Czesi podniosą dziś stopy procentowe
Koszty kredytu u naszych południowych sąsiadów prawdopodobnie wzrosną już dziś. Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie nieprędko pójdzie jednak śladami Czechów.
Koszty kredytu u naszych południowych sąsiadów prawdopodobnie wzrosną już dziś. Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie nieprędko pójdzie jednak śladami Czechów.
Umocnienie dolara amerykańskiego z ostatniego dnia szło w parze z przeceną aktywów uznawanych za bardziej ryzykowne. Przecena nie ominęła również złotego, który w relacji do dolara amerykańskiego osłabił się niemal o 1%.
Dla inwestorów w tym tygodniu najistotniejszym wydarzeniem będzie wtorkowa publikacja danych dotycząca wzrostu PKB w całym 2017 r. w Polsce, a także posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku Fed (FOMC), na którym powszechnie oczekuje się stabilizacji parametrów polityki pieniężnej, uważają ekonomiści BOŚ Banku.
Polski złoty w środę umocnił się w relacji do wspólnej waluty, tracił natomiast wobec dużo silniejszego funta brytyjskiego i nieco mocniejszego dolara amerykańskiego. Informacji z kraju (mimo, iż było ich kilka) nie można określić jako sporych nowości, tym samym nie wpłynęły istotnie na kurs PLN.
W poniedziałek złoty tracił w relacji do głównych walut. PLN przewodził spadkom innych walut EM naszego regionu, charakteryzował się również wyjątkową słabością w relacji do globalnych walut rynków wschodzących. Polskiej walucie nie sprzyjała ewidentna słabość kursu EUR/USD (na przestrzeni całego dnia kurs stracił aż 0,6%).
W środę PLN wykazywał się siłą, kontynuując umocnienie z ostatnich dni. Nie było ku temu jednak raczej żadnych powodów fundamentalnych, ani wewnętrznych, ani egzogenicznych.
Rynki w euforii na początku roku, który na bazie wskaźników o bieżącym i wyprzedzającym w stosunku do koniunktury charakterze sugerują kolejny dobry okres w światowej gospodarce. Oczekujemy dynamicznego wzrostu PKB w Polsce i na świecie. We wczorajszej publikacji Fed podniósł prognozę dla USA do 2,5 proc. spodziewając się pozytywnego wpływu obniżki podatków. Daje to pewność co najmniej 3 podwyżek stóp procentowych do września.
Osłabienie dolara amerykańskiego i “windows dressing” sprawiły, że koniec roku zakończył się małym zamieszaniem na rynkach finansowych. Beneficjentem zmian, zwłaszcza słabszego dolara okazał się złoty, który umocnił w relacji do głównych walut.
Ostatnie dni wywołały spore zamieszanie na rynku. W następstwie spotkania FOMC, podczas którego Rezerwa Federalna po raz trzeci w tym roku podniosła stopy procentowe, dolar amerykański zanotował spadek. Pod koniec tygodnia amerykańska waluta jednak zyskiwała, początkowo na osłabieniu euro, w następstwie spotkania EBC, później – ze względu na rozwój wydarzeń związanych z przeprowadzeniem reformy podatkowej, która może zostać przyjęta przed końcem roku. W niedzielę Republikanie poinformowali, iż głosowanie nad przyjęciem reformy powinno odbyć się w tym tygodniu.
Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie spotkanie FED w środę wieczorem. Rynek w pełni wycenia podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych, w związku z czym sama decyzja nie będzie miała wpływu na USD, amerykańska waluta może się po niej nawet osłabić.
Bloomberg Commodity Index spadł w skali tygodnia najsilniej od marca, ponieważ sprzedaż dotknęła wszystkie sektory, a w szczególności surowce energetyczne i metale przemysłowe. Tylko trzy spośród 30 towarów, które przedstawiamy w tabeli poniżej, zanotowały zwyżki cen.
Ostatnie zmiany w polskim rządzie nie miały przesadnie dużego wpływu na handel. Złoty jest nieco mocniejszy w relacji do euro, jednak skala aprecjacji PLN jest ograniczona. Polska waluta reaguje na czynniki zewnętrzne i traci w relacji do innych głównych walut, poddając się sile dolara amerykańskiego i funta brytyjskiego.
Rynki walutowe znajdują się pod wpływem ostatnich doniesień dotyczących Fed. Posiedzenie FOMC nie przyniosło niespodzianek. Ważniejsze okazały się spekulacje dotyczące przyszłego szefa Fed, którego mamy poznać już dziś. Spekulacje dotyczące kandydatury aktualnego wiceprezesa instytucji upewniły inwestorów, że dotychczasowa polityka pieniężna w USA będzie kontynuowana.
To może być prawdziwie gorący czwartek na funcie. Sygnał wysłany dziś przez Bank Anglii nie tylko ma szanse wywołać kilkugroszowe wahania, ale też może przesądzić o jego losach w najbliższych tygodniach.
Większość wczorajszych odczytów inflacyjnych z Wielkiej Brytanii była niższa od oczekiwań, jednak kluczowe dane – inflacja CPI oraz inflacja bazowa – nie zawiodły. Ceny mierzone wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych rosły o 3% w ujęciu rocznym. Inflacja CPI we wrześniu była najwyższa od 5 lat. Inflacja bazowa, lepiej pozwalająca mierzyć presję cenową utrzymuje się na wysokim poziomie 2,7% r/r.
Sektor surowców wkracza w ostatni kwartał 2017 roku w znacznie lepszej kondycji niż w trzecim. Dolar w dalszym ciągu tracił na wartości w ostatnim okresie, co wsparło wiele sektorów, przede wszystkim metale.
Polityka pieniężna w USA jest już od dawna jednym z najważniejszych tematów na rynkach finansowych. Aktualnie rynki liczą na to, że w tym roku FED jeszcze raz podniesie stopy procentowe. Janet Yellen wyraziła w tym tygodniu poparcie dla tego planu.
„Rada Polityki Pieniężnej postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie” – taki komunikat słyszymy nieodmiennie od ponad dwóch lat i wszystko wskazuje na to, że będzie nam towarzyszył jeszcze nie raz. I choć nasze władze monetarne raczej nie mają szans na pobicie rekordu ustanowionego przez Komitet Otwartego Rynku amerykańskiej rezerwy federalnej, to krajowy rekord „bezczynności” dzierżą już od dawna.
Bloomberg Commodity Index zbliżył się do dolnej granicy zakresu, w którym pozostaje od 14 miesięcy. Indeks, który mierzy notowania 22 głównych towarów (z równą wagą między surowcami energetycznymi, metalami i towarami rolnymi) jest ciągnięty w dół przez wysokie zapasy ropy naftowej, zacieśnienie warunków monetarnych/spowolnienie gospodarcze w Chinach oraz słabnące oczekiwania związane z agendą infrastrukturalną Prezydenta USA.
Wzrosty kontraktów futures na kluczowe ziarna w USA zrównoważyły w ubiegłym tygodniu spadki większości surowców energetycznych. Notowania ropy naftowej zanotowały trzeci spadek w skali tygodnia z rzędu, nawet mimo nasilonego napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie. Zwyżki notowań metali szlachetnych ograniczyła zaś ostatnia realizacja zysków przed posiedzeniem FOMC zaplanowanym na 14 czerwca.