Zbyt mało kobiet – zbyt dużo niewykorzystanego potencjału
Z najnowszego raportu „Zarządzanie różnorodnością”, przygotowanego przez Komitet DEI przy Związku Banków Polskich, wynika, że kobiety zajmują jedynie 33% miejsc w radach nadzorczych oraz 24% stanowisk w zarządach banków. Dysproporcja jest więc wciąż znacząca i choć – co warto podkreślić – powoli się zmniejsza, to finanse wciąż pozostają męską grą.
Dane z raportu ZBP pokazują, że problemem nie jest brak kompetencji czy ambicji kobiet, lecz ograniczony dostęp do realnych możliwości rozwoju i awansu. Talent nie ma płci – dostęp do wpływu i decyzyjności niestety często już tak. Zatem czas zmienić zasady tej gry. Program Rozwojowy „Kobiety w Finansach” pokazuje, że zmianę należy zacząć od edukacji, mentoringu i wsparcia młodych kobiet u progu kariery.
Kobiety w finansach to nie trend – to konieczność
Finanse potrzebują różnorodności. Złożoność wyzwań, z jakimi mierzy się dziś sektor – od transformacji cyfrowej, przez regulacje, po oczekiwania społeczne – wymaga wielu perspektyw, doświadczeń i stylów przywództwa. Kobiecy głos wciąż jest jednak w finansach zbyt słabo słyszalny, a ogromny potencjał pozostaje niewykorzystany.
– Nowoczesna i innowacyjna bankowość potrzebuje szerokiego spektrum talentów i perspektyw, aby dotrzeć do jak najszerszej grupy klientów, a tym samym budować konkurencyjność całego sektora – podkreślała Agnieszka Wachnicka, wiceprezes ZBP.
Dlatego tak istotne jest wspieranie młodych kobiet już na starcie kariery, zanim zderzą się z barierami systemowymi, brakiem wzorców czy sieciami networkingowowymi, które przez lata budowane były głównie przez mężczyzn. To właśnie na tym etapie mentoring, dostęp do wiedzy praktycznej i kontakt z liderami rynku może mieć kluczowe znaczenie.
Zgodnie z tymi hasłami przebiegła, 17 grudnia 2025 r., inauguracja Programu Rozwojowego „Kobiety w Finansach”, czyli wspólnej inicjatywy Związku Banków Polskich, Komitetu ZBP ds. Diversity and Inclusion (Kobiety w Finansach) oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Wydarzenie zgromadziło przedstawicielki i przedstawicieli środowiska akademickiego, sektora bankowego oraz uczestniczki programu zainteresowane rozwojem kompetencji przywódczych i zawodowych kobiet w obszarze finansów.
Mentoring to narzędzie realnej zmiany
Programy rozwojowe oparte na mentoringu to nie jest działanie wizerunkowe, ale realna inwestycja w przyszłość sektora finansowego. Mentoring przyspiesza rozwój kompetencji, zwiększa gotowość do podejmowania wyzwań i pomaga młodym osobom świadomie planować swoją ścieżkę zawodową. Jednocześnie programy rozwojowe odpowiadają na jedną z kluczowych luk w sektorze – lukę przywódczą.
Podczas oficjalnej inauguracji Programu prof. Dorota Niedziółka, prorektor ds. rozwoju SGH, dr Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich i Agnieszka Wachnicka, wiceprezes ZBP, w swoich wystąpieniach zwrócili uwagę na rolę różnorodności, równości i włączania (D&I) w budowaniu konkurencyjnego i odpowiedzialnego sektora finansowego oraz na potrzebę systemowego wspierania kobiet na kolejnych etapach ich kariery zawodowej.
Dane z raportu „Zarządzanie różnorodnością” pokazują jasno: bez systemowego wsparcia zmiana struktury zarządów i rad nadzorczych będzie postępować bardzo wolno (dokładnie: za wolno w stosunku do oczekiwań regulacyjnych). Do dalszego przełamywania status quo konieczne są nie tylko regulacje, takie jak dyrektywa „Women on Boards”, ale – a być może przede wszystkim – inicjatywy mentoringowe, które są jednym z najbardziej efektywnych i długofalowych narzędzi wyrównywania szans.

Dodatkowo programy tego typu zwiększają zaangażowanie i retencję młodych pracowników, budują kulturę dzielenia się wiedzą i współpracy, a także pozytywnie wpływają na wizerunek sektora jako odpowiedzialnego społecznie i otwartego na różnorodność. Co jednak najważniejsze, programy stanowią bezpośrednią odpowiedź na potrzeby studentek.
– Wiele młodych kobiet zadaje sobie pytania „co tak naprawdę powinnam robić w życiu?” oraz „czy już powinnam to wiedzieć?”. Nie oczekuję od mentora gotowych odpowiedzi, ale liczę, że pokaże mi drogę, którą sam przeszedł. Jest to szczególnie ważne dla osób, które w swoim otoczeniu nie zawsze mają kogoś, kogo mogłyby o to zapytać – wyjaśniła Michalina Nawrot, studentka SGH, jedna z mentess Programu, którą zapytałam o to, dlaczego zdecydowała się na udział w projekcie.
Program „Kobiety w Finansach” to niejedynie pusty slogan lub teoretyczny projekt. To program, który stanowi realne wyjście naprzeciw potrzebom studentek, co udowadniał podczas swojego wystąpienia Tadeusz Białek, wskazując na zainteresowanie, jakim Program cieszył się od samego początku, pomimo że jest to pierwsza edycja.
