Putin umocnił złotego
We wtorek, jak się wydaje już po raz ostatni, temat Krymu stał się ważny dla inwestorów, wpływając na nastroje na rynku walutowym. W tym również na polskim rynku walutowym.
We wtorek, jak się wydaje już po raz ostatni, temat Krymu stał się ważny dla inwestorów, wpływając na nastroje na rynku walutowym. W tym również na polskim rynku walutowym.
W poniedziałek rynek długu pozostawał względnie spokojny, rentowności papierów niemieckich wzrosły o 2 pb. w segmencie 10Y, amerykańskich nie zmieniły się w relacji do piątku. Wzrost dochodowości był skutkiem poprawy oczekiwań, co do perspektyw pokojowego rozwiązania problemu na Krymie.
Rynki walutowe były w ubiegłym tygodniu pod wpływem dwóch głównych czynników ekonomicznych.
Temat Krymu przestał się liczyć dla inwestorów. Od dziś nastroje na rynkach finansowych, w tym na rynku walutowym, będą kreować dane makroekonomiczne i inne wydarzenia rynkowe.
Inwestorzy w Europie rozpoczęli dzisiejszy dzień w fatalnych nastrojach, po wczorajszej wyprzedaży na Wall Street i dzisiejszej w Azji, obawiając się jednocześnie o spowolnienie w Chinach i o konsekwencje ukraińsko-rosyjskiego sporu o Krym. Jednak kolejny raz się okazało, że początek wcale nie przesądza o końcu, a wyprzedaż może okazać się dobrą okazją do wypracowania zysków. I to jest jedyne w tej chwili pocieszenie, bo pomimo obserwowanego odreagowania nastroje generalnie nie są dobre, a ryzyko dalszej ucieczki od ryzykownych aktywów spore.
Pieniądze z pożyczki hipotecznej, tak jak z pożyczki gotówkowej, można przeznaczyć na dowolny cel. Są one jednak o około 40 proc. tańsze. Najlepsze oferty pożyczek hipotecznych mają: SGB Bank, Meritum Bank, Citi Handlowy, BPH oraz ING Bank Śląski – wynika z rankingu Open Finance.
Odreagowanie strachu związanego z sytuacją na Krymie w połączeniu z dobrymi danymi z amerykańskiej gospodarki stały się dziś pretekstem do silnego odbicia na europejskich i amerykańskich giełdach.
Jeszcze dziś sytuacja wokół Krymu może budzić jakieś emocje wśród inwestorów. Ich uwaga jednak powoli będzie się przesuwać się w kierunku tematów rynkowych, jak publikowane dane makroekonomiczne, czy środowe wyniki posiedzenia FOMC.
Przez większa część piątku obserwowaliśmy spadki dochodowości niemieckich i amerykańskich obligacji 10Y, rzędu 2-3 pb. Ich źródłem były obawy o sytuację na Ukrainie oraz słabsze niż oczekiwano dane o nastrojach amerykańskich konsumentów. Większego znaczenia na inwestorach nie zrobiła publikacja danych o niemieckiej inflacji, zatrudnieniu w strefie euro (które spadło mniej niż oczekiwano) oraz PPI w USA (odczyt poniżej oczekiwań). Zmiana trendu nastąpiła pod koniec dnia, gdy dochodowości odrobiły część porannych strat, po tym jak gorsze od oczekiwań nastroje konsumentów Michigan przesunęły dochodowości amerykańskich skarbówek w dół 3 pb.
Od dłuższego czasu retoryka Europejskiego Banku Centralnego jest niezmienna. Także na ostatnim posiedzeniu prezes Mario Draghi nie zaskoczył inwestorów i ponownie podkreślił, że bank jest gotowy do podjęcia stosownych kroków, jeśli tylko zajdzie taka konieczność. Choć takiej decyzji można było się spodziewać, część inwestorów poczuła się rozczarowana, że EBC nie zadziałał bardziej zdecydowanie, np. obniżając stopy procentowe do zera.
