Złoty wciąż czeka na nowe impulsy
Złoty w oczekiwaniu na nowe impulsy może pozostać stabilny nie tylko w dniu dzisiejszym, ale nawet do przyszłego tygodnia, gdy pojawią sie pierwsze czynniki mogące nadać rynkowi walutowemu nowe dynamiki.
Złoty w oczekiwaniu na nowe impulsy może pozostać stabilny nie tylko w dniu dzisiejszym, ale nawet do przyszłego tygodnia, gdy pojawią sie pierwsze czynniki mogące nadać rynkowi walutowemu nowe dynamiki.
By poznać rynek pracy firmy nie ograniczają się już tylko do weryfikacji informacji o nim na własną rękę. Coraz chetnie siegają po indywidualne badania wynagrodzeń przygotowywane przez profesjonalne firmy. Otrzymywane raporty płac przyczyniają się do zwiększenia wiedzy i świadomości pracodawców, pomagając im kształtować wewnętrzną politykę personalną w czasie niedoboru talentów. Wspierają ich tym samym w dopasowaniu strategi rozwoju pracowników i ich potrzeb do zmieniającego się i dynamicznego rynku pracy.
Po ogłoszeniu wyjątkowo optymistycznych prognoz dla światowej gospodarki, przyszedł czas na publikację informacji na temat przyszłości Unii Europejskiej. Jak wynika z raportu przygotowanego przez Komisję Europejską, wzrost PKB w strefie euro wyniesie w tym roku 1.2%, natomiast w 2015 roku osiągnie poziom 1.8%. Tempa nabierze również gospodarka Unii Europejskiej, gdzie PKB wzrośnie o odpowiednio 1.5% w 2014 roku i 2% w 2015 roku.
Negatywne zaskoczenie wskaźnikiem optymizmu konsumentów Conference Board zepchnęło 10YUST w dół o 3 pb., krajowe obligacje zareagowały 1-punktowym spadkiem dochodowości, EUR/USD zareagował przejściowym spadkiem o 0,3 centa EUR/PLN minimalnie osłabił się.
Komisja Europejska opublikowała swoje prognozy makro dl UE na ten i przyszły rok, które można streścić w trzech punktach: powolne ożywienie, niska inflacja, spadające deficyty budżetowe.
Narastają obawy przed deflacją w strefie euro, a strach potęguje przykład Japonii, która ze spadkiem cen zmagała się przez kilkanaście lat. Choć dynamika inflacji obniża się, deflacja występuje w nielicznych krajach, głównie najbardziej dotkniętych kryzysem i nic nie wskazuje na to, by miała stanowić zagrożenie na większą skalę. Groźna może być natomiast walka z nią.
Euro (EUR) zyskało około 40 pipsów osiągając poziom 1.3772 przed spadkiem do poziomu 1.3707 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
W spokojnej atmosferze, ignorując pojawiające się na rynku nowe impulsy, złoty we wtorek lekko umocnił się do dolara i euro oraz w równie niewielkim stopniu osłabił do szwajcarskiego franka.
Powrót optymizmu na rynki wschodzące zepchnął krajową krzywą w dół do poziomów sprzed ” styczniowego kryzysu” na emerging markets. Złoty pozostał mocny pomimo spadku EUR/USD.
EUR/USD
Główna para walutowa 17 lutego wybiła się górą z chmury Ichimoku na wykresie dziennym, co oznacza zmianę trendu na wzrostowy i zakończenie wcześniejszej korekty (wybicie górą z formacji flagi 13 lutego).
Popyt na pracę dość wyraźnie zwiększył się w ostatnich miesiącach. Z danych GUS wynika, że liczba ofert pracy w urzędach pracy była na koniec stycznia najwyższa w porównaniu do analogicznych miesięcy od 2008 r. – 46,7 tys. Moje szacunki wskazują, że po wyrównaniu sezonowym liczba ofert pracy sięga 52,9 tys. i jest najwyższa od października 2008 r.
W minionym tygodniu prym wśród głównych waluty wiódł funt brytyjski, który zanotował 4-letnie maksima wobec amerykańskiego dolara. Umocnienie nastąpiło dwunastego lutego w wyniku publikacji raportu Banku Anglii o inflacji, o dość jastrzębim wydźwięku. Euro także umacniało się wobec dolara, notując 6-tygodniowe szczyty. Amerykańska waluta odzyskała rezon dopiero po publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia FED-u, wśród których inwestorzy mogli odnaleźć pewne jastrzębie sygnały.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Zamieszki na Ukrainie i w Tajlandii w połączeniu ze słabym indeksem PMI z chińskiego przemysłu, spowodowały ucieczkę inwestorów z rynków wschodzących i osłabienie walut z całego koszyka CEE, w tym polskiej złotówki. Polska waluta pozostawała przez cały tydzień pod wpływem czynników globalnych pomimo pozytywnego raportu o produkcji przemysłowej za styczeń.
Deflacja. Słowo, które budzi ze snu wielu bankierów i inwestorów. Z groźbą deflacji, koszmaru każdej gospodarki, spotykam się niemal każdego dnia. Inflacji boją się przede wszystkim banki centralne, które walczą z nią na całym świecie, starając się zwiększyć podaż pieniądza, która ex post wywoła wzrost poziomu cen. Deflacja jest stanem, w którym dochodzi do spadku poziomu cen w gospodarce.
Mniej niż pół procent na uncji zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota. Tym, co decydowało o notowaniach, były gorsze od oczekiwań dane z chińskiego przemysłu. Rynek wycenia obecnie uncję na poziomie 1320 dolarów.
Nie żyje Wacław Potocki, wydawca miesięcznika „Bank i Rolnictwo”, wieloletni redaktor naczelny „Banku Wspólnych Sił”, dziennikarz związany ze środowiskiem banków spółdzielczych. Zmarł 23 lutego 2014 r. po długiej i ciężkiej chorobie.
Ostatni tydzień lutego może przynieść osłabienie złotego w relacji do szwajcarskiego franka. Proces ten powinny wspierać dobre dane ze Szwajcarii i oczekiwane pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie.
Euro (EUR) odbiło się z tygodniowego minimum na poziomie 1.3685 do poziomu 1.3758 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), odzyskując wszelkie starty z czwartku.
Podczas piątkowej sesji uwagę inwestorów przyciągnęły wiadomości docierające znad Tamizy, gdzie opublikowano informacje o dynamice tamtejszej sprzedaży detalicznej – w ostatnim czasie to właśnie wzrost konsumpcji w dużym stopniu przyczynił się do poprawy sytuacji ekonomicznej w Wielkiej Brytanii.
Indeksy koniunktury GUS wskazują na dalszą poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców – najlepsze nastroje panują, co widać już od dawna, w przemyśle, ale najszybsza poprawa następuje w handlu, co wynika z coraz lepszych nastrojów konsumentów. W lutym indeks nastrojów w przemyśle wyniósł 3 (w zaokrągleniu, dokładne dane poznamy dziś), a mój szacunek wskazuje, że po odsezonowaniu indeks wzrósł 0,1 pkt mdm i jest najwyżej od marca 2011 r. Indeks w handlu wyniósł -3, a wg moich szacunków po odsezonowaniu jest na poziomie ok 0 – oznacza to zrost o 0,8 pkt mdm i najwyższy poziom od czerwca 2011 r.