– Najlepszym dowodem na to, że ten Program jest potrzebny i ważny jest liczba zgłoszeń do niego. Otrzymaliśmy dwa razy więcej zgłoszeń niż planowanych miejsc w Programie. Ostatecznie – uwzględniając przyjęte wymogi formalne – przyjęliśmy doń 74 uczestniczki, a więc o 50% więcej niż w naszym założeniu – podkreślił prezes ZBP.
Wtórowała mu Bożena Graczyk, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego i członkini Prezydium Komitetu DEI ZBP oraz inicjatorka Programu. Jej zdaniem, mentoring to nie tylko przekazywanie wiedzy – to budowanie pewności siebie, to uczenie się od kogoś, kto przeszedł tę drogę przed nami, to mądrość, której nie znajdzie się w podręcznikach. Dobry mentor pomaga zobaczyć to, czego sami w sobie nie dostrzegamy, otwiera drzwi, o których istnieniu nawet nie wiedziałyśmy, daje przestrzeń do popełniania błędów i wyciągania z nich wniosków. A co najważniejsze – wierzy w nas wtedy, gdy same w siebie jeszcze nie wierzymy. Mentoring nie jest o tym, by ktoś dał nam skrzydła. My te skrzydła mamy, ale mentoring pomaga nam je rozłożyć – podkreśliła wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego.
„Kobiety w Finansach”, czyli odpowiedź na realne potrzeby
Ten program rozwojowy jest odpowiedzią na realne potrzeby studentek. Jego celem jest przybliżenie uczestniczkom projektu specyfiki pracy w różnych obszarach finansów w sektorze bankowym, stworzenie przestrzeni do rozwoju umiejętności praktycznych oraz zapewnienie indywidualnego wsparcia w planowaniu ścieżek kariery.
Program łączy wiedzę akademicką z doświadczeniem praktyków. Składają się nań wykłady i warsztaty prowadzone przez ekspertów z branży finansowej i technologicznej, a także mentoring – indywidualna współpraca z doświadczonymi mentorkami i mentorami. To właśnie ten element pozwala uczestniczkom lepiej zrozumieć realia męskiego świata finansów, oswoić wyzwania i zbudować pewność siebie potrzebną do podejmowania ambitnych ról.
– Program rozwojowy ma na celu przybliżyć studentkom SGH różnorodne obszary pracy w sektorze finansowym, umożliwić rozwój zarówno twardych, jak i miękkich kompetencji, a wreszcie zaoferować indywidualne wsparcie w planowaniu ścieżki kariery dzięki mentoringowi. Wierzymy w siłę tego programu i jego wartość dla wszystkich zaangażowanych – podkreślała wiceprezes Agnieszka Wachnicka.

To, że Program Rozwojowy „Kobiety w Finansach” powstał we współpracy sektora bankowego ze światem akademickim pokazuje coś więcej. Po pierwsze, że oba środowiska łączy odpowiedzialność i wrażliwość społeczna. Po drugie zaś, że oba środowiska mierzą się z de facto tym samym problemem.
Kobiety w Polsce stanowią ponad połowę osób z wyższym wykształceniem, większość doktorantów, a jednak rzadziej awansują naukowo, rzadziej uzyskują habilitacje i tytuły profesorskie. Nierówności w jednej sferze, np. w instytucjach naukowych, przenikają też inne obszary kariery – od edukacji po stanowiska zarządcze w firmach.
O rolę środowisk akademickich w przełamywaniu stereotypów i ograniczeń, które wciąż sprawiają, że finanse są postrzegane jako męska gra, zapytałam podczas wydarzenia prof. Dorotę Niedziółkę, prorektor ds. rozwoju SGH.
– Uczelnie – nie tylko oferując programy edukacyjne, ale też zwiększając liczbę zarówno programów mentoringowych, jak i różnego rodzaju szkoleń i kursów – dają studentom, ale też i absolwentom, możliwość uświadamiania sobie, gdzie są moje granice, jakie są kompetencje, jakie są umiejętności. Dają wiedzę o tym, dokąd powinniśmy zmierzać – nie tylko w rozwoju osobistym, ale też uwzględniając trendy i zmiany, dokonujące się w gospodarce i w społeczeństwie. Operowanie wyłącznie pewnymi liczbami, np. że liczba kobiet w zarządach, w radach nadzorczych jest zbyt mała, nic nie da, jeśli nie będziemy budowali równocześnie świadomości w rodzinach, w relacjach międzyludzkich, „że możesz, że stać cię, że jesteś w tym świetna”. Wsparcie musi pochodzić nie tylko od członków rodziny, ale również z bezpośredniego otoczenia. To tak naprawdę buduje siłę kobiet do tego, żeby mierzyć się nie tylko z wyzwaniami awansu, ale też radzić sobie w sytuacjach, które wiążą się nie tylko ze zmianą, dynamiką, stresem. Społeczeństwo działa w pewnych schematach. I my właściwie mamy, nie tylko jako uczelnia, ale także potem w tej aktywności praktycznej te schematy przełamywać – wskazała prof. Dorota Niedziółka.
Zmiana zaczyna się wcześniej niż na poziomie zarządów
Jeśli sektor finansowy ma stać się naprawdę różnorodny, inkluzywny i odporny na przyszłe wyzwania, zmiana musi zaczynać się znacznie wcześniej niż w salach zarządów. Programy takie jak „Kobiety w Finansach” pokazują, że świadome, długofalowe działania mogą skutecznie przełamywać schematy i tworzyć nowe reguły gry. Kobiety w finansach to nie chwilowa moda, lecz konieczność i nie chodzi tylko o obecność, ale o realną równość na stanowiskach menedżerskich, dyrektorskich, w zarządach i radach nadzorczych. To kwestia wartości – równości in abstracto, ale też in concreto: jakości sektora bankowego i finansowego poprzez rozwój talentów i kompetentne przywództwo.