Jak Rosja omija zachodnie systemy płatnicze?
A7 to nowa broń w wachlarzu rozwiązań mających służyć Kremlowi do łagodzenia lub nawet niwelowania skutków zachodnich sankcji nakładanych na Rosję, pisze Jan Cipiur.
A7 to nowa broń w wachlarzu rozwiązań mających służyć Kremlowi do łagodzenia lub nawet niwelowania skutków zachodnich sankcji nakładanych na Rosję, pisze Jan Cipiur.
Rynek ropy rozpoczął 2017 kontynuacją zwyżek z 2016. W nadchodzących tygodniach uwaga inwestorów skupi się na tym, czy producenci z OPEC i spoza tej organizacji będą faktycznie wdrażać postanowienia dotyczące ograniczenia podaży surowca. Dotychczasowe wiadomości płynące z Kuwejtu i Omanu były na razie pozytywne, ale droga do silniejszych wzrostów notowań surowca będzie kręta.
Arabia Saudyjska rezygnuje ze strategii „pump-and-dump” po wypracowaniu porozumienia w sprawie ograniczenia produkcji. Porozumienie zakłada pierwsze ograniczenie produkcji przez OPEC od 2008 roku. Szczegóły porozumienia zostaną wypracowane podczas posiedzenia OPEC 30 listopada. Nigeria, Libia i Iran mogą zostać wyłączone z porozumienia. Wpływ decyzji może być odczuwalny najwcześniej w styczniu 2017 roku. Według prognoz, w krótkim i średnim okresie, zwyżki cen ropy będą ograniczone przez poziom nieco powyżej 50 USD za baryłkę.
Od depresji do euforii – od kilku miesięcy ropa naftowa funduje nastroje nie mniejsze niż podczas największych wydarzeń sportowych. Inwestujący w ropę ani na chwilę nie mogą stracić czujności.
Eksperci prognozują, że znaczna nadwyżka ropy na rynku utrzyma się w 2017. Powodem słabnący popyt i utrzymująca się na wysokich poziomach podaż ze strony producentów spoza OPEC. Notowania ropy pozostaną w ograniczonym zakresie z niskimi szansami na zdecydowane zwyżki.
W czwartek na rynkach w Europie entuzjazm widoczny na giełdach podczas poprzednich sesji nieco wygasł. Taniała ropa naftowa, a na rynkach zauważalna była ostrożność. O ile oczekiwania stymulowania gospodarek przez banki centralne pomagały globalnym rynkom we wtorek i w środę i udało się nawet odrobić blisko połowę „pobrexitowych” strat, to na czwartek jednak nie wystarczyło pozytywnej energii.
Surowce kontynuowały zdecydowany rajd; większość sektorów odnotowała zyski, z wyjątkiem metali przemysłowych. Pod koniec kolejnego pozytywnego tygodnia nastąpiła jednak realizacja zysków, wywierając presję na spadek cen.
Po katastrofie sprzed tygodnia, rynek pracy w USA trafił pod lupę inwestorów, nic więc dziwnego, że każde dane w jakiś sposób z nim powiązane, mniej czy bardziej bezpośrednio, mają wyjątkowe wzięcie. Tak było wczoraj z informacją o zasiłkach dla bezrobotnych, które nie potwierdziły najczarniejszych scenariuszy, ale też nie dały jednoznacznej odpowiedzi, czy jednak nie może być gorzej. Dzisiaj kluczowym wydarzeniem jest indeks Uniwersytetu Michigan, który powstaje na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród 500 gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych, oceniających bieżące i oczekiwane warunki ekonomiczne. Rynek pracy to oczywiście tylko jeden ze składników nastrojów, ale jednak istotny. Przed przyszłotygodniowym pędzeniem Fed interesujące będą również oczekiwania inflacyjne.
Trzynaście lat po ataku na World Trade Center terroryści z Al-Kaidy ponownie znajdują się na pierwszych stronach gazet – tym razem z powodu zbrodni dokonywanych w samozwańczych kalifatach. Na czym polega wyjątkowość struktury kojarzonej z Osamą bin Ladenem wśród innych ugrupowań ekstremistycznych? Czy twórcom Państwa Islamskiego naprawdę zależy na utworzeniu struktury państwowej na opanowanych terenach – a jeśli tak, to czy jest to zasadniczy zwrot w działalności tej organizacji?