Minister finansów i gospodarki nie wyklucza kolejnych po OKI propozycji dot. produktów inwestycyjnych

Minister finansów i gospodarki nie wyklucza kolejnych po OKI propozycji dot. produktów inwestycyjnych
Andrzej Domański. Źródło: gov.pl
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) mają być uzupełnieniem istniejących już na rynku rozwiązań, takich jak IKE, IKZE czy PPK; resort finansów nie wyklucza jednak wychodzenia z kolejnymi propozycjami - wskazał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

„Chcemy, aby OKI było narzędziem elastycznym, dostosowanym do potrzeb Polaków, aby uzupełniało portfel rozwiązań, które już funkcjonują, bo mamy IKE, IKZE, PPK.

Natomiast takiego dobrowolnego rozwiązania, które pozwala bardzo wyraźnie obniżyć podatek, do tej pory nie było” – powiedział Andrzej Domański.

„To nie oznacza oczywiście, że Ministerstwo Finansów nie będzie wychodziło z kolejnymi propozycjami, natomiast OKI są bardzo ważnym uzupełnieniem tego, co do tej pory na rynku funkcjonuje” – dodał.

Minister finansów i gospodarki wskazał, że – w jego ocenie – projekt jest dopracowany, co jednak nie oznacza, że w przyszłości – w zależności od potrzeb – nie będzie modyfikowany.

„Trochę ponad rok temu przedstawiliśmy projekt, jestem bardzo zadowolony z jego ostatecznego kształtu i tego, jakie poparcie uzyskał w Sejmie, nawet opozycyjne, co oznacza, że jest to projekt dopracowany, ale co nie oznacza, że – podobnie jak ma to miejsce w przypadku PPK – nie będziemy w przyszłości dokonywać niezbędnych korekt” – powiedział Andrzej Domański.

„Życie weryfikuje funkcjonowanie i potrzeby związane z danymi projektami i produktami inwestycyjnymi” – dodał.

Ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych czeka na podpisanie przez Prezydenta RP

W lipcu 2026 roku Senat nie zaproponował poprawek do ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych; trafiła ona na biurko prezydenta.

Ustawa o OKI ma na celu realizację jednego z priorytetów obecnego rządu, czyli rozwoju krajowego rynku kapitałowego.

Zgodnie z ustawą OKI miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Aktywa inwestycyjne denominowane w złotych (np. akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych) miałyby być zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł.

Z kolei aktywa o charakterze oszczędnościowym (np. obligacje i lokaty) – do 25 tys. zł.

Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI i przekraczające limity miałyby być objęte nowym podatkiem od ich wartości. Rząd przekonywał, że podatek nie będzie przekraczał 1 proc. – i miałby być wyliczany według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta.

Czytaj także: Wiceprezes PFR o programie Innovate Poland i OKI

Wprowadzenie OKI ma wzmocnić polski rynek kapitałowy

Rząd uważa, że wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 roku i 74 mld zł do 2040 roku.

Tzw. podatek Belki, czyli właściwie podatek od zysków kapitałowych został wprowadzony w Polsce w 2002 r. przez ówczesnego ministra finansów Marka Belkę. Od jego nazwiska wzięła się popularna nazwa daniny.

Obejmuje on dochody z obligacji, lokat bankowych oraz zyski ze sprzedaży papierów wartościowych, a więc np. jednostek funduszy czy akcji.

Stawka podatku wynosi 19 proc. Sposób poboru i rozliczenia podatku uzależniony jest od rodzaju aktywów, od których jest on pobierany.

Źródło: PAP BIZNES