Ile kosztują najtańsze nowe mieszkania
W jakiej cenie deweloperzy oferują najtańsze mieszkania w poszczególnych miastach?
W jakiej cenie deweloperzy oferują najtańsze mieszkania w poszczególnych miastach?
O raporcie
Od 8 lat systematycznie co kwartał dostarczamy Państwu aktualne informacje o skali akcji kredytowej polskich banków w obszarze finansowania nieruchomości mieszkaniowych oraz trendach i cenach transakcyjnych na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Prezentujemy wyniki drugiego kwartału i pierwszego półrocza 2017 roku w odniesieniu do wyników kilku poprzednich kwartałów.
Wakacje na rynku nieruchomości to zwykle okres spowolnienia. Jednak w lipcu 2017 roku, według BIK popyt na kredyt był aż o 24% wyższy niż przed rokiem, a w sierpniu 67 mln zł na dopłaty z programu MdM wykorzystano w zaledwie jeden dzień. Wysokiemu popytowi na kredyty mieszkaniowe sprzyja dobra koniunktura gospodarcza w połączeniu z niskimi stopami procentowymi. W wypadku cen transakcyjnych nie odnotowaliśmy dużych zmian. Jedynym zaskoczeniem jest Łódź, gdzie utrzymał się poziom cenowy sprzed miesiąca, co oznacza podwyżkę o ponad 15% za m kw. w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku.
Zakup mieszkania lub domu jednorodzinnego jest jedną z najważniejszych decyzji w życiu. Warto zadbać o to, aby wszystkie dokumenty, jakie podpisujemy w związku z zawarciem transakcji, były jasne i zrozumiałe. Jednym z takim dokumentów jest umowa deweloperska. Najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z porad prawnika w trakcie jej podpisywania. Specjalista z pewnością dokładnie przeanalizuje umowę pod kontem klauzul niedozwolonych oraz przybliży wszystkie niejasne zapisy. Wiąże się to z kosztami za poradę prawną, jednak w przypadku podejmowania tak ważnych decyzji, wiążących się często z inwestowaniem oszczędności naszego życia, warto je ponieść.
Budynki położone w miejscach atrakcyjnych krajobrazowo uzyskują znacznie wyższe ceny niż ich odpowiedniki ulokowane wśród zabudowy fabrycznej, a apartamenty położone na szczycie wysokościowców uzyskują rekordowe ceny. O tym dlaczego tak się dzieje dyskutowano podczas trzeciej sesji tegorocznego Kongresu Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych.
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowało projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych. Projekt wprowadza szereg zmian dotyczących zasobu mieszkaniowego znajdującego się w posiadaniu samorządów oraz lokatorów tych lokali. Jak można przeczytać w uzasadnieniu projektu, który znajduje się na stronie Rządowego Centrum Legislacji, głównym celem projektu jest poprawa elastyczności gospodarowania mieszkaniami komunalnymi, rozwiązanie problemu deficytu lokali w tym zasobie oraz dotarcie w sposób optymalny do osób najbardziej potrzebujących. Projekt znajduje się właśnie w fazie konsultacji społecznych, która potrwa do 22 listopada br.
27 września 2016 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie przyjęcia „Narodowego Programu Mieszkaniowego”, dokumentu określającego cele polityki mieszkaniowej do roku 2030. Jednym z trzech podstawowych celów określonych w programie jest „Zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o dochodach uniemożliwiających ich nabycie lub wynajęcie po cenach komercyjnych.”
1000 zł – to minimalny koszt utrzymania się studenta w Polsce, chociaż koszty te są znacznie większe, jeśli akademik zamienimy na kawalerkę, a uczelnię publiczną na prywatną. Jak utrzymują się studenci? W dużej mierze koszt utrzymania żaka spoczywa na rodzicach, jednak jak pokazują badania, zdecydowana większość studentów w Polsce podejmuje pracę lub płatne staże jeszcze w trakcie trwania studiów. Poza wsparciem rodziców i wynagrodzeniem studenci mogą liczyć także na stypendium naukowe lub socjalne. Z pomocą przychodzą również banki, które coraz częściej personalizują swoje produkty pod kątem rzeczywistych potrzeb studentów.
Sierpień przyniósł zadowalające dane z polskiej gospodarki. W szczególności dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2016 r., w stosunku do poprzedniego miesiąca, obniżyły się o 0,3% (w tym towarów – o 0,7%, przy wzroście cen usług – o 0,5%). W porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, spadek ten wyniósł 0,9% (w tym towarów – o 1,5%, przy wzroście cen usług – o 0,7%).
