W imię bezpieczeństwa narodowego i ochrony technologii Chiny ograniczają możliwości opuszczania kraju

W imię bezpieczeństwa narodowego i ochrony technologii Chiny ograniczają możliwości opuszczania kraju
Chiny, Pekin, fot. R.Lidke
W Chinach we wtorek weszły w życie nowe przepisy ograniczające zagraniczne podróże obywateli. Mają one na celu zatrzymanie w kraju zaawansowanych technologii, kluczowych specjalistów i tajemnic państwowych w obliczu rosnącej rywalizacji z USA. W opinii ekspertów, decyzje te cofają ChRL do ery Mao.

Nowe regulacje formalizują dotychczasowe ograniczenia wobec urzędników, kadr Komunistycznej Partii Chin i pracowników przedsiębiorstw państwowych, a także rozszerzają je na osoby z sektora prywatnego zatrudnione we „wrażliwych obszarach”.

Zgodnie z nowymi przepisami, władze mogą zabronić opuszczenia kraju obywatelom, którzy naruszają regulacje dotyczące kontroli eksportu lub transferu technologii. Przesłanką do nałożenia zakazu jest uznanie, że naruszenie to może zagrażać bezpieczeństwu przemysłowemu lub technologicznemu państwa.

Zgodnie z rozporządzeniem, służby nie mają obowiązku informowania obywatela o nałożeniu zakazu ani podawania jego przyczyn. Ponadto biura pośrednictwa wizowego zostały zobowiązane do zgłaszania prób wyjazdu urzędników państwowych czy wojskowych pod rygorem kar finansowych.

Dodatkowo poszerzenie definicji funkcjonariusza publicznego o pracowników państwowych uczelni, instytutów badawczych i szpitali, w połączeniu z obowiązkiem deponowania paszportów u pracodawców, oznacza w praktyce powrót do modelu administracyjnego zatwierdzania podróży zagranicznych i pełniejszej kontroli państwa nad przepływem ludzi oraz kapitału — podają analitycy.

Chiny: efekt mrożący

Zdaniem ekspertów, przepisy wywołują w praktyce efekt mrożący.

Sama perspektywa ewentualnego odrzucenia wniosku wyjazdowego lub nałożenia zakazu zniechęca obywateli – w tym inżynierów czy badaczy – do planowania podróży zagranicznych.

Cytowany przez Financial Times prof. prawa Henry Gao z Singapore Management University wskazuje wręcz na cofanie kraju do ery Mao, kiedy wyjazdy za granicę praktycznie nie istniały.

„Skutkiem tego może być stopniowy powrót do modelu sprzed lat 90., w którym podróże międzynarodowe traktowane są mniej jako prawo jednostki, a bardziej jako przywilej podlegający zatwierdzeniu przez organy administracyjne” – ocenił.

Czytaj także: Światowa gospodarka między wojną a sztuczną inteligencją

Źródło: BANK.pl