mBank: rezerwa na ryzyko prawne dotyczące kredytów w CHF to 185,8 mln zł w III kw.
mBank zwiększył rezerwę na na ryzyko prawne związane z portfelem kredytów hipotecznych i mieszkaniowych w CHF do 185,8 mln zł w III kw. 2020 r., podał bank.
mBank zwiększył rezerwę na na ryzyko prawne związane z portfelem kredytów hipotecznych i mieszkaniowych w CHF do 185,8 mln zł w III kw. 2020 r., podał bank.
Bank centralny Szwajcarii (SNB) utrzymał stopy procentowe bez zmian. Benchmarkowa stopa polityki monetarnej SNB i stopa depozytowa wynoszą nadal po minus 0,75 proc. – podał bank w czwartek w komunikacie.
Poziom zawiązywanych przez banki rezerw na hipoteczne kredyty w CHF w II kwartale nadal jest niski, w rezerwach tych banki nie uwzględniają obecnego scenariusza, w którym większą część spraw sądowych przegrywają. Banki nadal liczą, że sądowe orzecznictwo będzie dla nich bardziej korzystne, ale jeśli tak się nie stanie, to będą musiały tworzyć wyższe rezerwy – uważa analityk DM Citi Handlowy Andrzej Powierża.
W ostatnim czasie pojawił się pomysł przeniesienia części odpowiedzialności za rozwiązanie problemu kredytów w CHF na Skarb Państwa. To pomysł bardzo ciekawy, godny rozważenia i poważnego potraktowania ‒ pisze dr Jacek Furga Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości ZBP.
mBank zdecydował się wycofać apelację w sprawie, dotyczącej odszkodowań dla 1247 klientów za zawyżone oprocentowanie rat kredytu we franku szwajcarskim – podał bank w komunikacie.
Bank centralny Szwajcarii (SNB) utrzymał stopy procentowe bez zmian. Również bank centralny Norwegii – Norges Bank – pozostawił stopy procentowe bez zmian. Z kolei Bank Anglii (BoE) utrzymał główną stopę procentową na poziomie 0,1 proc.
Epidemia koronawirusa była dla posiadaczy kredytów we frankach gorsza niż pamiętny „czarny czwartek” w styczniu 2015 r. Przez epidemię raty urosły bowiem do najwyższego poziomu w historii.
W ostatnich latach wielokrotnie pojawiały się ostrzeżenia przed wzrostem stóp procentowych i rat kredytów hipotecznych. Receptą na to zagrożenie miały być kredyty z oprocentowaniem stałym. Teraz okazało się, że Polacy słusznie nie chcieli ich zaciągać.
Bank centralny Szwajcarii (SNB) utrzymał stopy procentowe bez zmian, uznając, że wyjątkowo luźna polityka monetarna jest obecnie jeszcze bardziej konieczna. Benchmarkowa stopa polityki monetarnej SNB i stopa depozytowa wynosi minus 0,75 proc. – podał bank w czwartek w komunikacie. Z kolei Bank Anglii obciął główną stopę procentową o 15 pb do 0,1 proc.
Dwucyfrowe spadki na parkietach giełdowych i zyskujący ponownie na wartości dolar negatywnie odbijają się na złotym. Dalsze osłabienie polskiej waluty jest możliwe, jeżeli wpływ wirusa na gospodarkę okaże się istotny. Czy za euro, franka i dolara będziemy wkrótce płacić więcej niż 5 zł?
W związku z problemami gospodarczymi wywołanymi koronawirusem, frank szwajcarski mocno zyskuje na wartości. 9 marca jego kurs wynosił aż 4,11 zł. Tak wysoki poziom oznacza, że najbliższa rata może być jedną z najwyższych w historii. Z wyliczeń Expandera wynika, że w przypadku kredytu ze w stycznia 2008 r. na kwotę 300 000 zł, na 30 lat, rata może wynieść ok. 1836 zł. Dla porównania najwyższa zapłacona rata wynosiła 1872 zł, a najniższa 1383 zł. Wysoki kurs podwyżka również zadłużenie wyrażone w złotych, które z 300 000 zł wzrosło do 371 000 zł.
Złoty we wtorek nieznacznie traci na wartości do koszyka głównych walut, kontynuując proces zainicjowany w poprzednim tygodniu.
Minęło już pięć lat od 15 stycznia 2015 r. czyli dnia, w którym Bank Centralny Szwajcarii (SNB) zniósł minimalny kurs wymiany franka szwajcarskiego.
Wraz ze spłatą kolejnych rat kredytu zmniejsza się zadłużenie, a w rezultacie powinny spadać płacone odsetki. W ciągu ostatnich 3 miesięcy kwoty odsetek płaconych od kredytów we frankach wzrosły aż o 29%. Wynika to z faktu, że LIBOR CHF wzrósł do najwyższego poziomu od stycznia 2015 r. i podwyższył oprocentowanie kredytów. Kolejna zła informacja, to umacnianie się franka względem euro, co negatywnie spływa na kurs CHF w Polsce.
Skokowy wzrost rat kredytów, a także tysiące spraw sądowych, to tylko dwie konsekwencje decyzji szwajcarskiego banku centralnego, która podjęta została 15 stycznia 2015 roku.
Nie każdy posiadacz konta wie, że należą mu się określone prowizje, jeśli bank obracając jego pieniędzmi, otrzymuje ulgę np. od funduszu inwestycyjnego. Banki szwajcarskie, cieszące się tak wielką atencją i zaufaniem ludzi z grubymi portfelami, zatrzymywały i dalej zatrzymują niemałe kwoty, które właściwie powinny przekazać klientowi
O tym czy sędziowie i inne osoby dyskutujące publicznie o kredytach frankowych powinny informować opinię publiczną o posiadaniu lub nie kredytu walutowego rozmawiamy z Robertem Gwiazdowskim, adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego, szefem rady WEI
Credit Suisse zacznie obciążać swoich bogatszych klientów dodatkowymi kosztami za trzymanie w nim dużych depozytów gotówkowych we frankach szwajcarskich, informuje agencja Reuters. To nie pierwszy szwajcarski bank, który zdecydował się na taki krok.
Unieważnienie umowy kredytowej we frankach szwajcarskich prowadzi do niekorzystnych skutków dla obu stron – zarówno dla banku, jak i kredytobiorcy. Roszczenie banku mogłoby bowiem istotnie przewyższyć stan zobowiązań kredytobiorcy, który istniałby przy utrzymaniu umowy w mocy, wynika z opracowania zespołu prawno-legislacyjnego Związku Banków Polskich, przygotowanego po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie frankowiczów.
Uważam, że wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych nie niesie ryzyka dla sektora bankowego ze względu na to, że oddziaływanie wyroku na banki jest rozłożone w czasie, nie dotyczy wszystkich kredytów, a banki są dobrze skapitalizowane.