Siedem miesięcy spadków
Ostatnią listopadową indeks WIG20 rozpoczął od spadków i wyznaczenia nowego ponad 6-letniego dołka. Listopad jest już siódmym kolejnym miesiącem przeceny tego indeksu. Pytanie tylko, czy ostatnim?
Ostatnią listopadową indeks WIG20 rozpoczął od spadków i wyznaczenia nowego ponad 6-letniego dołka. Listopad jest już siódmym kolejnym miesiącem przeceny tego indeksu. Pytanie tylko, czy ostatnim?
Ten tydzień na rynkach finansowych może okazać się przełomowym, jeżeli mówimy o ważnych wydarzeniach, które mogą uwarunkować sytuację makroekonomiczną na najbliższe miesiące. W czwartek poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie poziomu stóp procentowych w strefie euro oraz dalszych losów programu luzowania ilościowego. Ogromna cześć uczestników rynku spodziewa się decyzji o dalszym luzowaniu polityki pieniężnej w strefie euro, przy czym najbardziej prawdopodobny scenariusz to kolejne obniżenie poziomu stóp procentowych, jako że rozszerzenie programu luzowania ilościowego mogłoby okazać się nieskuteczne, w związku ze spadkiem rentowności wielu obligacji państw strefy euro poniżej poziomu stopy depozytowej. Kurs EURUSD w pierwszych godzinach poniedziałkowej sesji wynosi 1,0576 i w dalszym ciągu są to najniższe poziomy od kwietnia tego roku.
Czy ostatnie w tym roku posiedzenie EBC będzie tym, na którym M. Draghi nie zdoła zaskoczyć uczestników rynku? Nie jest to stwierdzenie, które łatwo przechodzi przez gardło, biorąc pod uwagę historię wystąpień Włocha na konferencjach prasowych, ale tym razem oczekiwania zostały rozbudzone na tyle, że nawet tak wytrawnemu graczowi może być trudno sprostać zadaniu utrzymywania presji na osłabienie waluty.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, po tym jak piątek przyniósł niewielkie osłabienie kursu euro zarówno wobec dolara jak i złotego. Przyczyniły się do tego opublikowane tego dnia słabe dane o zaufaniu biznesu i konsumentów ze strefy euro oraz oczekiwania na zapowiadane od jakiegoś czasu dalsze poluzowanie polityki monetarnej, jakie ma w tym tygodniu uruchomić EBC.
Pierwsze dni grudnia będą obfitować w bardzo istotne dla rynków informacje i wydarzenia. Na pierwszym planie bez wątpienia znajdą się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, wystąpienie szefowej Fed i publikacja serii danych ze Stanów Zjednoczonych oraz obrady OPEC.
O perspektywach dla akcji europejskich i możliwych decyzjach EBC rozmawiamy z Robertem Ślepaczukiem, Szefem Inwestycji Ilościowych, oraz Markiem Straszakiem, doradcą inwestycyjnym w Union Investment TFI.
Obecne spadki na giełdzie w Szanghaju Chińczycy wygenerowali sobie sami, prowadząc kontrolę w największych biurach maklerskich. Beata Szydło potwierdziła plany rządu i to, że podniesienie deficytu jest rozważaną opcją.
Nagłe załamanie cen akcji na giełdzie w Chinach nie pomaga w odbudowie pozycji złotego, który pozostaje we własnym świecie słabości oderwany od globalnych trendów. Polska waluta traci pod wpływem czynników wewnętrznych. Przyszły tydzień z historycznymi posiedzeniami EBC i Fed dadzą nowe rozdanie i wzrost notowań złotego.
W czwartek rynki walutowe nadal pozostawały pod wpływem informacji docierających na nie w ostatnich dniach, głównie związanych z oczekiwanymi wynikami grudniowych posiedzeń EBC (3 XII) i amerykańskiej Rezerwy Federalnej (16-17 XII). O ile Fed raczej nie powinien zaskoczyć, o tyle EBC dorzucając na rynek coraz to ciekawsze propozycje rozwiązania problemu utrzymującej się niskiej inflacji podbija stawkę.
Autorzy polityki pieniężnej po obydwu stronach Atlantyku będą analizowali wiele różnych czynników, przygotowując się do swych grudniowych posiedzeń, podczas których wymagać się od nich będzie podjęcia decyzji o głębokich implikacjach długoterminowych. Moim zdaniem czynnikiem, który należy wyłączyć z procesu decyzyjnego, jest koniunktura na rynkach akcji. Przedstawiciele banków centralnych za bardzo sugerują się sytuacją na tym rynku.
