Strategia „carry trade” nadal w cenie
Transformacja w kierunku mniej inflacyjnej globalnej gospodarki spowoduje, że w czwartym kwartale transakcje typu “carry trade” będą nadal w cenie
Transformacja w kierunku mniej inflacyjnej globalnej gospodarki spowoduje, że w czwartym kwartale transakcje typu “carry trade” będą nadal w cenie
Przekaz globalnych banków centralnych jest jasny – polityka pieniężna musi zostać wsparta rządowymi działaniami fiskalnymi stymulującymi gospodarkę. Na szczęście, stopy procentowe znajdujące się na najniższych poziomach w historii sprawiają, że taki scenariusz jest możliwy.
Przyczyn zróżnicowania poziomu cen lokali mieszkalnych na terenie Polski jest wiele. Można wymienić szereg czynników wpływających na wzrost cen nieruchomości, nie jest także trudno odnaleźć przyczyny tendencji spadkowych na lokalnych rynkach nieruchomości. Identyfikacja popytowych i podażowych determinantów rozwoju rynku mieszkaniowego pozwala wyodrębnić cztery główne grupy czynników: polityczne, prawno-organizacyjne, społeczne oraz ekonomiczne.
W teoretycznych rozważaniach mówi się o tym od stuleci. Filozof i ekonomista David Hume podobno sformułował tę koncepcję jako pierwszy w XVIII wieku. Nawiązywał do niej wpływowy brytyjski ekonomista John Maynard Keynes w latach 30. ubiegłego wieku, a w 1969 r. amerykański ekonomista Milton Friedman (który później został laureatem Nagrody Nobla) mówił wprost o zrzucaniu pieniędzy z helikopterów pod nogi obywateli. Teoria zakłada, że bank centralny dążący do pobudzenia wzrostu gospodarczego i inflacji w gospodarce, która nie realizuje swego pełnego potencjału, mógłby po prostu „drukować” pieniądze i rozdawać je ludziom bez żadnych warunków wstępnych.
Fed nie zmienia stóp czym poprawia nastroje na rynkach. Dolar słabszy, złoty mocniejszy i taka tendencja będzie dziś kontynuowana. EUR/PLN na drodze do spadków w rejon ostatnich minimów. USD/PLN wkrótce ponownie poniżej 3,80.
Notowania na światowych rynkach we wtorek nie przyniosły przełomu i zakończyły się spadkami bazowych indeksów. Były one jednak znacznie mniejsze niż w poniedziałek. W centrum uwagi inwestorów znalazły się wypowiedzi członków Fed przed zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniem. Członkini Rady Gubernatorów, Leal Brainard stwierdziła, że przytłumiona inflacja oraz niepewny rozwój gospodarczy skłaniają do rozważnego podejścia do kwestii dalszego podnoszenia stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
Rada Polityki Pieniężnej podczas posiedzenia w dniach 6-7 września br. pozostawiła stopy procentowe bez zmian, czyli podstawowa stopa nadal wynosi 1,5 proc. Przy podejmowaniu decyzji Rada brała pod uwagę aktualną sytuację gospodarczą Polski, którą ocenia jako dobrą. Nie widzi więc ona powodu do obniżki kosztu pieniądza. Ewentualny spadek stóp procentowych i tak nie spowodowałaby przyspieszenia wzrostu PKB, którego dynamika za II kwartał wyniosła 3,1 proc. Należy jednak mieć na względzie, że jest to wskaźnik gorszy od oczekiwań i założeń budżetowych. Dzięki wsparciu funduszy unijnych spodziewany jest wzrost inwestycji, co powinno zapewnić zrównoważony rozwój gospodarczy.
Złoty szybko odzyskuje niedawne straty wspierany przez jasną deklarację NBP, że nie zamierza obniżać stóp procentowych, dobre nastroje na rynkach oraz spadające ryzyko obniżenia ratingu przez Moody’s. Będzie dalej zyskiwał. EUR/PLN skieruje się na 4,30, a USD/PLN na 3,80.
Wczoraj poznaliśmy dane o finalnym PKB za drugi kwartał w Polsce. Roczne tempo wzrostu, jak i kwartał do kwartału okazało się zgodne z prognozami. To co może niepokoić to spadające inwestycje już praktycznie piąty kwartał z rzędu. Czyżby dobra zmiana nie była aż tak dobra dla inwestorów?
