Ropa tonie razem z rynkiem akcyjnym
Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.
Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.
Po dwóch miesiącach 2016 r. eksport wzrósł o 3 proc. r/r, a import o 2,1 proc. (w euro). Saldo było dodatnie, na poziomie 1,3 mld euro – podał GUS.
Wyniki eksportu po 2. miesiącach 2016 r. są bardzo dobre – był on wyższy o 3 proc. r/r (w euro), podczas gdy po 2 miesiącach 2015 r. eksport wzrósł r/r „tylko” o 2,2 proc.
Wiele państw chciałoby, aby ich gospodarka spowolniła do 6,7%. Deutsche Bank przyznał się do manipulacji cenami metali szlachetnych. Bank Anglii nie zmienił stóp procentowych. W USA spada inflacja i liczba bezrobotnych.
Większość ludzi ma Facebooka nie tylko w smartfonie, ale również w portfelu inwestycyjnym. Wśród wszystkich klientów Saxo Banku akcje tego portalu społecznościowego cieszyły się największą popularnością w I kwartale. Dla rynku akcji początek tego roku był jednak wyboisty: w niektórych sektorach nastąpiła nadmierna wyprzedaż, a Indeks European Stoxx-600 odnotował najgorszy kwartalny wynik od 2009 r. W II kwartale warto zwrócić uwagę na akcje z sektora finansowego i konsumpcyjnych dóbr luksusowych, a spółki, które najprawdopodobniej odnotują najlepsze wyniki, to przede wszystkim Amazon i PayPal.
JP Morgan poprawił wczoraj humory inwestorom, ciekawe, czy to samo zrobi dziś Bank of America i Wells Fargo. Ameryka gorąco w to wierzy, bo w ślad za rosnącymi notowaniami JP Morgan w górę poszły również akcje całej bankowej czołówki. Wprawdzie dane makro nie wypadły najlepiej, ale na rynku pojawił się optymizm, więc gorsze wskaźniki tracą swoją zabójczą moc. Dzisiaj w USA pojawią się jeszcze dane o inflacji konsumenckiej, i jeżeli będą wyższe niż poprzednio, dolar powinien się umocnić.
Sejm przyjął zmianę w górnej kwocie, którą będzie można płacić gotówką. Afera Panama Papers osłabiła premiera Davida Camerona, pytanie jak przełoży się to na Brexit. Słabe dane z USA.
Przed sesją w USA wyniki kwartalne poda dziś JPMorgan Chase & Co. To pierwszy z wielkich banków publikujących w tym sezonie swoje dane finansowe. Oczekiwania nie są wygórowane, tak samo jak dla całej giełdy. Sytuacja jest trudna, bo wynik gorszy od słabych prognoz fatalnie wpłynie na inwestorów.
Od pewnego czasu klarownie zarysowane kierunki polityki pieniężnej głównych banków centralnych świata zaczynają się nieco zacierać. Niejednoznaczne często deklaracje przedstawicieli tych instytucji powodują zaś, że inwestorzy kierują się własnymi poglądami nie tylko na perspektywy sytuacji na rynkach finansowych, ale także na działania władz monetarnych. Tak sytuacja ma swoje dobre strony.
Agencja ratingowa Fitch utrzymała rating USA na najwyższym możliwym poziomie AAA. Ta sama instytucja obniżyła o jeden stopień rating Arabii Saudyjskiej. Dobre dane z Chin spowodowały wzrosty na giełdzie.
Włochy tworzą fundusz wsparcia dla instytucji finansowych. W Grecji trwa ocena pakietu reform. W Polsce wciąż deflacja, już niemal 1%. Na rynku znów pojawiły się opcje walutowe, 2008 rok nie nauczył nas wiele.
W poniedziałek Alcoa rozpocznie sezon publikacji wyników kwartalnych, ale najbardziej oczekiwane w tym tygodniu raporty będą dotyczyły czterech banków o największej kapitalizacji: J.P. Morgan Chase & Co. w środę, Wells Fargo & Co. i Bank of America w czwartek i Citigroup w piątek. Sektor finansowy spisywał się tym roku fatalnie. Zresztą nie tylko wyniki tej branży zapowiadają się źle: według prognoz, rekordowo słabo wypadnie cała energetyka, spółki przemysłowe, technologiczne. Rynek spodziewa się najgorszego sezonu od kryzysowego 2009 r.
W Kijowie rozwiązanie kryzysu politycznego jest już blisko. Jutro, wedle własnych zapowiedzi, do dymisji poda się obecny premier a porozumienie koalicyjne zostanie poszerzone. Słabsze dane z przemysłu w Wielkiej Brytanii. Lepsze dane z kanadyjskiego rynku pracy.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Wśród informacji makroekonomicznych w najbliższych dniach będą dominować doniesienia o inflacji, której brak jest przedmiotem troski wielu banków centralnych świata. Na sytuację na rynkach finansowych spory wpływ będą mieć informacje dotyczące sytuacji w gospodarce Chin. Pogląd na koniunkturę w Stanach Zjednoczonych i jej perspektywy przyniesie publikacja raportu amerykańskiej rezerwy federalnej, zwanego Beżową Księgą.
Poznaliśmy zapisy rozmów z marcowego posiedzenia EBC. Widać w nich gotowość do działania i dalszych interwencji rynkowych. Afera Panama Papers idzie dalej – pod ostrzałem premier Wielkiej Brytanii. Nie będzie obniżki Vat ani wzrostu opłaty paliwowej.
Przedstawiciele japońskiego rządu grożą interwencją na rynku walutowym, ale czy jest to realne? Na razie wojna między rynkiem a Tokio toczy się na słowa, nie mniej jednak to, co dzieje się z jenem to klasyczna próba sił. Weekend przyniesie chwilę wytchnienia, może w przyszłym tygodniu dojdzie do jakichś rozstrzygnięć, ale ani rząd, ani Bank of Japan nie ma zbyt wielu armat.
Czwartkowy poranek przynosi zwrot na EUR/USD, spadek USD/JPY do najniższego poziomu od października 2014 roku i spokojne wahania polskich par. Na wszystkich tych rynkach nastroje dziś będą kształtować przede wszystkim doniesienia z ECB i Fed.
Słowa Rezerwy Federalnej są ważne, nawet jeżeli padły przed miesiącem. Inwestorzy będą dzisiaj uważnie studiowali raport z ostatniego posiedzenia FOMC nie z tyle z czystej ciekawości, co z obowiązku – zawsze może się trafić jakaś perełka, która umknęła w komunikacie czy w konferencji Janet Yellen. Interesujący jest zwłaszcza podział sił na zwolenników i przeciwników podwyżek stóp, a nigdzie lepiej tego nie widać niż w minutes.
Po wstrzymaniu ustawy o przewalutowaniu kredytów walutowych wydawać by się mogło, że nie będzie w najbliższym czasie dobrych wiadomości dla frankowiczów. Ostatnia wypowiedź szefa SNB pokazuje jednak, że interesy tej grupy są zbieżne z polityką Szwajcarskiego Narodowego Banku. Pierwsza ofiara “Panama Papers”.
Wtorkowe przedpołudnie upływa pod znakiem nieznacznego osłabienia złotego w relacji do głównych walut, co koreluje z zachowaniem innych walut regionu, spadkiem notowań EUR/USD oraz obserwowanym na świecie pogorszeniem klimatu inwestycyjnego.
Inwestorzy powoli wracają do dolara. Powodem ruchu są słabsze dane z Europy. Dzisiaj rusza dwudniowe posiedzenie RPP. Zysk netto polskich banków w pierwszych miesiącach 2016 roku gwałtownie w dół.