Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania?
Sprawdziliśmy, czy Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania na rynku pierwotnym oraz wtórnym. Wyniki takiej analizy wydają się dość zaskakujące.
Sprawdziliśmy, czy Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania na rynku pierwotnym oraz wtórnym. Wyniki takiej analizy wydają się dość zaskakujące.
Jeżeli wyrok TSUE będzie korzystny dla frankowiczów, banki ograniczą kredytowanie. Skutki mogą być dramatyczne. Kryzys na rynku nieruchomości może okazać się znacznie poważniejszy od tego sprzed dekady.
Rosnące ceny metrażu sprawiają, że wartość polskiego rynku mieszkań bije kolejne rekordy. Sprawdziliśmy, jak ta wartość zmieniała się w ostatnich latach.
Dość często pojawiają się doniesienia o spadającej sprzedaży deweloperów. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, jak od I kw. 2017 r. zmieniała się sprzedaż nowych mieszkań w metropoliach.
W 2018 r. polscy single zaciągnęli rekordowo dużo kredytów mieszkaniowych.
Pod koniec 2018 r. zasób mieszkaniowy Polski liczył 14,615 mln mieszkań. Oznaczało to wzrost o 9,9% względem wyniku z 2009 r. (13,302 mln).
Eurostat niedawno opublikował najnowsze dane na temat przeludnienia mieszkań. Wskazują one, że sytuacja w Polsce znów się poprawiła.
Sprawdziliśmy, ile kredytów mieszkaniowych rocznie jest odsprzedawanych przez krajowe banki (m.in. firmom windykacyjnym). Liczba takich „hipotek” ostatnio wyraźnie wzrosła.
Ostatnie 4 kwartały to okres najbardziej dynamicznych podwyżek stawek cen nowych mieszkań od połowy 2013 r., czyli początku sprzedażowego boomu. Z największych rynków kraju tylko Łódź i Poznań zanotowały wyniki jednocyfrowe, licząc r/r.
Eurostat niedawno opublikował dane o cenach mieszkań na Starym Kontynencie w 2018 r. Eksperci RynekPierwotny.pl sprawdzili natomiast, jak ceny europejskich lokali i domów zmieniły się w długiej perspektywie (lata 2008 – 2018).
Statystyki sprzedażowe pierwotnego rynku mieszkaniowego w drugim kwartale i pierwszym półroczu 2019 r., mierzone wynikami deweloperów giełdowych, tym razem zaowocowały sprzecznym charakterem sygnałów. Pierwszy z nich to wzrost sprzedaży kwartalnej i spadek półrocznej liczonych rok do roku.
Warto sprawdzić, jak czynsze z dużych miast kształtowały się w 2018 r. Jeszcze ciekawsze są długookresowe zmiany tych stawek.
Dość nieoczekiwanie powrócił ostatnio problem sposobu opodatkowania rodzinnych nieruchomości. Stało się tak za sprawą niedawnej wypowiedzi lidera rządzącej partii, który kategorycznie wykluczył możliwość wprowadzenia podatku katastralnego w jakiejkolwiek przewidywalnej przyszłości. Dlaczego jest to tak ważny problem dla Polaków, i czy faktycznie jest to dla nas najlepsza z możliwych wiadomości?
Mimo szumnie ogłaszanego wzrostu gospodarczego przeciętny Polak najchętniej kupuje mieszkania dwupokojowe. Szczytem marzeń są nieduże trzy pokoje.
Wiele osób wciąż chciałoby kupić nowe mieszkanie w jednej z największych metropolii za mniej niż 5000 zł/mkw. Dane portalu RynekPierwotny.pl pokazują jednak, że podwyżki cen lokali deweloperskich z ostatnich 2 lat – 3 lat, bardzo utrudniły znalezienie takiego taniego „M”. Wzrosty średnich cen metrażu sprawiły, że granica pomiędzy najtańszymi nowymi mieszkaniami i resztą oferty deweloperów również musiała przesunąć się w górę.
Wzrost cen mieszkań wpływa także na przeciętną wartość nowych kredytów mieszkaniowych. W 2018 r. średnia kwota pożyczana na mieszkanie rosła bardzo szybko.
Zwykle kupując swoje pierwsze mieszkanie skupiamy się na jak najniższej cenie za całość lokalu. Takie podejście do transakcji sprawia, że przedmiotem zakupu może być kawalerka, której cena za m kw. przyprawia czasem o zawrót głowy.
Wielkopolska to dziś jeden z trzech najszybciej rozwijających się polskich regionów. Według najnowszych danych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju wskaźnik PKB na mieszkańca przekroczył 76% średniej w UE i jest zaliczany do trzech najwyższych w Polsce. W ślad za tym rozwija się także rynek nieruchomości, również tych luksusowych.
Przez ostatnie 20 lat mieliśmy do czynienia ze spektakularnym wzrostem mieszkaniowego zadłużenia Polaków. W 1999 r. łączna wartość kredytów mieszkaniowych nie przekraczała 6 mld zł (dane NBP). Obecnie analogiczny wynik jest już większy od 430 mld zł. Oprócz wartości „hipotek”, bardzo szybko wzrosła również liczba naszych rodaków, którzy muszą spłacać raty kredytów mieszkaniowych. Na podstawie danych Biura Informacji Kredytowej można dokładnie ustalić, ilu osób posiada zadłużenie mieszkaniowe.
Jesteśmy świadkami szybkiego wzrostu czynszów, jakie muszą płacić najemcy prywatnych mieszkań. Takie zjawisko można zauważyć przede wszystkim na terenie największych miast. W 2018 r. przeciętny czynsz za wynajem mieszkania (M1, M2, M3) z sześciu polskich metropolii wzrósł o 4% (Kraków) – 13% (Łódź).