Andrzej Lazarowicz

Andrzej Lazarowicz | Artykuły | Blogi

Pomieszanie z poplątaniem

Dawniej człek żył zgodnie z prawami natury. Jak następowała jesień, mężczyzna wiedział, że – chcąc nie chcąc – musi iść do lasu upolować parę zwierzaków, oprawić je, zasolić, wysuszyć, uwędzić, zapeklować, przetwarzać – słowem, zrobić wszystko, co należy, by zimą było co do gęby włożyć. A że po zjedzeniu słonego pić się zwykle chce, musiał jeszcze w wolnej chwili coś nastawić i przedestylować. Kobieta wiedziała, że trza jej za gary się brać, porobić dżemy, konfitury, kompoty, przetwory owocowe i warzywne. I wszyscy byli zadowoleni, bo każden wiedział, co czynić wypada.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz | Artykuły

Po prostu narcyzm

Współczesny świat jest, co prawda, mocno pokręcony, ale jednocześnie jedyny, w jakim możemy żyć. I – jak powtarzają artyści „Piwnicy Pod Baranami”, cytując modlitwę znalezioną w starym kościele św. Pawła w Baltimore, datowaną na 1692 r. – przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Dodam – także przy wszystkich aferach, przekrętach, panoszącemu się chamstwu itd., itp.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Głupoty ci u nas dostatek

Ponoć światem włada człowiek rozumny. Badając jednak bliżej tę kwestię, można wszakże pewnych wątpliwości nabrać. Czym bowiem tak naprawdę zajmuje się ów człek myślący. Zamiast dbać o to, by wszystkim żyło się lepiej, łatwiej i przyjemniej, przypatruje się walce o władzę i słucha pierdół, jakich nie szczędzą nam co chwila politycy. Jakby rzeczywiście było na co patrzeć i czego słuchać.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Starcze gderanie

„Na tym polega uwiąd starczy, że człek nie mówi, jeno warczy” – nie pamiętam już, gdzie usłyszałem, czy też przeczytałem, tę maksymę. Trudno jednak z nią się nie zgodzić – dowodów na to ciągle dostarcza życie. I nie dość, że świat współczesny jest i tak wystarczająco głośny, to jeszcze co i rusz trafia się jakiś starszy (często zresztą tylko duchem) osobnik i nie dość, że w każdej sprawie musi mieć własny głos, to głos ten musi zabierać. Nawet o zdanie nie pytany.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Żyjmy – naprawdę warto

Włóczy się po świecie tak wielu ludzi, że świat ten ledwo może ich pomieścić. Łażą, szukają szczęścia, gonią za pieniądzem, marzą o karierze. Nie można jednak o nich powiedzieć, że żyją. Oni jednie przebywają na tym świecie. A na dodatek w żadnym wypadku nie są w stanie pojąć, że najważniejsze jest nie tyle bycie, co przeżywanie. Że nie liczy się to, ile lat jest się na tym świecie, ale to, ile się lat przeżyło.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Zachowajmy tę magię na stałe

Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy / Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory / Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich / Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski… – napisał kiedyś Krzysztof Dzikowski. Muzykę skomponował Seweryn Krajewski i w ten sposób powstała jedna z piękniejszych bożonarodzeniowych piosenek. I rzeczywiście nijak nie da się ukryć, że każdy ten dzień zna. I każdy, choćby nie wiem jak starym był koniem, na ten dzień czeka.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Myślenie reglamentowane

Myślę więc jestem – stwierdził onegdaj Kartezjusz. Niestety nie oznacza to jeszcze, że jeśli nie myślę, to mnie nie ma. A życie aż nadto przykładów na to dostarcza. Na dodatek ci niemyślący wcale nie mają się gorzej niż ci myślący. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie o niebo lepiej. Może i dlatego, że gdyby pomyśleli z kim trzymają, to przestaliby z nim trzymać. I zaraz z generałów, no – pułkowników może – staliby się szeregowcami albo co najwyżej starszymi szeregowymi.

CZYTAJ WIĘCEJ
Andrzej Lazarowicz

Wiedzą co czynią….

Jam, nie chwaląc się, tego dokonał – mawiał, dość często zresztą, imć Onufry Zagłoba. A ja, niczym Kubuś, miś o małym rozumku, Puchatek, przekonany byłem, że to jeno wymysł noblisty Sienkiewicza był. To znaczy, nie Kubuś Puchatek, jeno Zagłoba herbu Wczele. Aż po pół wieku boleśniem przekonał się, że w XXI wieku brakuje Kubusiów, za to aż nadmiar Onufrych. Jeno dziś nieco sprytniejsi od pierwowzoru są. Nie twierdzą wprost, że oni coś uczynili, delikatnie jednak – no nie chcę być uznanym za megalomana, powtarzając – przypisują sobie zasługi innych. Zaś inni owi milczą, dobre bowiem wychowanie z domu wynieśli i mimo lat uważają, że skromność cnotą jest i basta.

CZYTAJ WIĘCEJ
STRONA 1 Z 5