Posiadanie dachu nad głową jest jednym z podstawowych i jednocześnie koniecznych do podjęcia wyzwań konsumpcyjnych. Wymaga nieustannego ponoszenia wydatków stanowiących nierzadko zasadniczą część domowego budżetu, niezależnie od tego, czy jest to comiesięczna rata kredytu hipotecznego, opłaty związane z najmem czy bieżące koszty związane z użytkowanym lokum. Jest to potrzeba powszechna, niezależnie od posiadanych środków finansowych. Specyfika nieruchomości mieszkaniowych, postrzeganie ich w kategorii dóbr podstawowych oraz ich wysoka kapitałochłonność, nakłada na władze publiczne obowiązek prowadzenia polityki mającej na celu wsparcie obywateli w rozwiązywaniu problemów mieszkaniowych.
W związku z ogromną popularnością rządowego programu „Mieszkanie dla młodych” Bank Gospodarstwa Krajowego wstrzymał zarówno na ten, jak i na przyszły rok nabór wniosków o dofinansowanie wkładu własnego, wymaganego przy zaciąganiu kredytu hipotecznego. Cały czas można jednak składać wnioski o dopłatę w ramach MdM na 2018 rok. Cieszy to deweloperów oferujących lokale o powierzchni około 50 m kw., które są najczęściej kupowane w ramach programu.
GUS informuje, że zarabiamy coraz więcej, a ceny w sklepach spadają. Wygląda więc na to, że nasza sytuacja finansowa się poprawia. Czy jest jednak na tyle dobra, aby przeciętny Polak mógł kupić mieszkanie bez zaciągania kredytu? Z wyliczeń Expandera wynika, że jest to bardzo trudne, ale możliwe. Muszą być jednak spełnione pewne warunki.
Po rekordowym roku 2015, rynek mieszkaniowy pozostanie jeszcze mocno rozgrzany do końca 2016 r. Schłodzenia koniunktury można oczekiwać na początku 2017 r. – przewidują w najnowszym raporcie E-VALUER INDEX 2016 eksperci Emmerson Evaluation. Wysoka podaż mieszkań od deweloperów utrzyma w obecnym roku duże zainteresowanie rynkiem pierwotnym i w niektórych lokalizacjach wpłynie na nieznaczny wzrost cen. Ceny na rynku wtórnym spadną w ponad połowie największych polskich miast, w pozostałych utrzymają się na obecnych poziomach.
Podatek bankowy utrudnił dostęp do własnych czterech kątów. O mieszkaniowy kredyt jest dziś bowiem trudniej niż przed rokiem, a sam dług jest droższy – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank.
Mieszkanie nowe od dewelopera, czy może używane, z drugiej ręki? Rynek pierwotny i wtórny mają swoje wady i zalety, Home Broker przyjrzał się im. Okazuje się, że nie ma rozwiązań najlepszych dla wszystkich. Dla jednych lepsze będzie nowe mieszkanie, a dla drugich – używane.
Już co najmniej dziewięć banków podniosło marże kredytów hipotecznych tłumacząc to planowanym podatkiem bankowym. Dla klientów oznacza to przeciętnie ratę wyższą o 4-5 proc., co przez 25 lat spłacania kredytu na 300 tys. zł daje odsetki wyższe o 20 tys. zł.
2015 r. był jednym z najlepszych na polskim rynku mieszkaniowym, jeśli chodzi o wyniki sprzedażowe deweloperów i liczbę nowych mieszkań wprowadzonych na rynek. Przykładowo, Skanska Residential Development Poland odnotowała wzrost sprzedaży o 25% rok do roku. Tak dobre wyniki były efektem m.in. niskich stóp procentowych i wzmożonego popytu na nowe lokale.
Zgodnie z prawem wynajmowanie lokali na cele wyłącznie mieszkaniowe może zostać zwolnione z obowiązku uiszczenia na rzecz fiskusa podatku od towarów i usług. O zwolnieniu z podatku VAT decyduje zamiar, jaki przyświecał osobie bezpośrednio biorącej udział w świadczeniu takich usług.
Najemca przez ostatnią dekadę płacił więcej za swoje lokum niż właściciel. Ten drugi spłacając ratę powinien też pozbyć się sporej części swojego długu, a przez 10 lat wartość posiadanej nieruchomości wyraźnie wzrosła. Efekt? Przeciętny właściciel z Warszawy ma dziś majątek niemal o 180 tys. zł wyższy niż najemca – wynika z szacunków Lion’s Bank. Gorzej byłoby, gdyby na zakup kredytobiorca zadłużył się w zagranicznej walucie.