Stawką jest stabilność naszej gospodarki

Stawką jest stabilność naszej gospodarki
Fot. Archiwum prywatne
Chcę wierzyć, że jeśli pojawi się realne zagrożenie dla stabilności gospodarczej Polski związane z podważaniem umów opartych na wskaźniku WIBOR, to tym razem ustawodawca zareaguje odpowiednio szybko. Stawką jest bowiem nie tylko stabilność sektora bankowego, lecz stabilność całej gospodarki – podkreśla prof. dr hab. Krzysztof Koźmiński, kierownik Zakładu Ekonomicznej Analizy Prawa oraz kierownik Centrum Oceny Skutków Regulacji na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z dr. Przemysławem Barbrichem.

Ryzyko prawne banków jest dziś wyższe niż ryzyko kredytowe, co eksperci określają jako sytuację bez precedensu w Europie. Jak pan ocenia źródła tego zjawiska oraz jego konsekwencje dla stabilności sektora?

– Jestem naukowcem i z przyjemnością podzielę się z Państwem moimi przemyśleniami teoretycznoprawnymi, niekiedy również historycznoprawnymi, dotyczącymi relacji pomiędzy prawem, ekonomią i gospodarką. Z drugiej strony jestem także radcą prawnym współpracującym z bankami, obserwującym na co dzień, jak wygląda praktyka.

Rzeczywiście żyjemy w czasach, w których prawo – rozumiane szeroko – stało się jednym z największych ryzyk dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Banki odczuwają to szczególnie dotkliwie, ale podobne problemy dotyczą również innych branż.

Przywołam przykład bardzo wymowny: komunikat Komitetu Stabilności Finansowej z marca 2022 r. Proszę zwrócić uwagę na kontekst – był to wciąż czas pandemii COVID-19 oraz miesiąc po agresji Rosji na Ukrainę. Mimo tak dramatycznych wydarzeń Komitet stwierdził, że największym zagrożeniem dla sektora bankowego jest ryzyko prawne, w szczególności związane z masowym podważaniem umów kredytowych. Ten komunikat był powtarzany przez kolejne półtora roku.

Co więcej, nie chodzi jedynie o orzecznictwo sądów krajowych, lecz także unijnych, w tym Trybunału Sprawiedliwości UE. Dodajmy do tego niedawno opublikowany raport Mario Draghiego, który jasno wskazuje na narastający problem nadregulacji generującej ogromne koszty i ryzyka, wypychające biznes oraz innowacyjność z Europy. Raport ten tylko potwierdza procesy obserwowane od co najmniej dwóch dekad.

Prawo – które historycznie miało stabilizować stosunki społeczne i gospodarcze oraz zapobiegać napięciom czy kryzysom – stało się dziś ich źródłem. Banki doświadczają tego jako pierwsze, ale to dopiero zapowiedź problemów, które dotkną także inne branże.

Chciałbym wrócić do źródeł tego zjawiska. Mam wrażenie, że szeroko pojęty klientocentryzm, często wykorzystywany w dyskursie publicznym, nie jest wyłącznie polskim pomysłem. Widać inspiracje płynące z Unii Europejskiej czy Stanów Zjednoczonych, gdzie prawnicy od lat mają ogromny wpływ na rzeczywistość gospodarczą. Czy nie jest tak, że pod pozorem ochrony konsumentów realnie rośnie przede wszystkim wpływ ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK