Spokój na rynkach może być złudny
Dobre wyniki przedsiębiorstw i inwestycyjny boom związany ze sztuczną inteligencją podtrzymują optymizm, który może jednak osłabiać czujność inwestorów.
MFW wskazuje trzy możliwe zapalniki turbulencji. Pierwszym jest rozczarowanie zyskami z AI. Spadek wycen firm technologicznych mógłby uruchomić przymusową sprzedaż aktywów przez zadłużonych inwestorów. Ryzyko zwiększają powiązania finansowe między przedsiębiorstwami, które wzajemnie finansują inwestycje i zamawiają swoje usługi.
Drugim zagrożeniem jest gwałtowny wzrost rentowności obligacji państwowych, wywołany nawrotem inflacji lub obawami o finanse publiczne. Wysokie zadłużenie oznacza konieczność odnawiania dużych kwot pożyczek. Rosnące oprocentowanie podnosi koszty finansowania państw, przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, a jednocześnie obniża wartość wcześniej wyemitowanych obligacji.
Trzecim zapalnikiem mogą być cyberataki zakłócające płatności i podważające zaufanie do instytucji finansowych. Cyfryzacja zwiększa współzależności, zaś AI dostarcza nowych narzędzi zarówno napastnikom, jak i obrońcom.
System bankowy przetrwałby niekorzystny scenariusz testów MFW. Jednak instytucje skupiające 22% światowych aktywów bankowych miałyby po takim wstrząsie słabe bufory kapitałowe. Zagrożenia mogą dodatkowo potęgować zadłużone fundusze inwestycyjne i aktywa trudne do szybkiego sprzedania, np. nieruchomości lub akcje spółek nie notowane na giełdzie.
Zagrożenia dla Polski wg MFW
Dla Polski podstawowym kanałem przenoszenia turbulencji byłby wzrost kosztów długu. Globalna ucieczka od ryzyka mogłaby osłabić złotego i podnieść oprocentowanie nowych emisji obligacji.
Budżet musiałby przeznaczać więcej pieniędzy na odsetki, pozostawiając mniej na inwestycje i usługi publiczne. Słabsza waluta zwiększałaby ceny importu, utrudniając walkę z inflacją. Osłabienie popytu zagranicznego uderzyłoby ponadto w eksporterów, ograniczając ich przychody i zdolność spłaty kredytów oraz finansowania nowych inwestycji.
Polska nie jest przy tym pozbawiona zabezpieczeń. W lutowej ocenie krajowej gospodarki MFW podkreślał wysokie kapitały, płynność i rentowność banków. Jednocześnie zwracał uwagę na rosnące powiązania sektora bankowego z finansami państwa. Duże portfele obligacji sprawiają, że pogorszenie oceny wiarygodności rządu może oddziaływać także na kondycję banków. Utrzymywanie wysokiego deficytu podczas wzrostu gospodarki zawęża pole reakcji na recesję.
Polska powinna ograniczać deficyt w sposób wiarygodny i stopniowy, zachowywać rezerwy na nieprzewidziane wstrząsy oraz chronić niezależność NBP. Potrzebne są również odporne systemy płatnicze i sprawny nadzór. Globalny kryzys nie jest przesądzony, lecz jeśli Polska nie będzie odpowiednio na niego przygotowana, potencjalne koszty mogą być znaczne.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.