Złoty traci przez gorsze nastroje
Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych ma niekorzystny wpływ na złotego, który rano traci na wartości. Tendencji tej nie odwróci RPP, której majowe posiedzenie jest tylko wydarzeniem pozornym.
Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych ma niekorzystny wpływ na złotego, który rano traci na wartości. Tendencji tej nie odwróci RPP, której majowe posiedzenie jest tylko wydarzeniem pozornym.
Bazowe rynki długu pozytywnie zareagowały na lepsze niż marcowe, opublikowane w pierwszej części dnia, dane PMI dla sektora usługowego w Eurostrefie.
Wtorek upłynął pod znakiem wyprzedaży amerykańskiego dolara. Tracił on zarówno do głównych waluty, jak i tych mniej znaczących. W efekcie indeks dolarowy znalazł się na najniższym poziomie od 7 miesięcy. I to prawdopodobnie nie koniec jego spadków.
Poniedziałek przyniósł lekkie odreagowanie na rynku europejskiego i amerykańskiego długu za sprawą publikacji lepszych niż oczekiwano danych ISM dla sektora usługowego. Wartość indeksu wyniosła 55,2 pkt. wobec 53.1 pkt. w marcu i przy oczekiwaniach na poziomie 54,1 pkt. Pomimo zaskakująco dobrych odczytów składowych indeksu odpowiadających za zatrudnienie i nowe zamówienia rentowności DE10Y i US10Y wzrosły jedynie o 2-3 pb. Inwestorzy zignorowali całkowicie publikację kolejnego ujemnego odczytu rocznej dynamiki PPI dla strefy euro.
Dziś od 9.00 do 10.00 będą pojawiały się ostateczne odczyty indeksów PMI dla usług w strefie euro (konsensus dla całej strefy: 53,1). Generalnie, oczekiwana jest dość wyraźna poprawa w stosunku do marca. O 11.00 pojawią się dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro za marzec (konsensus: -0,2 proc. mdm).
Najnowsze miesięczne strategie inwestycyjne na rynku stopy procentowej.
Brak świętujących inwestorów z Londynu sprawił, że w poniedziałek na krajowym rynku walutowym wiało nudą. Niewiele się działo zarówno jeżeli chodzi o obroty, jak i zmienność.
Dziś spokojny dzień pod względem danych. Jedyną publikacją, na którą rynek może zwrócić większą uwagę to indeks ISM dla usług w USA o godz. 16.00. Jednak zarówno eurodolar jak i eurozłoty okazały ostatnio wyjątkową odporność na dobre dane z USA, więc dzisiejszy odczyt raczej nie będzie miał mocy odwracania trendów. W Wielkiej Brytanii jest dziś dzień wolny od pracy, co zmniejszy na pewno obroty na rynkach.
Po mniej obfitym w dane poniedziałku i wtorku, w środę mieliśmy do czynienia z większą liczbą publikacji danych i w konsekwencji z większą zmiennością na bazowych rynkach długu.
Od początku 2014 r. ceny amerykańskich obligacji skarbowych idą w górę. Wygląda to na zmianę dotychczasowej tendencji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ruch ten ma miejsce w czasie, gdy Fed ogranicza program QE3, a zegary odmierzają czas do pierwszej podwyżki stóp procentowych. W takich warunkach ceny obligacji powinny spadać. Takie zachowanie rynku może stanowić ostrzeżenie przed spadkami na giełdzie.
Za nami długi majowy weekend. Handel na polskim rynku walutowym powoli będzie wracał do normy. Bardzo powoli, bo z uwagi na dzisiejsze święto w Wielkiej Brytanii i nieobecność tamtejszych inwestorów, obroty na złotym w dalszym ciągu mogą być świąteczne.
„Członkostwo w Unii to cud, który nam się przydarzył, choć wcale nie musiał.”
Prezydent Bronisław Komorowski
na premierze filmu Katarzyny Kolendy Zaleskiej
„Cud historii”
Zapadające w maju trzy- i czteroletnie obligacje skarbowe przyniosły odpowiednio 3,83 i 4,92 proc. średniorocznego zysku brutto. Lokaty nie dały rady czterolatkom. A niedługo solidnie przegrają także z dziesięciolatkami.
Srebro z presją na długoterminowe dołki
Popyt na surowce nie ma się generalnie najlepiej, widać to na wykresie srebra, które jest wysoce skorelowane ze złotem i wykres obu metali zależy w dużej mierze od kondycji i popytu chińskiej gospodarki. W Chinach sytuacja nie jest zbyt różowa, a kolejnym tego dowodem mogą być jutrzejsze PMI. Oczekiwania rysują się nieco ponad 50 pkt i finalny odczyt jest bardzo mocno wyczekiwany przez rynki. Technicznie nie wygląda to dobrze dla kupujących.
Polska jest na pewno innym krajem po 10 latach członkostwa w Unii Europejskiej. Jest bardziej optymistyczna, bardziej zamożna, lepiej rozwinięta, bardziej konkurencyjna, bardziej licząca się w polityce europejskiej, dokonała skutecznej transformacji. Polskie firmy dobrze sobie radzą z konkurencją na rynku europejskim. Rośnie eksport. Nie mamy większych problemów z wykorzystaniem funduszy unijnych. Bilans dekady jest na pewno pozytywny.
Choć coraz częściej słychać głosy twierdzące, że sytuacja na polskim rynku kredytowym zaczyna wracać do normy sprzed kryzysu, te optymistyczne doniesienia oparte są głównie na spadku oprocentowania kredytów hipotecznych. Wprawdzie zeszłoroczny raport Banku Światowego donosił, że w latach 2011/2013 to właśnie Polska była krajem, w którym warunki dla biznesu poprawiły się najbardziej (sic!), jednak ani jedna z wymienionych w raporcie zmian mających wpływ na ocenę rodzimego rynku nie dotyczyła rozluźnienia przepisów kredytowych. Pojedyncze inicjatywy, takie jak tworzenie funduszy poręczeniowych w celu ułatwienia dostępu do pożyczek dla mikro i małych przedsiębiorstw, to wciąż mało: w rankingu krajów, gdzie „interesy robi się łatwo”, Polska uplasowała się na pięćdziesiątym szóstym ze stu osiemdziesięciu pięciu miejsc.
Umowę na prowadzenie indywidualnego konta emerytalnego można zawrzeć w sześciu formach z pięcioma rodzajami instytucji finansowych. Wybór optymalnego rozwiązania wymaga pewnego rozeznania oraz sprecyzowania oczekiwań, potrzeb i umiejętności.
Zaskakująco silna poprawa sytuacji na amerykańskim rynku pracy w kwietniu nie tylko przybliżyła do pierwszej podwyżki stóp procentowych przez Fed, ale również stała się impulsem do umocnienia dolara. Również w relacji do złotego.
Dziś w centrum uwagi dane z amerykańskiego rynku pracy o godz. 14.30. Konsensus wskazuje na wzrost zatrudnienia w sektorach pozarolniczych o 210 tys. i spadek stopy bezrobocia do 6,6 proc. Dane lepsze od prognoz mogą umocnić dolara, ale ich wpływ na złotego jest niepewny – w ostatnich miesiącach polska waluta była dość odporna na zmiany danych makro w USA. Dobre dane mogą natomiast osłabić polskie obligacje.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Dane ekonomiczne opublikowane w zeszłym tygodniu po obu stronach Atlantyku w większości należy ocenić pozytywnie. Wyjątkiem są odczyty związane z rynkiem nieruchomości w USA; mam tutaj na myśli liczbę sprzedanych nowych domów w marcu.