Polska nadal w czołówce doganiających krajów członkowskich UE
Rozwój ekonomiczny Polski po 1989 r. jest obecnie często opisywany jako „cud gospodarczy”. Źródłem tej oceny jest przede wszystkim wzrost PKB per capita znacząco przewyższający wzrost w pozostałych państwach byłego bloku wschodniego (por. wykres).
W tym okresie można było również zaobserwować istotne zmiany strukturalne w polskiej gospodarce: wzrosła zamożność społeczeństwa, istotnie spadł poziom bezrobocia, powstał silny sektor prywatny, a Polska gospodarka silnie zintegrowała się z jednolitym rynkiem Unii Europejskiej. Na tym tle w krajowej i zagranicznej debacie publicznej funkcjonują hasła takie jak „złoty wiek”, „europejski tygrys” czy „the rise of Poland”, które mają symbolizować dynamiczny wzrost Polski.
Popularność tego typu określeń nasiliła się w ostatnich latach, w dużej mierze za sprawą przedłużającego się spowolnienia gospodarczego w Europie Zachodniej i Południowej. W poniższym artykule wracamy do wykonanej przed rokiem analizy tego zagadnienia (por. MAKROmapa z 23.06.2025) i sprawdzamy, jak zmieniła się sytuacja Polski, oraz jak wyglądałoby porównanie, gdyby za punkt startowy obrać wejście Polski do Unii Europejskiej – piszą ekonomiści Credit Agicole Bank Polska

Źródło: MAKROmapa / Credit Agricole Bank Polska
Wyjątkowo wysoki skumulowany wzrost polskiego PKB per capita

Na tle innych gospodarek postkomunistycznych Polska wyróżniała się w ostatnich trzydziestu pięciu latach wyjątkowo wysokim skumulowanym wzrostem PKB per capita. Interpretacja tego wzrostu wymaga jednak uwzględnienia wysokości punktu startowego w 1990 r., który w Polsce był najniższy spośród wszystkich państw postkomunistycznych, jakie dołączyły do UE.
Zależność między tymi dwoma zmiennymi dobrze ilustruje powyższy wykres. Tym samym istotna część wyższego skumulowanego wzrostu PKB per capita jest wynikiem efektu konwergencji oraz efektu niskiej bazy.
Niemniej, Polska istotnie przekroczyła trend wyznaczony dla krajów regionu (patrz wykres), w związku z czym można wnioskować, że wysoki wzrost polskiej gospodarki nie był wyłącznie pochodną niskiego punktu startowego, co w pewnym stopniu wzmacnia argument o wyjątkowo dobrych wynikach polskiej gospodarki.
Konwergencja nie jest automatyczna, wymaga stworzenia odpowiednich warunków instytucjonalnych

W 1990 r. dystans Polski do Niemiec pod względem PKB był jednym z największych w regionie i wynosił 70%, podczas gdy w przypadku Rumunii było to 61%, na Węgrzech 50%, a w Czechach jedynie 34%. Ocena polskiego „cudu gospodarczego” wymaga więc uwzględnienia efektu konwergencji.
Start z niższego poziomu umożliwia szybszy wzrost dzięki absorbcji istniejących technologii, napływowi kapitału oraz wykorzystywania rozwiązań sprawdzonych w bardziej rozwiniętych gospodarkach. Niemniej, warto odnotować, że konwergencja nie jest automatyczna, i jej wystąpienie wymaga stworzenia odpowiednich warunków instytucjonalnych.
Przykładem tego może być Białoruś, która w 1990 r. zaczynała z podobnego do Polski poziomu PKB per capita, podczas gdy w 2024 r. poziom ten był o 36% niższy. Za emblematyczny przykład mogą posłużyć również Węgry, które w 1990 r. przewyższały Polskę o 66% w poziomie PKB per capita, podczas gdy w 2024 r. były już 10% poniżej poziomu Polski.
Czytaj także: Polska wśród krajów z najwyższym kosztem obsługi długu w UE
Polska zmniejsza dystans wobec krajów bardziej rozwiniętych

