Jak dużym problemem dla europejskich banków są kredyty zagrożone?
Według szacunków Europejskiego Banku Centralnego wartość kredytów zagrożonych (NPL) w bankach strefy euro może osiągnąć 1,4 bln euro.
Według szacunków Europejskiego Banku Centralnego wartość kredytów zagrożonych (NPL) w bankach strefy euro może osiągnąć 1,4 bln euro.
24 listopada 2020 r. odbyło się zdalne posiedzenie przedstawicieli krajowych asocjacji bankowych grupy V-8, która obejmuje Bułgarię, Chorwację, Czechy, Polskę, Rumunię, Słowację, Słowenię i Węgry. Sytuacja polskich i węgierskich banków jest bardzo podobna pod pewnymi względami, taki wniosek można wysnuć z analizy materiałów przygotowanych przez asocjacje bankowe Grupy V-8.
Relatywnie wysoki poziom kredytów nieregularnych wyróżnia Polskę na tle wielu państw Unii Europejskiej, tymczasem nadchodzące kwartały mogą przynieść dalsze pogorszenie jakości aktywów polskich banków. Winna jest oczywiście epidemia koronawirusa i wywołany nią kryzys, który drastycznie pogorszył przychody wielu kredytobiorców – przypomniał podczas ostatniej konferencji prasowej Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.
O rosnącej liczbie kredytów przeterminowanych, zacieśnianiu przez banki polityki kredytowej, malejącej aktywności firm pożyczkowych, rozwoju rynku lombardowego i o problemach z upowszechnianiem rządowych programów Czyste Powietrze i Mój Prąd rozmawiamy z dr. Mariuszem Cholewą, prezesem Biura Informacji Kredytowej.
Obecny kryzys przyniósł wzrost poziomu zobowiązań obsługiwanych nieregularnie, szczególnie w segmencie kart kredytowych oraz kredytów gotówkowych – wskazują najnowsze analizy Biura Informacji Kredytowej, obejmujące pierwsze półrocze 2020 r.
Komisja Europejska zapowiedziała pilne przygotowanie zmian legislacyjnych w przepisach rozporządzenia o wymogach kapitałowych (CRR) w celu zapewnienia ułatwień dla sektora bankowego. Rada UE (ECOFIN) kierunkowo zaprobowała te prace, pisze Piotr Gałązka, adwokat, ekspert ds. Unii Europejskiej, pełniący funkcję dyrektora Przedstawicielstwa Związku Banków Polskich w Brukseli.
Wartość niespłaconych zobowiązań finansowych (NPL) według Europejskiego Nadzoru Bankowego (EBA) przekracza kwotę 1 biliona euro, podał Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF). Jest to wartość wyższa niż u progu kryzysu finansowego w 2008 roku.
BIK widzi historie kredytowe ponad półtora miliona przedsiębiorców – mówił Mariusz Cholewa prezes Biura Informacji Kredytowej podczas konferencji „Dostęp mikro, małych i średnich przedsiębiorców do kredytu w Polsce. Ocena stanu obecnego i perspektyw” zorganizowanej przez Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Unii Europejskiej przy Związku Banków Polskich.
Komisja Europejska ogłosiła pod koniec listopada dwa raporty dotyczące postępów w zakresie działań instytucji Unii Europejskiej mających na celu ukończenie unii bankowej oraz rozwój unii rynków kapitałowych. W ramach raportu na temat unii bankowej najistotniejszym i najbardziej konkretnym materiałem jest analiza sytuacji dotyczącej kredytów zagrożonych (non-performing loans, NPL) w Unii i w poszczególnych państwach członkowskich
Z Petrem Procházką doradcą Zarządu ds. unijnych i międzynarodowych w Związku Banków Czeskich rozmawialiśmy przy okazji wizyty w Warszawie podczas regionalnego spotkania przedstawicieli asocjacji bankowych
Europejska Federacja Bankowa opublikowała swój doroczny raport z aktualizacją danych dotyczących sektora bankowego na kontynencie. W tym roku wyjątkowość publikacji wiąże się z dziesięcioleciem kryzysu finansowego i licznymi porównaniami do stanu sprzed dekady
Jak wynika z analizy Biura Informacji Kredytowej, rośnie liczba osób obsługujących kredyty mieszkaniowe i kwota ich zadłużenia, ale dotyczy to tylko kredytów złotowych. Liczba kredytobiorców walutowych stale spada, ich zadłużenie w przeliczeniu na złote zmienia się wraz z wahaniami kursowymi, ale generalnie pozostaje na stałym poziomie. Osób z mieszkaniowymi kredytami złotowymi przybyło 26,2 tys., walutowców było w grudniu w porównaniu z wrześniem o 9,5 tys. mniej, a frankowiczów – mniej o 8,5 tys.
Jeszcze parę lat temu Polska była liderem w Europie Środkowej pod względem zyskowności sektora bankowego. Jednak nowe regulacje, w tym wprowadzenie podatku bankowego, a także utrzymujące się na historycznie niskim poziomie stopy procentowe, zmieniły tę tendencję. Analitycy firmy doradczej Deloitte przewidują, że najtrudniejszy będzie rok 2017, a utrzymanie poziomu rentowności możliwe będzie dzięki zintensyfikowaniu procesu cyfryzacji, w którym Polska jest dzisiaj liderem w regionie.
W globalnej gospodarce pojawiło się kilka promyków nadziei: globalna inflacja lekko przyspieszyła dzięki wyższym cenom towarów, z Chin napływają sygnały wskazujące na wyjście z deflacji, a na rynkach wschodzących stabilizują się zarówno przepływy kapitałowe jak i wzrost gospodarczy.
.
Podsumowując miniony rok polskiego rynku wierzytelności możemy mówić o rekordzie sprzedanych windykatorom długów. Zeszłoroczną podaż wierzytelności nieregularnych należy szacować na ok. 14 mld zł. Na tę rekordową kwotę złożyła się rosnąca podaż bankowych wierzytelności detalicznych i hipotecznych. Ponadto co wynika z kalkulacji, spektakularne wejścia zagranicznych inwestorów potwierdzają, że rodzimy rynek okrzepł i osiągnął wysoką specjalizację. Perspektywy na 2015 pozwalają oczekiwać dalszego wzrostu.
Ponad 200 menedżerów rynku finansowego, w tym reprezentujących firmy zarządzające wierzytelnościami z kraju i zagranicy, banki, ubezpieczycieli oraz inne instytucje finansowe zgromadził V Kongres Zarządzania Wierzytelnościami, zorganizowany przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych. Wydarzenie potwierdziło coraz większe zainteresowanie polskim rynkiem inwestorów międzynarodowych, którzy już nie tylko angażują do obsługi transakcji zewnętrznych serwiserów, ale sami, dostrzegając jego rosnącą dynamikę i duży potencjał, wcielają się w tę rolę.
Polskie banki, podobnie jak czeskie i słowackie, czekają dwa, trzy lata łatwego i nudnego ciułania wciąż większych i większych pieniędzy – jeśli oczywiście powolne ożywienie w strefie euro się utrzyma i uniknie ona deflacji oraz recesji. Ciekawie będzie na południu naszego regionu – w Słowenii, Chorwacji, Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech. Tam nadejdzie czas na fuzje.