Wciąż słabe dane nadchodzą z europejskiej gospodarki.
Wprawdzie indeksy PMI nieznacznie wzrosły we wrześniu - na przykład w Niemczech wzrost PMI dla przemysłu w skali dwóch miesięcy jest najsilniejszy od 2010 r. - jednak cały czas znajdują się poniżej granicy 50.
Sugeruje to, że w strefie euro trwa recesja, a w Niemczech wzrost PKB jest bardzo niski. Dodatkowo niepokojący jest nieoczekiwany spadek indeksu IFO w Niemczech – do zaledwie 101,4. Wskazuje to, że odbicie indeksu PMI może być mylnym sygnałem, którego nie należy interpretować zbyt pozytywnie.
Koniunktura w Niemczech wciąż się pogarsza. Z punktu widzenia Polski oznacza to, że zarówno czynniki wewnętrzne (patrz wyżej) jak i zewnętrzne sprzyjają dość silnemu spowolnieniu dynamiki PKB.
![]()
Podsumowanie: Strefa euro jako całość tkwi w recesji, Niemcy prawdopodobnie się przed nią bronią, ale wzrost gospodarczy w tym kraju jest bardzo niski.
Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
Polski Bank Przedsiębiorczości