Wenezuelskie długi wracają do łask
Przyczyną był gwałtowny spadek cen ropy, załamanie produkcji, błędy w zarządzaniu gospodarką oraz narastające sankcje międzynarodowe.
Od tego czasu Wenezuela pozostaje odcięta od rynków finansowych, a brak restrukturyzacji długu pogłębił kryzys gospodarczy.
„Atrakcyjne długi” Wenezueli po interwencji USA
Amerykańska interwencja w Wenezueli sprawiła, że niespłacane od lat długi tego kraju stały się atrakcyjne dla wyspecjalizowanych funduszy. Zainteresowanie dotyczy przede wszystkim weksli, należności handlowych oraz roszczeń arbitrażowych.
Przez lata były one omijane przez inwestorów ze względu na brak płynności i niemal zerowe szanse na odzyskanie pieniędzy.
Teraz jednak perspektywa restrukturyzacji zadłużenia sprawia, że te „egzotyczne” aktywa zaczynają być postrzegane jako potencjalne źródło ponadprzeciętnych zysków.
Czytaj także: Ekonomiści Banku Pekao o wpływie interwencji USA w Wenezueli na światowe rynki
Przyszłość wenezuelskiego sektora naftowego
Kluczową rolę odgrywa możliwość odbudowy wenezuelskiego sektora naftowego. Jeśli kraj miałby wrócić na światowe rynki energii, presja na uregulowanie dawnych zobowiązań znacząco by wzrosła, zwłaszcza wobec koncernu PDVSA. To właśnie wobec tej spółki koncentruje się znaczna część roszczeń.
Szczególnym zainteresowaniem cieszą się wyroki wydane przez International Centre for Settlement of Investment Disputes (ICSID) – instytucję arbitrażową działającą przy Banku Światowym.
Ich źródłem są nacjonalizacje z 2007 roku, gdy ówczesny prezydent Hugo Chávez przejął prywatne aktywa warte miliardy dolarów. Poszkodowane koncerny naftowe, firmy wydobywcze złota czy przedsiębiorstwa usługowe bezskutecznie dochodziły swoich praw, aż w końcu sprzedały roszczenia wyspecjalizowanym funduszom.
Według informacji Financial Times, który powołuje się na szacunki inwestorów, globalna pula takich należności może sięgać nawet 30 mld dolarów.
Wiele z nich jest rozdrobnionych i opiewa na kwoty poniżej 500 mln dolarów, co dodatkowo komplikuje przyszłą restrukturyzację.
Aktywność funduszy inwestycyjnych
Jak podkreślają zarządzający funduszami, jednym z nielicznych atutów roszczeń ICSID jest ich względna przejrzystość oraz łatwiejsza wycena w porównaniu z innymi formami długu.
Na rynku aktywnie działają m.in. Canaima Capital oraz Carronade Capital Management, a w transakcjach pośredniczą banki inwestycyjne znane z handlu długiem państwowym.
Największym pojedynczym wierzycielem pozostaje ConocoPhillips, który dysponuje wyrokiem arbitrażowym na 8,7 mld dol., a wraz z odsetkami nawet ponad 10 mld.
Równolegle niemal 20 mld dol. roszczeń wiąże się z próbami zaspokojenia wierzycieli poprzez sprzedaż amerykańskiej rafinerii Citgo, należącej do PDVSA.
W tym procesie kluczową rolę odgrywa fundusz Elliott Management, który wygrał przetarg na przejęcie kontroli nad spółką, choć decyzja ta wciąż jest zaskarżana w amerykańskich sądach.
Zwolennicy inwestowania w roszczenia arbitrażowe podkreślają ich przewagę nad obligacjami – nie podlegają one zbiorowym głosowaniom wierzycieli, co daje większą swobodę w egzekwowaniu należności.
