Centra danych będą grzały okolicznych mieszkańców
Skala polskiego rynku centrów danych może się w najbliższych latach ponad dwukrotnie zwiększyć. Według danych przedstawionych w raporcie PLDCA i PwC Polska moc operacyjna centrów danych w Polsce wynosi obecnie około 250 MW, a do 2031 roku może przekroczyć 550 MW.
Jeszcze większą skalę rozwoju uwzględniają Polskie Sieci Elektroenergetyczne w planowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego. W Planie rozwoju sieci przesyłowej PSE przyjęły do analiz moc centrów danych na poziomie ok. 3,1 GW w 2036 r. i 5 GW w 2040 roku.
Rozwój sztucznej inteligencji, usług chmurowych oraz usług cyfrowych, wykorzystywanych zarówno w przemyśle, jak i przez osoby prywatne, będzie zwiększał zapotrzebowanie na infrastrukturę obliczeniową, a wraz z nim także potencjał odzysku energii cieplnej.
Energia elektryczna wykorzystywana przez serwery i pozostałą infrastrukturę IT zamienia się w ciepło. Dla prawidłowej pracy infrastruktury jest ono na bieżąco odbierane przez systemy chłodzenia i odprowadzane poza centrum danych. Energia ta może zostać przechwycona i wykorzystana lokalnie albo, po uzyskaniu parametrów wymaganych przez odbiorcę, przekazana do systemu ciepłowniczego.
Czytaj także: Jak finansowanie centrów danych i AI zmieni rynki akcji i długu?
Centra danych: do 2030 r. potencjał może odpowiadać ponad 7% zapotrzebowania na ciepło sieciowe
Według analiz opracowanych przez dedykowaną grupę roboczą PLDCA i przywołanych w raporcie „Napędzając Gospodarkę” roczny potencjał odzysku ciepła z polskich centrów danych może już do 2030 r. sięgnąć niemal 19 700 TJ, odpowiadając ponad 7% krajowego zapotrzebowania na ciepło sieciowe, a w dalszej perspektywie – nawet 17% zapotrzebowania.
Istotną cechą centrów danych jako źródła ciepła odpadowego jest profil ich pracy. Funkcjonują nieprzerwanie przez cały rok, dlatego strumień generowanego przez nie ciepła jest przewidywalny i – dostępny niezależnie od warunków atmosferycznych. Daje to możliwość wykorzystania go jako stabilnego elementu lokalnego miksu ciepłowniczego.
Co więcej, zastąpienie w ten sposób części ciepła wytwarzanego z paliw kopalnych, będzie sprzyjało dekarbonizacji systemów ciepłowniczych i docelowo obniżenie kosztu ciepła dla użytkowników końcowych.
„Polska ma dobre warunki infrastrukturalne. Dysponujemy drugim co do wielkości rynkiem ciepłownictwa systemowego w Unii Europejskiej, a centra danych koncentrują się przede wszystkim w zasięgu dużych aglomeracji, gdzie funkcjonują rozbudowane sieci ciepłownicze.
Daje nam to istotną przewagę, jednak o możliwości efektywnego wykorzystania ciepła z centrum danych decydują przede wszystkim lokalizacja źródła względem odbiorców, zapotrzebowanie na ciepło oraz warunki techniczne po stronie lokalnego systemu – m.in. wymagane temperatury i możliwości przyłączenia.
Dlatego potencjał odzysku powinien być analizowany już na etapie planowania nowych inwestycji” – wyjaśnia Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).
Rozwój infrastruktury przeznaczonej do obsługi sztucznej inteligencji może dodatkowo poprawiać warunki odzysku ciepła. Rosnąca gęstość mocy obliczeniowej sprzyja stosowaniu chłodzenia cieczą w obiegu zamkniętym, dzięki któremu ciepło może być odbierane przy wyższej temperaturze niż w wielu tradycyjnych systemach chłodzenia.
Zmniejsza to potrzebę dodatkowego podnoszenia temperatury przed wykorzystaniem przez odbiorcę. Tam, gdzie jest to nadal konieczne, mogą być stosowane pompy ciepła. Jednocześnie modernizacja sieci i stopniowe obniżanie temperatur, przy których pracują systemy ciepłownicze, zwiększają możliwości wykorzystania ciepła z centrów danych.
W Polsce pojawiają się już projekty pokazujące, że odzysk ciepła z centrów danych zaczyna być uwzględniany nie tylko w analizach i regulacjach, ale także w praktycznych modelach współpracy między operatorami infrastruktury cyfrowej i energetycznej.
W Poznaniu Beyond.pl i Veolia Energia Poznań pracują nad wykorzystaniem ciepła z centrum danych w miejskiej sieci ciepłowniczej.
Z kolei w październiku ’26 NASK i PGE ogłosiły współpracę przy rozwoju centrów danych z wykorzystaniem terenów i infrastruktury energetycznej PGE, zakładającą również przekazywanie ciepła z serwerów do systemów ciepłowniczych.
Ciepło odpadowe coraz mocniej wpisane w politykę energetyczną
Znaczenie odzysku ciepła odpadowego znajduje odzwierciedlenie w polityce energetycznej i regulacjach. Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku z perspektywą do 2040 roku (KPEiK) uwzględnia z jednej strony wzrost zapotrzebowania na energię związany m.in. z rozwojem centrów danych i sztucznej inteligencji, z drugiej – zwiększenie wykorzystania ciepła odpadowego jako jednego z kierunków transformacji ciepłownictwa.
Jego sektorowym rozwinięciem ma być Strategia transformacji ciepłownictwa do 2040 roku, w której zagospodarowanie ciepła odpadowego wskazano jako jeden z siedmiu głównych celów.
Kierunek ten zaczyna być uzupełniany także o konkretne instrumenty finansowe. Fundusz Transformacji Ciepłownictwa NFOŚiGW, z budżetem co najmniej 3 mld zł, ma wspierać m.in. wykorzystanie ciepła odpadowego, pompy ciepła, magazyny ciepła oraz modernizację infrastruktury ciepłowniczej.
Równolegle, na poziomie unijnym, wykorzystanie ciepła odpadowego z centrów danych wspiera dyrektywa w sprawie efektywności energetycznej (EED). Wymaga ona od państw członkowskich zapewnienia, aby centra danych o całkowitej znamionowej mocy wejściowej przekraczającej 1 MW wykorzystywały ciepło odpadowe lub inne rozwiązania umożliwiające jego odzysk, chyba że wykażą, że jest to technicznie lub ekonomicznie niewykonalne.
W Polsce przepisy te mają zostać wdrożone poprzez nowelizację Prawa energetycznego, która zakłada wykorzystanie odzyskanego ciepła na miejscu lub przekazanie go m.in. do sieci ciepłowniczej.
„Mamy dziś kilka elementów, które zaczynają się ze sobą łączyć: rosnący potencjał ciepła z centrów danych, potrzebę dekarbonizacji ciepłownictwa, nowe wymagania regulacyjne i środki na modernizację systemów.
Kluczowe będzie przełożenie ich na projekty, w których źródło ciepła i jego odbiorca są planowane wspólnie.
Szacowane przez PLDCA 17% pokazuje skalę możliwości, ale to, jaka część tego potencjału zostanie rzeczywiście wykorzystana, zależy od lokalizacji inwestycji, możliwości technicznych lokalnych systemów oraz ekonomiki konkretnych przedsięwzięć” – podsumowuje Piotr Kowalski.