naznaczony był tak wieloma znaczącymi wydarzeniami, że nawet nie próbuję dokonać podsumowania. Znamienne, jak wielu ludzi, wybitnych, znanych i szanowanych, globalnie, lokalnie, lub choćby tylko środowiskowo, odeszło wraz z kończącym się Anno Domini 2013.
Kiedy Archanioł zwiastował Marii narodzenie Chrystusa, wieść ta wywołała taki zamęt w umyśle Heroda, że próbował odwrócić bieg historii. Bez skutku.
W książce fantastyczno-naukowej z 1961 r. „Powrót z gwiazd” Stanisław Lem przewidział istnienie pieniądza elektronicznego, nazwał go „Kalster”.
NADCHODZI BAZYLEA III: Komitet Bazylejski złagodził propozycje dotyczące reformy wymogów kapitałowych stawianych bankom. Zrezygnowano z postulatu, aby do kapitału podstawowego nie mogły zaliczać mniejszościowych udziałów w innych instytucjach. Komitet postanowił, że normy maksymalnej dźwigni finansowej zaczną obowiązywać dopiero w 2018 r. Wartość aktywów (całkowita, a nie ważona ryzykiem) nie będzie mogła przekraczać 33-krotności ich kapitału podstawowego. Nie podjęto decyzji w kwestii minimalnego stosunku kapitału podstawowego do aktywów ważonych ryzykiem (obecnie 4 proc.), jednak eksperci oceniają, że banki nie unikną wyższych wymogów kapitałowych oraz norm płynności.
Bank BPS SA oraz cztery banki spółdzielcze wyemitowały papiery dłużne o łącznej wartości 119 mln zł. Debiut ich obligacji odbył się na rynku Catalyst Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.