Lokaty: banki czekają na ruch RPP
Spadek odsetek od długoterminowych depozytów wskazuje, że coraz więcej banków liczy się z możliwością obniżki stóp procentowych. Lecz muszą brać one pod uwagę także słabnącą wśród klientów popularność lokat.
Spadek odsetek od długoterminowych depozytów wskazuje, że coraz więcej banków liczy się z możliwością obniżki stóp procentowych. Lecz muszą brać one pod uwagę także słabnącą wśród klientów popularność lokat.
Ostatnie dni na rynku FX przyniosły wyraźny spadek wartości złotego, szczególnie w stosunku do dolara amerykańskiego. Presja podażowa okazała się pochodną wielu czynników globalnych, choć śladowy wpływ na notowania miały także spekulacje dotyczące redukcji stóp procentowych przez RPP pod wpływem pogarszających się danych z polskiej gospodarki.
Bieżący tydzień na rynku złotego rozpoczynamy w okolicach 4,18 wobec euro, przy eurodolarze oscylującym przy 1,342 po tym jak piątkowa sesji krajowa przyniosła kontynuację silnej wyprzedaży naszej waluty, a na core markets rozczarowały dane z rynku pracy w USA. Obok utrzymującej się wysokiej awersji do ryzyka na świecie, nasilającej popyt na aktywa bezpieczne PLN osłabiły dodatkowo doniesienia krajowe. Kurs EUR/PLN wzrósł w piątek do ponad 4,19 – poziomu najwyższego od maja br. osłabiany doniesieniami o słabnącej koniunkturze w polskim sektorze przemysłowym.
Koniunktura w polskim sektorze przemysłowym, po roku poprawy, ponownie się pogarsza. To tworzy dla Rady Polityki Pieniężnej kolejny mocny pretekst do cięcia stóp procentowych.
O ostatnich wydarzeniach w gospodarce i na rynkach obligacji rozmawiamy z Dariuszem Laskiem, Dyrektorem Inwestycyjnym ds. Papierów Dłużnych Union Investment TFI.
Już od roku rosną koszty zakupu mieszkania na kredyt – wynika z szacunków Lion’s Bank i portalu nieruchomości Domy.pl. Głównym powodem nie są jednak rosnące ceny mieszkań. To banki coraz wyżej podnoszą marże kredytów hipotecznych.
W ubiegłym tygodniu wyższa inflacja w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, w połączeniu z silniejszym wzrostem gospodarczym w Chinach, wprawiły inwestorów w dobre nastroje. Inwestorzy zareagowali pozytywnie także na przemówienie Yanet Jellen przed amerykańskim Kongresem. Szefowa FED-u powiedziała, że stopy procentowe mogą pójść w górę szybciej jeśli dane o inflacji i bezrobociu będą satysfakcjonujące. Komentarze Jellen i dobre dane gospodarcze popchnęły dolara do 1-miesięcznych szczytów wobec euro. Funt zanotował z kolei niemal 2-letnie maksimum wobec wspólnej waluty. Dobre nastroje rynkowe zaczęły ulegać erozji w drugiej połowie tygodnia, na skutek sankcji wobec Rosji i obaw o kondycję jednego z największych chińskich deweloperów. Zarówno Bank Kanady, jak i Bank Japonii pozostawiły stopy procentowe na dotychczasowych poziomach.
Kończący się tydzień obfitował w liczną grupę wydarzeń, począwszy od krajowych danych makro, poprzed dane z największych gospodarek, wystąpienie Janet Yellen w Kongresie, a na wynikach spółek z USA kończąc, które aspirowały do miana wydarzenia tygodnia. Nieoczekiwanie stało się nim zestrzelenie przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy malezyjskiego samolotu pasażerskiego z 298 osobami na pokładzie.
Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych, a także rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej w Polsce, odcisnęły w czwartek niekorzystne piętno na notowaniach złotego. Oosłabił się on do wszystkich głównych walut.
Nominale oprocentowanie średniej z pięciu najlepszych lokat na rynku wynosi obecnie 3,34 proc. natomiast kont oszczędnościowych 2,77 proc. Oczekiwane realne zyski z lokat to aktualnie 0,89 proc.- pokazują ostatnie notowania Indeksu Realnego Oszczędzania BGŻOptima, oznacza to, że próg realnej opłacalności depozytów to 2,22 proc.
Od roku z rekordowo niskimi stopami procentowymi idzie w parze malejąca inflacja. O ile cenowego dołka możemy dopiero się spodziewać, to w kwestii stóp procentowych mamy zagadkę. I to tym większą, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej na lipcowym posiedzeniu zrezygnowała z dotychczasowego zwyczaju podawania szacunkowego terminu pozostawania stóp na niezmienionym poziomie. Jedno jest pewne: im dłużej inflacja będzie niska, tym dłużej nie wzrosną stopy.
O ostatnich wydarzeniach w gospodarce i na rynkach obligacji rozmawiamy z Dariuszem Laskiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. papierów dłużnych Union Investment TFI.
Poniedziałek nie przyniósł istotnych zmian na bazowych rynkach długu. Słabsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej w maju w Niemczech (1,30% r/r WDA – realizacja, wobec oczekiwań na poziomie 3,60% r/r WDA) przełożyły się na spadek rentowności DE10Y o 1 pb. Rentowność papierów US10Y obniżyła się o 2 pb. podążając za spadkami na giełdach za oceanem.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co było decyzją zgodną z oczekiwaniami. W ocenie Rady w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie bardzo niska i może przejściowo obniżyć się poniżej zera. W kolejnych kwartałach trwające ożywienie gospodarcze oraz poprawa sytuacji na rynku pracy powinny sprzyjać stopniowemu wzrostowi inflacji i przybliżaniu się jej do celu w horyzoncie projekcji.
Rozczarowujące dane jakie dziś rano napłynęły z niemieckiego przemysłu mogą nie tylko przecenić euro do dolara, ale też i pośrednio uderzyć w złotego.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Drugiego tygodnia lipca raczej nie będzie można zaliczyć pod względem informacji makroekonomicznych do w pełni wakacyjnego. Dominować w nim będą dane z Niemiec i Chin. Dla nas nieco większe znaczenie będą mieć te pierwsze, jako że Niemcy są naszym największym partnerem handlowym.
Piątkowych handel na rynkach światowych upływa pod znakiem mniejszych obrotów i ograniczonych wahań. Prawdziwe emocji czekają inwestorów dopiero wieczorem…gdy pilkarze wrócą na mundialowe boiska w Brazylii.
Lipcowe posiedzenie RPP zakończone pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie, zdjęciem forward guidance oraz podtrzymaniem deklaracji, że obniża stóp nadal nie jest dla Rady podstawowym scenariuszem miało krótkotrwale pozytywny wpływ na nasz krajowy rynek walutowy. W czwartek już tuż po otwarciu sesji złoty oddał ponad połowę tego, co zyskał dzień wcześniej, podchodząc z kursem EUR/PLN do 4,155.
Czwartek na bazowych rynkach długu upłynął pod znakiem wzrostów dochodowości. Rentowności były pchane w górę przez konsumowanie środowych danych ADP oraz oczekiwania na dane non-farm payrolls.
Środowa sesja na rynku głównej pary walutowej przebiegała na korzyść dolara. Nominalnie kurs EUR/USD zbliżył się do technicznego wsparcia na 1,363-1,364 przełamanie którego otworzyłoby dolarowi drogę na wyższe poziomy, według naszych prognoz prowadząc do spadku kursu EUR/USD do 1,32 na koniec 3Q14.