Japońskie władze uzyskały wolną rękę dla realizacji dotychczasowej polityki walki z deflacją
Piątek 19 lipca nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym: EUR/USD pozostał w okolicach 1,31 a EUR/PLN w okolicach 4,24.
Piątek 19 lipca nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym: EUR/USD pozostał w okolicach 1,31 a EUR/PLN w okolicach 4,24.
Czwartkowa sesja minęła leniwie pod znakiem stabilizacji kursów po ruchach wywołanych mocno gołębim przesłaniem Bena Bernanke jakie zaprezentował w senacie USA (dwudniowy raport o stanie gospodarki USA za pierwsze półrocze 2013 roku).
Polski benchmark 10-letni bezzwłocznie tuż po otwarciu sesji podążył za niemiecką siostrą, która drogę na południe otworzyła mu jeszcze w czasie poprzedniej sesji.
To była z punktu widzenia polskiego i globalnego rynku długu bardzo ciekawa sesja, która obfitowała w wiele różnorakich ważnych i długo oczekiwanych impulsów:
Środa na rynku walutowym upłynęła pod znakiem stabilnych notowań kursu EUR/USD, który przez cały dzień oscylował wokół poziomu 1,3150 oraz nieznacznego spadku kursu EUR/PLN, który z poziomu około 1,25 na otwarciu spadł do około 1,24 na koniec dnia.
Świat po ogłoszeniu planowanej nowelizacji budżetu w Polsce niewiele różni się od świata przed. Z kolei świat po wystąpieniu w Kongresie B.Bernanke może jednak znacząco się różnić.
Za nami kolejna sesja tygodnia bez istotnej historii. I nic dziwnego, dane jakie we wtorek napłynęły na rynek nie zmieniły postrzegania przez inwestorów perspektyw globalnej gospodarki.
Otwarcie bieżącego tygodnia okazało się dość stabilne. Oczekiwanie na kluczowe dla rynku impulsy nie pozwalało na dużą zmienność na szerokim rynku finansowym.
Poniedziałek na rynkach finansowych przebiegał bardzo spokojnie, żeby nie powiedzieć nudno i to pomimo wielu publikowanych w tym dniu danych.
W nastrojach wakacyjnych i w tle rekalkulacji założeń jak również scenariuszy dotyczących krótko i średnioterminowych perspektyw stóp procentowych na świecie najważniejszym punktem w agendzie polskich czynników rynkowych będzie publikacja czerwcowego wskaźnika inflacji. Ruch w dół jest szeroko oczekiwany, co plasuje konsensus rynkowy w okolicy 0,3%-0,4%.
Jak to już bywało wielokrotnie w nowy tydzień wchodzimy ze starymi poziomami. W rezultacie poniedziałkową sesję kurs EUR/USD rozpoczyna w okolicach 1,307; zaś EUR/PLN poniżej 4,29. Po środowym, nieoczekiwanie gołębim Fed lipcowy wzrost do 3,39 zniosła też para USD/PLN. Dzisiaj od rana notowania dolara oscylują w okolicach 3,28 PLN. Szef Fed B.Bernanke, poddając w wątpliwość wyrażane w czerwcu chęci do szybszego rozpoczęcia ograniczania skupu obligacji podważył oczekiwania rynków
związane z ograniczeniem programu QE3 już podczas wrześniowego posiedzenia banku centralnego. Niemniej poprawa nastrojów wokół naszej waluty może długo się nie utrzymać. Kluczem pozostaje bowiem sytuacji na core markets i sentyment w stosunku do rynków wschodzących. A tu mogą nas spotkać kolejne rozczarowania.
Bieżący tydzień kończy się na krajowym rynku stopy procentowej oczekiwanym przez nas wyraźnym spadkiem rentowności. Na wartości zyskiwały w podobnej skali krótkie i dłuższe obligacje skarbowe – ich rentowności średnio spadły o 11 pb.
Ze względu na brak ważnych wydarzeń politycznych i istotnych z punktu widzenia potencjalnych działań głównych banków centralnych danych makroekonomicznych bieżący tydzień mija dość spokojnie.
W czwartek rynki finansowe wciąż pozostawały pod wpływem publikacji minutes i wypowiedzi prezesa Fed, z których można było wywnioskować, że bank centralny USA będzie utrzymywał akomodacyjną politykę monetarną, oczekując jeszcze dalszej, wyraźnej poprawy gospodarczej i dbając o stabilność rynków finansowych.
Na krajowym rynku stopy procentowej obserwowaliśmy niewielkie zmiany na krótkim końcu krzywej (nieznaczny 2-punktowy spadek kwotowań OK0715 do 2,87%) i wzrost dochodowości papierów 10-letnich (o 5 pb do 3,93%). Na dłuższym końcu krzywej doszło również do oczekiwanego przez nas rozszerzenia ASW 10Y. Jeszcze kilka dni temu wyceniany był przez rynek na poziomie -8 pb, a obecnie bliżej +8 pb (spodziewamy się silniejszego ruchu w kierunku plus 15-20 pb).
Przed publikacją stenogramów z czerwcowego posiedzenia FOMC (18-19.06), a także wystąpieniem prezesa Fed Bena Bernanke na polskim rynku stopy procentowej widać było stabilizację notowań na krótkim końcu krzywej. Nieco większe zmiany obserwowaliśmy z kolei w przypadku instrumentów w sektorach powyżej 5 lat.
Środa choć była już trzecim z rzędu dniem tygodnia pozbawionym istotnych danych z Europy i USA, to jednak nie była dniem straconym.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu niewielu spodziewało się, że Państwo Środka będzie równie potężne jak największe mocarstwa z Europy i Ameryki. Teraz chiński potencjał demograficzny, ekonomiczny, a co za tym idzie, kulturowy, wydaje się niemal nieograniczony. Liderzy Komunistycznej Partii Chin są w pełni świadomi swoich możliwości i skrupulatnie wykorzystują obecną recesję jako inwestycję na przyszłość. Wszystko wskazuje na to, że plan się powiedzie, a Chiny przejmą żółtą koszulkę lidera od Stanów Zjednoczonych.
Przy braku istotniejszych informacji na polskim rynku stopy procentowej inwestorzy pozostają pod wpływem lipcowego posiedzenia RPP, a także najnowszego Raportu o inflacji.
Wtorek był kolejnym dniem tygodnia pozbawionym ważnych dla Fed, czy EBC publikacji makroekonomicznych, stąd wczorajsza sesja europejska przebiegała w bardzo spokojnej atmosferze.