Wzrost dolara po lepszych danych PKB w USA za II kwartał
Euro (EUR) spadło wczoraj do swojego ośmiomiesięcznego minimum na poziomie 1.3366 po ujawnieniu lepszych niż oczekiwano danych PKB w USA, pomimo gorszych danych ADP o zatrudnieniu w USA.
Euro (EUR) spadło wczoraj do swojego ośmiomiesięcznego minimum na poziomie 1.3366 po ujawnieniu lepszych niż oczekiwano danych PKB w USA, pomimo gorszych danych ADP o zatrudnieniu w USA.
Dziś brak kluczowych danych makro. O 14.30 pojawią się cotygodniowe dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych w USA (konsensus: 301 tys.), które w zeszłym tygodniu zanotowały bardzo mocny spadek. Ciekawe będzie, czy ten spadek był tylko jednorazowym zjawiskiem, czy też początkiem jakiegoś silniejszego niż dotąd trendu poprawy sytuacji na rynku pracy (konsensus sugeruje, że było to zjawisko raczej jednorazowe).
Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, środowa sesja została zdominowana przez informacje docierające zza Oceanu, gdzie opublikowano dane obrazujące aktualną sytuację ekonomiczną w Stanach Zjednoczonych.
W środę najważniejszymi wydarzeniami na rynnach finansowych były posiedzenie FOMC i publikacja wstępnych danych dot. PKB w USA za 2Q14. Wzrost gospodarczy okazał się wyższy niż oczekiwano.
Według danych GUS, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku wartość polskiego eksportu osiągnęła poziom 279,2 mld zł a importu – 278,9 mld zł. W maju różnica między eksportem a importem wyniosła 279,1 mln zł i zmniejszyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca ponad 10-krotnie. Majowe dane mogą zapowiadać koniec i tak już bardzo długiego okresu korzystnego bilansu handlowego dla Polski.
Mocne odbicie gospodarki USA w II kwartale br., stało się równie silnym wsparciem dla notowań dolara. Kurs USD/PLN wybił się powyżej 4,10 zł, testując poziomy nieoglądane od prawie pół roku. Kurs EUR/USD znalazł się natomiast na ponad 8. miesięcznym minimum.
W tym tygodniu, Jakub Wojciechowski, Analityk Biura Doradztwa Inwestycyjnego, komentuje wpływ zmian w OFE na warszawską giełdę. Zdaniem eksperta Citi Handlowy wszystko wskazuje na to, że w systemie kapitałowym pozostanie trochę ponad milion osób, czyli ok. siedmiu procent wszystkich ubezpieczonych.
Euro (EUR) kontynuuje swój „niedźwiedzi” trend w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Para walutowa spadła wczoraj do poziomu 1.3409, osiągając tym samym swoje nowe ośmiomiesięczne minimum. Wspólna waluta pozostaje pod presją przed publikacją raportu ADP o zatrudnieniu w USA oraz oświadczeniem FOMC, które będzie miało miejsce w dalszej części dnia.
Na złożenie deklaracji o chęci pozostania w OFE został czas już tylko do najbliższego czwartku, czyli do 31 lipca. Im bliższy jest ten termin, tym tempo składania deklaracji rośnie. Jeśli się utrzyma, to liczba osób, które pozostaną wierne kapitałowemu filarowi systemu emerytalnego, powinna przekroczyć jeden milion.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów przyciągnęły informacje docierające z Japonii, gdzie stopa bezrobocia wzrosła z 3.5% do 3.7%. Słabsze od prognozowanych okazały się również informacje na temat tamtejszej dynamiki sprzedaży detalicznej, która w czerwcu spadła do poziomu -0.6% r/r. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencje Reutera, większość ekonomistów uważa, że spowolnienie japońskiej gospodarki jest efektem podwyżki podatku VAT z 5% do 8%.