W czerwcu produkcja przemysłowa wzrosła o 6 proc., kontynuując pozytywną tendencję i zapowiadając poprawę dynamiki PKB. Wzrostowi gospodarczemu sprzyjać też będzie wzrost popytu konsumpcyjnego, widoczny w silnej zwyżce sprzedaży detalicznej o 4,6 proc.
Po styczniowej obniżce ratingu przez agencję S&P oraz majowej obniżce perspektywy przez Moody’s nadszedł czas na ocenę trzeciej spośród największych agencji. Czy Fitch obniży rating kredytowy Polski?
Rynki w fazie włączonego trybu ryzyka w nadziei na nowy pakiet stymulacyjny w Japonii oraz dyskontujące stabilizowanie się sytuacji wokół Brexitu po wyborze T. May na liderkę Partii Pracy w Wielkiej Brytanii. Tymczasem złoty ponownie oderwał się od globalnych trendów, in minus. Zachowuje się gorzej, niż waluty regionu i szeroki indeks emerging markets. Słabość to efekt wyczekiwania na piątkową decyzję Fitch w sprawie ratingu oraz utrzymującej się wysokiej premii za ryzyko polityczne, co nie ulegnie zmianie co najmniej do końca miesiąca.
Początek „brexitowego” szału, który rozpoczął się od piątkowej nocy i trwał do końca dnia, był dla naszej waluty niezbyt przychylny. Polski złoty osłabił się najbardziej od 5 miesięcy w szczytowym momencie dnia, tracąc 4,62% w stosunku do euro, 8,67% w stosunku do dolara amerykańskiego oraz 7,71% w stosunku do franka szwajcarskiego. Z kolei oprocentowanie polskiego długu osiągnęło najwyższe poziomy od stycznia 2016. Oprocentowanie 10-letnich obligacji wzrosło o 17 pb do poziomu 3,17% z kolei polska giełda, wraz z pozostałymi parkietami krajów gospodarek wschodzących, odnotowała ponad 4% spadki na zamknięciu.
W czerwcu bieżącego roku pogorszyły się oceny koniunktury w większości branż polskiej gospodarki. Oceny pozytywne przeważają jednak nad negatywnymi.
Kluczowym punktem konferencji zamykającej sześcioletnią kadencję Rady Polityki Pieniężnej było wystąpienie prezesa NBP Marka Belki. Prezentacja ta była próbą podsumowania polityki pieniężnej w ciągu ostatnich 6 lat na tle sytuacji gospodarczej naszego kraju na tle europejskim i globalnym. Marek Belka zapowiedział – planowane na luty 2016 roku – seminarium prezentujące politykę pieniężną Polski na przestrzeni ostatnich 20 lat, będące faktycznym podsumowaniem aktywności Rady Polityki Pieniężnej podczas trzech kadencji tego organu, od chwili jego powołania na mocy Konstytucji RP w roku 1998.
Chińska gospodarka jest największą gospodarką tzw. rynków wschodzących przez co zmiany w niej zachodzące mają istotny wpływ nie tylko na inne kraje należące do tej kategorii ale również na gospodarkę globalną.
W odpowiedzi na globalny kryzys finansowy, który rozpoczął się w 2008 roku, chińskie władze dla podtrzymania wzrostu gospodarczego znacząco zwiększyły skalę inwestycji co stopniowo doprowadziło do przeinwestowania oraz stopniowego spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
O sentymencie do polskich obligacji oraz perspektywach na najbliższe miesiące rozmawiamy z Krzysztofem Izdebskim, Zarządzającym Funduszami Obligacji Union Investment TFI.
Poziom rozwoju społecznego oraz czynniki ekologiczne w połączeniu ze wzrostem PKB pokazują rzeczywisty stopień poziomu społeczeństwa i dobrobytu obywateli
Najważniejsze informacje z raportu specjalnego BofA Merrill Lynch poświęconego długoterminowym perspektywom dla rynków z regionu EEMEA na lata 2015-2020:
Po udanym początku tygodnia i zwyżce ceny do tygodniowego maksimum na poziomie $1240,50 za uncję złota, rosnące oczekiwania inwestorów co do kondycji amerykańskiej gospodarki wzięły górę. Korzystne dane dotyczące rynku pracy poparte potwierdzeniem zakończenia programu skupu obligacji przez Rezerwę Federalną pogrążyły złoty kruszec i pogłębiły spadki kończąc piątkową sesję wynikiem $1216,20 za uncję.