Gdy planujemy kupno telewizora, czy samochodu, myślimy najczęściej racjonalnie. Kupimy taki model, na jaki wystarczy nam pieniędzy. Podobnie z inwestowaniem. Oczekujemy, że osiągniemy w jego wyniku kwotę włożonego kapitału, powiększoną o ewentualny zysk. Gdy zastanawiamy się nad emeryturą, w naszym myśleniu zaczynają się pojawiać elementy magiczne.
EURUSD zrealizował scenariusz kreślony dla niego przez klina zniżkującego obecnego na wykresie od zeszłego piatku. Klin był sygnałem na to, że wysokie poziomy będące długoterminowymi topami, nie odstraszyły kupujących i nie przyciągnęły ochotników do spekulacyjnej gdy na spadki. Napód byków rósł, co poskutkowało przebiciem górnej granicy klina (umowne wczoraj i kluczowe dzisiaj).
Lepsze niż oczekiwano dane z amerykańskiego rynku pracy oraz pozytywne zaskoczenia miesięcznymi dynamikami sprzedaży detalicznej w USA posłużyły rynkowi akcji oraz długu jako pretekst do realizacji zysków. W konsekwencji, po krótkotrwałych 1-2 punktowych wzrostach dochodowości bezpośrednio po publikacji danych, rentowności amerykańskich 10Y skarbówek spadły o 7 pb. Niemieckie obligacje 10Y przesunęły się nieco mniej (4 pb.), lądując na poziomie 1,56%.
Godziny przedpołudniowe upłynęły na rynkach finansowych pod znakiem odreagowania porannych strat. Powoli do góry wspinają się indeksy giełdowe, euro zyskuje do dolara, odbija też złoty. Podaż nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa i nie jest wykluczone, że dziś jeszcze strach wróci.
Zasadniczą rolą informacji gospodarczej jest dostarczenie wiedzy na temat wiarygodności finansowej kontrahenta. System wymiany informacji o wiarygodności płatniczej stanowi efektywny mechanizm obniżenia ryzyka związanego z prowadzeniem biznesu, a tym samym zwiększa bezpieczeństwo finansowe firmy. Informacje gospodarcze pochodzące z wiarygodnych rejestrów wnoszą istotny element w budowę wizerunku przedsiębiorców godnych zaufania
Za 200 złotych rocznie możesz wynająć wysokiej klasy zespół specjalistów do zarządzania Twoimi 10 tys. złotych. Ale jeśli chcesz zainwestować 100 tysięcy, kwota proporcjonalnie rośnie.
Przez długie godziny rynki opierały się pesymizmowi, ignorując niepokojące dane jakie dziś napłynęły z Chin. Strach wziął górę dopiero w końcówce aktywnego handlu w Europie.
Nastroje na rynkach globalnych w czwartkowy poranek pozostają mieszane z lekką przewagą tych pozytywnych. Mogło być gorzej, bo dane z Chin nie dają zbyt wielu powodów do optymizmu.
Mieszane dane o produkcji przemysłowej w strefie euro (dynamiki miesięczne zaskoczyły negatywnie, podczas, gdy dane roczne okazały się być, dzięki rewizjom, lepsze niż szacowano) prawie nie wpłynęły na wycenę niemieckich obligacji.
Od wielu lat banki polskie wykorzystują zasoby podmiotów zewnętrznych do realizacji swojej statutowej działalności. Powierzanie wykonywania czynności bankowych innym podmiotom uzasadniają dążeniem do minimalizowania kosztów, docieraniem do jak największej liczby klientów, wykorzystaniem już istniejących infrastruktury i technologii, wykorzystaniem doświadczeń z zakresu dziedzin specjalistycznych i profesjonalnego zarządzania wyspecjalizowanymi odcinkami, a przede wszystkim chęcią tworzenia przewagi konkurencyjnej. Coraz silniejszą pozycję na rynku finansowym zyskują firmy, które nazywają się operatorami bankowymi lub integratorami współpracy z bankami.