Ameryka dzisiaj ma przerwę, wszystkie istotne dane przetrawiła więc wczoraj i tak naprawdę pełną parą ruszy dopiero w przyszłym tygodniu. Europa będzie markowała pracę, bo Święto Dziękczynienia w USA oznacza, że handel na rynkach odbywa się pro forma, aktywność inwestorów radykalnie spada, a ich pomysłowość sprowadza się do znalezienia sposobu, by jakoś przetrwać do poniedziałku.
Rynek coraz bardziej „nakręca się” na europejski pakiet stymulacyjny. Emocje sięgają zenitu. Ryzyko niespełnienia oczekiwań jest ogromne. Możliwa dynamiczna korekta na eurodolarze. Złoty i polska giełda wciąż dołują. Inwestorzy wciąż obawiają się decyzji gospodarczych nowego rządu.
Dzisiejszego dnia handel na rynkach finansowych będzie się odbywał bez udziału amerykańskich inwestorów, w związku ze Świętem Dziękczynienia, stąd zmienność na wielu rynkach będzie obniżona, a handel na amerykańskiej giełdzie pozostanie zamknięty. Zacznijmy jednak od tego co działo się w trakcie sesji azjatyckiej, zarówno na giełdach, jak i na rynku walutowym.
Na rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła spadki rentowności polskich obligacji skarbowych. Przy braku istotniejszych wydarzeń w kraju, podobnie jak w ostatnich dniach, inwestorzy większą wagę przykładali do sytuacji na rynkach bazowych. A tu zgodnie z naszymi oczekiwaniami doszło do silniejszych spadków rentowności niemieckich Bundów. Powodem umocnienia się notowań obligacji były pojawiające się nieoficjalne informacje sygnalizujące potencjalne rozwiązania, które EBC może zastosować podczas zbliżającego się grudniowego posiedzenia (3 grudnia). Optymizmu na rynku nie popsuły nawet lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne publikowane w Stanach Zjednoczonych.
Poważny incydent na granicy turecko-syryjskiej rodzi obawy o wybuch konfliktu na linii NATO-Rosja, a tym samym skłania inwestorów do ucieczki od ryzyka. Tracą giełdy w Europie oraz słabsze waluty regionu. Złoty utrzymuje niską wartość. Zakładamy, że nie dojdzie do poważniejszych reperkusji w związku z wczorajszymi wydarzeniami i rynki powrócą do stabilnego handlu z rosnącym zainteresowaniem przecenionymi aktywami emerging markets.
Wtorkowy handel na rynku walutowym przyniósł osłabienie złotego, w tym utrzymanie kursu USDPLN w okolicach 4,00 PLN i wzrost EURPLN do ponad 4,26. Już w zeszłym tygodniu dolar zaatakował ten psychologiczny poziom, wówczas jednak złoty zdołał się wybronić, po tym jak ostatnio odnotowany test tego oporu miał miejsce aż jedenaście lat temu.
Im bliżej grudniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej, tym twarde dane o gospodarce nabierają większego znaczenia. Dzisiaj Amerykanie podadzą zweryfikowany wskaźnik o dynamice PKB za trzeci kwartał. Całkiem możliwe, że może być on lepszy niż wcześniej sądzono.
Narasta presja na podwyższenie stóp procentowych w USA. Yellen musi bronić polityki Fed przed atakami zbyt długiego utrzymywania niskiego oprocentowania. Grudniowa podwyżka rozpocznie cały cykl monetarnego zacieśniania ze wzrostem stóp o 25 pb. co ok. 4 miesiące. Dolar utrzymuje wysoką wartość. Do złotego jest najmocniejszy od 11 lat. USD/PLN testuje psychologiczny poziom 4,0. Czas słabego złotego dobiega końca.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczął się z silniejszym euro. Podczas sesji europejskiej w relacji do dolara wspólna waluta wybroniła się przed spadkiem poniżej wsparcia na 1,06.
Wydarzeniem dnia są dziś publikacje indeksów PMI dla Europy. Ważna przesłanka przed przyszłotygodniową decyzją w sprawie stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego. Jak dotąd rynek w pełni wycenia obniżkę stopy depozytowej, co w naszej ocenie nie jest scenariuszem tak pewnym, jak się oczekuje. Póki co euro pozostaje bardzo tanie. EUR/USD spadł na nowe, 7-miesięczne minima. Silniejsze odbicie z początkiem grudnia?