Rentowność mieszkania na wynajem jest 9-krotnie wyższa niż lokata, jeśli mamy lokatora
Rynek najmu coraz mocniej odczuwa skutki pandemii. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że od marca koszty najmu spadły w 14 z 15 analizowanych miast.
Rynek najmu coraz mocniej odczuwa skutki pandemii. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że od marca koszty najmu spadły w 14 z 15 analizowanych miast.
Pandemia i wywołane nią zmniejszenie liczby najemców jest problemem dla części osób, które zainwestowały w mieszkania na wynajem. Niezwykłe jest jednak to, że nawet jeśli mieszkanie przez pół roku stoi puste, to i tak zyskowność takiej inwestycji jest 3-krotnie wyższa niż lokaty bankowej. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w takiej sytuacji tzw. rentowność netto wynosi średnio 1,4%.
Sierpień zwykle przynosił wzrosty stawek za najem. W tym roku jest inaczej. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że koszty najmu spadały. W porównaniu z lipcem średnio obniżyły się o 1,5%.
Choć w wielu miastach za mieszkania trzeba już płacić więcej niż u szczytu ostatniej hossy, to wciąż nazywanie obecnej sytuacji „bańką” jest sporym nadużyciem. Powód? Jest ich przynajmniej kilka: inflacja, wzrost wynagrodzeń i zatrudnienia czy wstrzemięźliwość banków przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych.
W bankach spółdzielczych funkcjonują różne procedury badania zdolności kredytowej. Często pochodzą one od podmiotów zewnętrznych. Prawo bankowe stanowi, że bank nie może powierzyć innemu podmiotowi wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności bankowej, w tym zarządzania aktywami i pasywami, dokonywania oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego.
Donald Trump tnie podatki, waluty drżą w posadach. Czy polski złoty podąży śladem argetnyńskiego peso i tureckiej liry?
Liczba upadłości firm ogłoszonych we wrześniu br. wyniosła 57, tj. o 7,5% więcej niż w poprzednim miesiącu, ale o 3,4% mniej niż we wrześniu 2016 r., wynika z danych pochodzących z Monitora Sądowego i Gospodarczego, cytowanych przez Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE).
Z badań Bain&Company wynika, że średnio jeden procent najmniej rentownych klientów korporacyjnych banku ma największy negatywny wpływ na jego zysk ekonomiczny. Dlatego Banki powinny ustalić, którzy klienci są „opłacalni”, a którzy „nieopłacalni” i jak obsługiwać tych drugich.
Główny Urząd Statystyczny opublikował właśnie dane dotyczące 16 976 podmiotów gospodarczych prowadzących księgi rachunkowe, w których liczba pracujących wynosi 50 i więcej osób. Przedmiotem analizy były osiągnięte przez nich wyniki finansowe w I kw. br. Okazało się, iż wyniki te były wyższe od uzyskanych rok wcześniej. Korzystniejsze niż przed rokiem były również podstawowe wskaźniki ekonomiczno-finansowe.
Duże zyski to już przeszłość
Niska rentowność europejskiego sektora bankowego to od wybuchu kryzysu finansowego nieodłączny element krajobrazu. Średnia stopa zwrotu z kapitału własnego unijnych banków oscyluje wokół 3%. Dla największych graczy liczby te wyglądają co prawda nieco lepiej, ich rentowność jest jednak i tak rażąco poniżej kosztu kapitału szacowanego na 10-12%. To także kilka punktów procentowych poniżej poziomów notowanych w USA.
Notowania złota w dół z powodu jastrzębiego Fedu i wzrostu realnych rentowności.
Metale szlachetne szukają wsparcia przeciwko dolarowi przy 1.125 USD/uncję.
Silne wzrosty cen ropy naftowej zatrzymane przez potencjalne wznowienie produkcji na polach w Libii.
Produkcja z dwóch pól może wynieść 400.000 baryłek dziennie, co zagrozi porozumieniu OPEC.
Rynek stopy procentowej – Słabsze dane z polskiej gospodarki ciągną rentowności w dół. Rynek walutowy – Kurs EURPLN stabilizuje się w okolicach 4,32. Rynek czeka na sygnały z EBC.
Przekaz globalnych banków centralnych jest jasny – polityka pieniężna musi zostać wsparta rządowymi działaniami fiskalnymi stymulującymi gospodarkę. Na szczęście, stopy procentowe znajdujące się na najniższych poziomach w historii sprawiają, że taki scenariusz jest możliwy.
Coraz głośniej mówi się o problemach jednej z największych instytucji finansowych na świecie. Ostatnio pojawiła się informacja, że Departament Sprawiedliwości chce nałożyć na Deutsche Bank 14 mld dolarów kary za nieprawidłowości w obrocie papierami wartościowymi w latach poprzedzających ostatni kryzys finansowy.
6 września 2016 r. podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój Związek Banków Polskich opublikował trzecią edycję raportu „Polska i Europa – wyzwania i zagrożenia”. Raport odnosi się do najważniejszych wskaźników gospodarczych w ujęciu makroekonomicznych oraz przedstawia kondycję sektora finansowego w Polsce na tle Europy. Spadek rentowności banków, wzrost kosztów funkcjonowania systemu i perspektywa nadmiernej regulacji – to najważniejsze wnioski z treści opracowania.
Stymulujące programy banków centralnych obniżają rentowności. Z powodu Brexitu i okresu wakacyjnego obniża się płynność. Zbliża się pierwsza emisja obligacji Arabii Saudyjskiej
Poprawa ominęła sektory produkcji i usług, a o pogorszeniu można mówić także pod kątem miejsca działalności firm w tym w woj. mazowieckim i śląskim. Euler Hermes, spółka z Grupy Allianz, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego przeanalizowała sytuację polskich firm w kontekście bankructw w 2015 roku oficjalnie opublikowano informację o upadłości 747 przedsiębiorstw wobec analogicznej liczby 822 upadłości przed rokiem (zmiana o 9%.). Poprawa nie była jednak jednolita zarówno pod względem branżowym, jak i miejsca prowadzenia działalności.
W dniu 21 października 2015r. spółka INDOS SA, działająca na rosnącym rynku wierzytelności gospodarczych, złożyła do Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie wniosek o wprowadzenie akcji na rynek alternatywny.
Spadek cen ropy i innych surowców spowodował, że rynki wschodzące znalazły się pod silną presją. Jednak według Saxo Bank to właśnie one mają w tej chwili najlepsze rokowania. W miarę jak rosną zagrożenia dla globalnego wzrostu, termin podwyżki amerykańskich stóp procentowych kładzie się cieniem na gospodarkach wschodzących, jednak sama generowana w tych warunkach zmienność tworzy szczególne okazje inwestycyjne.
Ponad 5,5 proc. netto rocznie można zarobić kupując mieszkanie na wynajem w Gdańsku. To z punktu widzenia inwestora najbardziej dochodowe duże miasto w Polsce. Najmniejszy potencjał ma zakup lokalu w Krakowie, gdzie oczekiwana rentowność najmu nie przekracza 4 proc. netto, choć i to jest wartością znacznie wyższą od oprocentowania lokat i obligacji.