Nie tylko oprocentowanie – czym różnią się obligacje?
Wysokość odsetek to oczywiście najbardziej interesująca informacja dotycząca obligacji. Ale różnice między nimi są znacznie szersze niż wyrażone w samym oprocentowaniu.
Wysokość odsetek to oczywiście najbardziej interesująca informacja dotycząca obligacji. Ale różnice między nimi są znacznie szersze niż wyrażone w samym oprocentowaniu.
Dzisiejszą sesję większość azjatyckich parkietów zakończyła zwyżkami. Liderem wśród tamtejszych rynków była giełda w Tokio – indeks Nikkei225 zyskał bowiem 1,20%.
Euro (EUR) dwa razy testowało wsparcie w ciągu ostatnich 24 godzin na poziomie 1.3725 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta obecnie testowana jest przez publikacje wskaźnika PMI.
W środę środek ciężkości i uwaga rynków finansowych przesunie się z Półwyspu Krymskiego w kierunku licznie publikowanych danych makroekonomicznych z Europy i USA.
Sesję wtorkową rozpoczęliśmy w dużo lepszych nastrojach. Rynek doszukał się sygnałów, że Rosja może starać się uniknąć dalszej eskalacji napięcia na Ukrainie, co zaowocowało nie tylko wzrostami na głównych giełdach europejskich, ale również w Warszawie i Moskwie, a także w USA i w Azji.
Wtorek przyniósł uspokojenie sytuacji na Ukrainie i w konsekwencji wzrosty dochodowości obligacji na bazowych rynkach długu, większego znaczenia dla wycen nie miały publikacji danych PPI dla strefy euro oraz danych ISM New York. W konsekwencji rentowności papierów niemieckich wzrosły w ciągu dnia o 4 pb. w segmencie 10Y, zaś amerykańskich 10Y o 6 pb. Ruchom tym towarzyszyły spadki stawek 5Y USD CDS o 3-10 pb. oraz zwężenie się marż ASW papierów południa Europy.
Powrócę dziś krótko do poniedziałkowych indeksów PMI. Widać, że ożywienie w przemyśle jest szeroko zakrojone, dotyczy większości krajów, co też może wskazywać na jego trwałość (nie jest zależne od niepewnych czynników lokalnych). W niektórych krajach między styczniem a lutym wystąpiła poprawa koniunktury, w innych lekki jej spadek, ale generalnie obraz umiarkowanego globalnego ożywienia wydaje się niezaburzony.
Jak co roku o tej porze, inwestorzy zaczynają rozglądać się za spółkami, które będą dzielić się zyskiem. Okazją do dywidendowych deklaracji i kalkulacji jest sezon publikacji raportów finansowych. Choć nie wszystkie karty są odkryte, sporo już wiadomo. Czasem dobrze jest zagrać „w ciemno”, bo pozytywne niespodzianki mogą być zyskowne, ale bywają też rozczarowania.
Uspokojenie sytuacji wokół Krymu pozwoliło dziś rynkom finansowym odetchnąć i stało się pretekstem do mocnego odreagowania poniedziałkowej wyprzedaży.
Rozmowa z Leszkiem Niedałtowskim, Wiceprezesem, STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi
Rozmowa z Norbertem Jeziolowiczem, Dyrektorem Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych, Związek Banków Polskich
EUR/USD
Zgodnie w poprzednimi publikacjami, główna para walutowa EURUSD, kontynuuje ruch wzrostowy, po wcześniejszym wybiciu (13 lutego) z formacji flagi. Minimalny techniczny zasięg wynikający z formacji znajduje się nieco powyżej 1,42.
Niemal dwa procent rośnie cena kruszcu podczas dzisiejszej sesji po zaognieniu sytuacji na Ukrainie. Groźba konfliktu zbrojnego sprawia, że inwestorzy wyprzedają ryzykowne aktywa na rzecz tych najbardziej bezpiecznych. Warto bowiem dodać, że obawy nie są związane stricte z rosnącym prawdopodobieństwem powstania konfliktu na Krymie, tylko z przyszłością relacji Rosja – Zachód.
Zobowiązanie przywódców grupy G20 do zasilenia światowej gospodarki ponad dwoma bilionami dolarów w ciągu najbliższych kilku lat nie wywarło dużego wpływu na rynki. Na pierwszy rzut oka spóźnione przemówienie Yanet Yellen i spekulacje przed posiedzeniem EBC znosiły siebie nawzajem. Z tego powodu euro i dolara sprzedawano i kupowano w zakresie niecałych 100 punktów przez ponad tydzień.
Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły nieco lepsze od prognozowanych dane z niemieckiej oraz francuskiej gospodarki, gdzie wysokość tego wskaźnika wyniosła w ostatnim miesiącu odpowiednio 49.7 oraz 54.8 pkt.
Sytuacja wokół Krymu wciąż pozostaje tematem numer jeden na rynkach finansowych. Jednak w odróżnieniu od poniedziałku, gdy dominował strach, a na niektórych rynkach nawet panika, dziś królować będzie nadzieja i uczucie ulgi. Chyba, że nastroje popsuje Putin.
Poniedziałek na rynku walutowym upłynął pod znakiem nieznacznej przeceny euro wobec dolara i wyraźnie tracącej złotówki w relacji do obydwu tych walut. Nominalnie kurs EUR/USD zszedł w okolice 1,372 zaś EUR/PLN przetestował opór na 4,225.
Wzrost napięcia na Krymie pozytywnie wpłynął na wycenę obligacji na rynkach bazowych. Obawy o możliwości zmiany konfliktu w otwartą wojnę przełożyły się na spadki dochodowości obligacji z rynków bazowych. W efekcie rentowności 10Y papierów amerykańskich spadły w trakcie godzin handlu w Europie o 2 pb..
Jak każdy czytelnik „Ekonomicznych Sygnałów“ mógł się zorientować, jestem dość optymistycznie nastawiony do perspektyw gospodarki na ten rok. Ale widać, że dane makro mogą zoskoczyć in plus nawet optymistę.
Styczniowy spadek średniej płacy w przedsiębiorstwach oraz podwyżka marż pociągnęły w dół Indeks Dostępności Kredytowej. IDK w miesiąc stracił ponad 6 pkt. i spadł w lutym do niecałych 120,5 pkt.