Złoty mocniejszy jedynie do funta
Tracący na świecie funt osłabił się również wobec złotego, spadając w poniedziałek do najniższego poziomu od ponad dwóch tygodni. Funt był jedyną główną walutą, która dziś straciła do złotego.
Tracący na świecie funt osłabił się również wobec złotego, spadając w poniedziałek do najniższego poziomu od ponad dwóch tygodni. Funt był jedyną główną walutą, która dziś straciła do złotego.
Przez większą część dnia na giełdach niewiele się działo. Byki nie garnęły się do skorzystania z okazji, jaką dała decyzja Europejskiego Banku Centralnego oraz zawieszenie broni na Ukrainie. W końcówce handlu lekki niepokój spowodowały niewielkie spadki indeksów na Wall Street.
W ubiegły poniedziałek rynki amerykański i kanadyjski były zamknięte z powodu święta pracy. Brak płynności sprawił, że kursy walutowe oscylowały w dość wąskich zakresach. Niska zmienność była też wynikiem oczekiwania inwestorów na posiedzenia kilku banków centralnych, a także z uwagi na niepewność geopolityczną, związaną z kryzysem na Ukrainie.
Miniony tydzień spowodował dynamiczne wybicie polskich indeksów akcji w górę. Jako impuls do wzrostów posłużyła nadzieja na wstrzymanie wojny na Wschodzie Ukrainy.
„Proponuję skorzystać z korzystnych warunków na rynku finansowym już teraz w celu realizacji strategicznych inwestycji publicznych w całej Europie, w zgodzie z zasadami leżącymi u podstaw paktu stabilności i wzrostu.”
Mateusz Szczurek
Minister Finansów
Bruksela, 4 września
Początek drugiego tygodnia września przynosi koncentrację uwagi przede wszystkim na brytyjskim funcie. Perspektywa ogłoszenia przez Szkocję niepodległości spych go w relacji do dolara do najniższych poziomów od listopada 2013 roku.
Złoty ponownie umocnił się w piątek, w czym pomógł bardzo duży popyt na polskie papiery skarbowe (kolejny silny spadek rentowności) oraz słabsze dane makro w USA, które oddaliły nieco obawy o rychłe podwyżki stóp procentowych przez Fed.
Podczas piątkowej sesji rynek stopy procentowej w Europie pozostawał jeszcze pod wpływem decyzji EBC. Od pierwszych godzin porannych widać było silne spadki rentowności obligacji skarbowych państw peryferyjnych, przy stabilnych notowaniach Bund-ów. Dodatkowo po południu amerykański Departament Pracy opublikował dane nt. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Jak się okazało utworzono w sierpniu jedynie 142 tys. nowych etatów wobec oczekiwanych 230 tys. W reakcji na komunikat na rynku doszło do gwałtownego spadku rentowności Treasuries (o prawie 8 pb na dłuższym końcu krzywej).
Realizując czynności doradcze na rynku nieruchomości bardzo często spotykam się z opiniami klientów, że posiadanie nieruchomości zabytkowej to kłopot.
Chór rynkowych proroków jest jak zwykle podzielony. Jedni sądzą, że hossa może jeszcze trwać, inni już widzą zbliżający się krach lub przynajmniej potężną korektę. Stara giełdowa reguła mówi, że większość nie ma racji. Dopóki więc nie ma większości, giełdy podążają swoim rytmem.
Stopy procentowe jeszcze spadną, jeśli nie dziś, to w najbliższych miesiącach – banki są o tym coraz bardziej przekonane, bo już ścinają oprocentowane niektórych depozytów.
Piątkowy handel na giełdach stał pod znakiem przetrawiania decyzji i zapowiedzi EBC oraz oczekiwania na informacje z amerykańskiego rynku pracy. Po reakcji na zaskakująco niską liczbę nowych miejsc pracy można sądzić, że inwestorzy nie bardzo mieli pomysł na jednolitą interpretację tego faktu.
Kończący się tydzień okazał się przełomowy dla rynku walutowego. Wszystko za sprawą nieoczekiwanego wyniku wrześniowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. W przyszłym tygodniu powinno być znacznie spokojniej. Kolejny przełom może mieć miejsce natomiast dwa tygodnie później, przy okazji posiedzenia Rezerwy Federalnej.
Wczorajszymi decyzjami Europejski Bank Centralny zaskoczył niemal wszystkich, co doprowadziło do dużych zmian przede wszystkim na rynku walutowym. Rodzi się więc pytanie co dalej?
W lipcu, przywódcy Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA, czyli pięciu zaliczanych do rynków wschodzących krajów zwanych łącznie grupą BRICS (od pierwszych liter ich angielskich nazw) spotkali się w brazylijskim mieście Fortaleza, gdzie ogłosili utworzenie Nowego Banku Rozwoju. Co ciekawe i znamienne, ta zapowiedź zbiegła się w czasie z 70. rocznicą podpisania porozumienia z Bretton Woods, które dało początek Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu (MFW) oraz Bankowi Światowemu. Nowy bank krajów BRICS będzie alternatywą dla tych dwóch organizacji; początkowo, bank będzie dysponował kapitałem rzędu 50 mld USD na finansowanie projektów związanych z infrastrukturą i zrównoważonym rozwojem oraz środkami o wartości 100 mld USD w ramach rezerwy na wsparcie krajów członkowskich, które znajdą się w trudnej sytuacji finansowej. Według oficjalnego stanowiska, pierwsze pożyczki udzielane przez nowy bank mają zostać uruchomione w 2016 r.
Najważniejszym wydarzeniem czwartkowej sesji było posiedzenie EBC i zaskakująca znaczną część uczestników rynku decyzja o obniżeniu głównej stopy procentowej do 0,05% a dyskontowej do minus 0,20%. To kolejne już poluzowanie polityki monetarnej w strefie euro w tym roku. Ostatni raz EBC zdecydował się na takie działania w czerwcu, obniżając stopę refinansową z poziomu 0,25% do 0,15%, a depozytową z zera do minus 0,10%.
Polacy wykonują już ponad 220 tys. ekspresowych przelewów miesięcznie. W kilka sekund pieniądze z banku do banku przekazują osoby prywatne i firmy. Nie wyobrażają już sobie, że mogłoby być inaczej, tymczasem jest to luksus dostępny jedynie w 16 krajach świata.
Atmosfera na giełdach została niemal całkowicie zdominowana przez doniesienia o coraz większym zaangażowaniu militarnym Rosji na Ukrainie. Poza indeksami w Kijowie i Moskwie, nasze wskaźniki należały do najmocniej tracących na wartości. W ciągu kilku godzin rozwiały się marzenia byków o kontynuacji ruchu w górę.
Nieoczekiwana decyzja Europejskiego Banku Centralnego o obniżeniu stopy procentowej z 0,15 do 0,05 proc. spowodowała jedynie chwilową mini euforię na giełdach. We Frankfurcie jej skala była symboliczna. Z czasem inwestorzy przystąpili do realizacji zysków, martwiąc się stanem europejskiej gospodarki, który skłonił EBC do działania.
W czwartek w centrum uwagi znajdzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Nie będzie ono jedynym wydarzeniem, ale będzie tym najważniejszym. Cały czas też na uwadze trzeba mieć sytuację na wschodzie Ukrainy.