Pełniejsza analiza polskiego sukcesu wymaga spojrzenia nie tylko na tempo wzrostu, lecz także na skalę faktycznego zmniejszania dystansu wobec krajów bardziej rozwiniętych. Innymi słowy, kluczowe jest to, jaką część początkowej luki dochodowej względem gospodarki odniesienia, w tym przypadku Niemiec, udało się domknąć od czasu transformacji.
Polska startowała z bardzo niskiego poziomu, ale jednocześnie przez kolejne dekady osiągała wysoką dynamikę dochodu na mieszkańca. Dla porównania Czechy miały znacznie mniejszy dystans do nadrobienia, jednak ich wzrost by wolniejszy, co ograniczyło tempo konwergencji.
Dane wskazują, że Polska była państwem, które w największym stopniu zredukowało różnicę względem bardziej zamożnych gospodarek, co jest spójne z wynikami analizy sprzed roku.
Jednocześnie uwzględnienie danych za 2024 r. oznacza zdecydowanie wyższy poziom zredukowania luki dla analizowanych państw. Złożyły się na to relatywnie wysokie dynamiki wzrostu gospodarczego w większości z nich, przy jednoczesnym spadku per capita w Niemczech.
Należy jednak zwrócić uwagę na wrażliwość naszej analizy na wybór punktu startowego. Aby uwzględnić różnice w przebiegu tzw. recesji transformacyjnej, podobnie jak w poprzedniej analizie, oszacowaliśmy również wyniki dla redukcji luki liczonej nie względem 1990 r., jak powyżej, tylko względem punktu odniesienia (w latach 1990-1995), kiedy luka dla danego kraju była największa.
Podobnie jak w przypadku badania sprzed roku, po uwzględnienia różnic w głębokości recesji transformacyjnej Polska znajduje się na drugim miejscu po Litwie.
Stopień redukcji luki PKB per capita względem Niemiec między 2004 a 2025 rokiem

Kolejnym godnym uwagi punktem odniesienia jest rok 2004, kiedy Polska, Czechy, Węgry, Rumunia, Słowenia, Litwa, Łotwa oraz Estonia dołączyły do Unii Europejskiej. W tym ujęciu przedmiotem analizy jest stopień redukcji luki PKB per capita względem Niemiec między 2004 r. a 2025 r.
W tej perspektywie Polska spada na trzecie miejsce (50% redukcji luki), ustępując Litwie (60%) i Rumunii (55%). Najniższą redukcję luki można z kolei zaobserwować w Słowenii (28%), która była najzamożniejszym z państw wstępujących w 2004 r. do Unii, na Węgrzech (32%) oraz na Słowacji (34%).
Trzecie miejsce osłabia nieznacznie wydźwięk narracji o „cudzie gospodarczym”, niemniej sukcesem Polski pozostaje redukcja dystansu względem Niemiec z 58% w 2004 roku do 29% w 2025 roku, redukcja przewagi Czech nad Polską w PKB per capita z 56% w 2004 roku do 14% w 2025 roku oraz wyprzedzenie pod tym względem gospodarek Węgier i Słowacji.
Wyniki naszej analizy, przeprowadzonej z wykorzystaniem najnowszych danych, potwierdzają, że Polska zrealizowała swój potencjał konwergencji w większym stopniu niż większość państw regionu.
Względem poprzedniej analizy warto odnotować, że stopień konwergencji państw regionu istotnie wzrósł, co jednak wynika w dużej mierze ze spowolnienia gospodarczego utrzymującego się w Europie Zachodniej. Pozycja Polski w wykorzystanych w analizie zestawieniach nie uległa jednak zmianie.
Śródtytuły pochodzą od redakcji BANK.pl.
Jakub Borowski, Główny Ekonomista;
Krystian Jaworski, Starszy Ekonomista;
Jakub Olipra, Starszy Ekonomista.
MAKROmapa, Credit Agricole Bank Polska SA