Ameryka bez zmian, złoto w górę: analiza rynku złota

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

zuk.pawel.inwestycje.alternatywne.profit.01.267x400W ubiegłym tygodniu rynki finansowe całego świata żyły tylko jednym wydarzeniem. Czwartkowy wieczór przyniósł nam odpowiedź - Stany Zjednoczone dalej nie mogą sobie poradzić z wyjściem z recesji, a ostatnie doniesienia z Chin i rynku ropy naftowej tylko pogarszają obecną sytuację. Wobec pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym od lat poziomie, złoto powróciło do łask inwestorów, wybijając się nawet ponad 1140 USD (ok. 4188 PLN) za uncję.

150923.xloto.01

Początek tygodnia na rynku złota nie przyniósł żadnych znaczących ruchów cenowych, co spowodowane było głównie przez zabezpieczanie aktualnych pozycji oraz brak większego zaangażowania inwestorów, oczekujących na czwartkową decyzję władz Rezerwy Federalnej. Przez pierwsze dwie sesje ubiegłego tygodnia złoto nie zdołało opuścić kanału ok. 1103-1109 USD (ok. 4052-4074 PLN), nawet wobec mocnego odczytu dotyczącego sprzedaży detalicznej i kurczenia się produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych.

Środowa sesja przyniosła nam pierwszą znaczącą podwyżkę ubiegłego tygodnia. Inwestorzy, chcąc przewidzieć możliwą decyzję amerykańskich władz monetarnych, uważnie przyglądali się tego dnia najnowszemu wskaźnikowi inflacji, od którego w największym stopniu zależeć miała planowana podwyżka stóp procentowych. Inflacja wynosząca zaledwie 0,2 proc. w ujęciu rocznym, a nawet niewielka deflacja w ujęciu miesięcznym, spowodowała wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty, które zachęciło inwestorów do kupowania żółtego metalu. Na fali tych informacji, cena złota wzrosła do nawet ok. 1123 USD (ok. 4126 PLN), jednak stabilizacja nastąpiła nieco niżej, przy ok. 1119 USD (ok. 4111 PLN) za uncję.

Najważniejsza, czwartkowa sesja napawała inwestorów bardzo mieszanymi uczuciami. Prognozowane pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie podważone zostało bardzo korzystnym raportem na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Z związku z tą publikacją złoto nieznacznie potaniało do ok. 1115 USD (ok. 4096 PLN) za uncję. Mimo wszystko, języczkiem u wagi wciąż pozostawała wieczorna decyzja w sprawie stóp procentowych. W głosowaniu amerykańskich władz monetarnych zaledwie jeden członek Rady opowiedział za podwyżką stóp, a zdecydowana większość wyraziła niepewność co do słuszności podwyżki jeszcze w tym roku. Na wokandę wywołany został również problem zbyt niskiej inflacji, która spowodowana została bardzo silnym kursem dolara, a przede wszystkim znaczącym obniżeniem ceny ropy naftowej. Szefowa Fed zwróciła również uwagę na niepokój związany z dalszym rozwojem sytuacji w Chinach, która poważnie może zaszkodzić światowej gospodarce. Bulionowi inwestorzy w zaistniałej sytuacji nie mogli usłyszeć nic lepszego. W ciągu kilku minut po decyzji cena złota pokonała granicę 1130 USD (ok. 4151 PLN) za uncję.

Na kolejną reakcję uczestników rynku musieliśmy zaczekać do startu piątkowej sesji. Bardzo dobre nastroje związane z utrzymaniem stóp na niezmienionym poziomie przerodziły się tego dnia w silne pobudzenie strony popytowej, a w ciągu trwania sesji metal wybił się nawet powyżej 1140 USD za uncję. Cały tydzień zakończony został wyraźnie ponad kreską, lecz delikatnie poniżej swojego maksimum, a sesja zamknięta została wynikiem ok. 1138 USD (ok. 4181 PLN) za uncję.

W nadchodzącym tygodniu czeka nas arcyciekawa konfrontacja krótkoterminowego, pozytywnego sentymentu inwestorów z długoterminowym trendem spadkowym. W obliczu weekendowych wyborów w Grecji, gdzie faworytem wciąż pozostaje Syriza, okaże się czy w niepewnych czasach inwestorzy bardziej zaufają amerykańskiej walucie czy żółtemu metalowi.

Paweł Żuk
Główny analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.