Za nami kolejny dzień niskiej zmienności na rynku walutowym. We worek podczas sesji europejskie kurs eurodolara nadal notowany był lekko powyżej zeszłotygodniowego minimum (w okolicach 1,342) i dopiero po południu zobaczyliśmy nieznaczne umocnienie waluty amerykańskiej. Nominalnie kurs EUR/USD spadł do 1,34 wyznaczając nowe lokalne minimum. Wspólna waluta pozostaje pod presją nie tylko ze względu na obecną dywergencję w koniunkturze gospodarek USA i Eurolandu, ale też możliwe zwiększenie się różnicy rozwojowej po tym jak UE nakłada na Rosję kolejne sankcje.
W ubiegłym tygodniu Euro spadło do 8-miesięcznych minimów względem dolara amerykańskiego, 2-letnich względem funta oraz 5-miesięcznych w stosunku do jena japońskiego. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wezwał EBC do rozpoczęcia programu poluzowania polityki pieniężnej (ang. Quantitative Easing, QE).
Europe has been adrift since the outbreak of the crisis. It goes from one project to another in pursuit of more benevolence for the Euro Area states, setting aside the good of the EMU as a whole. Neither reforms which were implemented within the monetary and economic field in last four years have been audacious enough to fully correct Euro Area’s problems, nor did these reforms accomplish the task of deepening EU integration. Such narrow attitude towards reforms in the EU is dubious and its results are good for nothing. Europeans fell bewildered and have ceased to value the idea of integration. It is up to the EU to offer them a new hope; however it will be able to do this only under a few circumstances.
Euro (EUR) utrzymuje swój poziom 1.3437, czyli blisko najniższego poziomu od 8-miesięcy w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Dziś spokojny dzień pod względem publikacji makro. O 16.00 pojawi się jedynie indeks nastrojów konsumentów w USA (konsensus: 85,3).
Wtorek na rodzimym rynku walutowym niewiele powinien różnić się od poniedziałku. Przy braku nowych silnych impulsów złoty prawdopodobnie będzie podążał ścieżką wydeptaną wcześniej przez eurodolara.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczęliśmy relatywnie spokojnie. Nominalnie kurs EUR/USD stabilizował się tuż nad piątkowym minimum na 1,3420 – najniższym poziomem pary od listopada 2013r. Niska zmienność na walucie amerykańskiej powoduje, że indeks dolarowy (DXY – kurs dolara wobec koszyka głównych walut) konsoliduje się w pobliżu najwyższych od sześciu miesięcy poziomów. Obecna wartość indeksu DXY (około 81,1) przekłada się na jego miesięczny wzrost już o 1,7%. Dalsza zwyżka będzie zależeć od danych gospodarczych i decyzji Fed, które poznamy w kolejnych dniach tygodnia. Obecne wzrosty dolara wspiera przekonanie, że prognozowane ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych zaczyna się materializować, co oznacza, że jesteśmy już blisko pierwszej podwyżki stóp za oceanem. W lipcu dolar wzmocnił się już o 2,0% wobec euro.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, niewielka ilość publikacji makroekonomicznych sprawiła, że poniedziałkowa sesja na światowym rynku finansowym upłynęła wyjątkowo spokojnie.
Europa boi się deflacji, a tempo wzrostu gospodarczego wciąż jest niepokojąco niskie. Jednak notowania ropy naftowej znajdują się 15 proc. wyżej niż w 2007 r., czyli w szczycie gospodarczego boomu. Stany Zjednoczone są pod tym względem w odmiennej sytuacji. Gospodarka nabiera tempa, inflacja wynosi 2 proc. A ropa podrożała o zaledwie kilka procent. Być może to właśnie w cenach ropy tkwi klucz do poprawy w gospodarce.
Bieżący tydzień na rynkach finansowych
Początek nowego tygodnia nie zawiera impulsów mogących wpłynąć na notowania rynków finansowych. Nie oczekujemy zatem, aby złoty względem euro podlegał większym wahaniom.