06.08.2018 – Teresa Czerwińska
Osłabienie euro wobec amerykańskiego dolara może zaważyć na notowaniach złotego.
Osłabienie euro wobec amerykańskiego dolara może zaważyć na notowaniach złotego.
Ministrowie finansów 19 państw strefy euro udzielili w lipcu rządowi bułgarskiemu odpowiedzi na wniosek w sprawie wejścia do zony wskazując jednak surowsze warunki niż te, jakie otrzymali wcześniejsi kandydaci. Będą one zapewne obowiązywać także następnych chętnych. W kolejce deklarują swoje aspiracje Chorwacja i Rumunia.
Unii Europejskiej już nie ma? Tak widzi to George Friedman, szef think tanku Geopolitical Futures. W jego opinii UE wiedzie jeszcze papierowy byt, ale sami członkowie traktują ją jak kartę dań – biorą, co im pasuje, natomiast ignorują Brukselę w sprawach, które im nie odpowiadają. I dzięki temu nawet nie trzeba robić zamieszania z występowaniem ze Wspólnoty – w przeciwieństwie do Brytyjczyków, którzy zdecydowali się odejść z hukiem, co nie do końca dobrze wpłynie na ich funkcjonowanie. Z drugiej strony Unię stać co najwyżej na pohukiwanie na Londyn. Według Friedmana czeka ją dalsze osłabienie. Przede wszystkim Niemiec, których bankowość nie jest już tak silna jak kiedyś, za to uzależnienie od eksportu zbyt duże. Również zadłużone banki i chwiejny rynek finansowy we Włoszech mogą podkopać fundamenty unijnego gmachu. Po roku 2020 jeszcze bardziej osłabnie Rosja, być może nawet część republik autonomicznych zdecyduje się ogłosić niepodległość. Zdaniem Friedmana w ciągu najbliższych 15-20 lat środek ciężkości kontynentu, polityczny i gospodarczy, przesunie się do Europy Środkowej. Przede wszystkim wzrośnie znaczenie Polski, powiązanej sojuszem z USA i Rumunią. Węgry na razie lawirują, podobnie robią Czesi i Słowacy. Ale bieg zdarzeń może w końcu nie pozostawić im wyjścia. A wtedy koncepcja Międzymorza stanie się faktem – podkreśla Friedman. Wieszczy też zatrzymanie gospodarczego pędu Chin, osłabienie roli Pekinu. Wzrośnie za to znów gospodarcze znaczenie Japonii, a u bram Europy – Turcji.
Odsetek zwolenników przyjęcia wspólnej waluty wśród przedstawicieli środowiska bankowego wynosi obecnie 51% i jest wyższy o 6 pkt proc. licząc rok do roku, podał Kantar TNS.
Złoty obecnie pozostaje pod głównym wpływem rynków globalnych. W tym przede wszystkim pozostaje zakładnikiem wahań EUR/USD, ignorując wszystkie inne czynniki.
Zwykle polska waluta osłabiała się w okresie wakacyjnym. Tym razem złoty może się wzmocnić wobec dolara i euro. Jednak nie będą to duże zmiany.
Sezon wakacyjny się rozkręca się, ale jak na złość z perspektywy polskiego turysty wyraźnie drożeją obce waluty. Faktycznie jednak to nie kurs euro czy dolara do złotego jest najważniejszy. Liczy się przede wszystkim informacja, jakimi opłatami obciąży nas bank za używanie złotowej karty płatniczej. Bywa, że przekraczają one 10 proc. całkowitej wartości transakcji
Ostatni tydzień był dość zmienny dla euro i dolara amerykańskiego. Dolar umacniał się ze względu na ogarniającą rynki niechęć do ryzyka.
Bułgaria chce być w strefie euro, ale Europejski Bank Centralny i Komisja Europejska stawiają warunki
Narastający konflikt między Chinami a Stanami Zjednoczonymi zaniepokoił inwestorów, skłaniając ich do wyprzedaży walut rynków wschodzących na rzecz bezpieczniejszych – franka szwajcarskiego i jena japońskiego.
Eksport wzrósł o 5% r/r do 70 mld euro w okresie styczeń-kwiecień 2018 r., zaś import wzrósł w tym okresie o 7,9% r/r do 70,7 mld euro, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).
Ubiegły tydzień na rynkach można porównać do filmów Hitchcocka lub thrillerów politycznych, tym bardziej, że właśnie z polityką wydarzenia te miały dużo wspólnego
Dostępne obecnie dane o stanie gospodarki realnej oraz opinie pozyskane od członków KIG pozwalają szacować, że eksport w kwietniu 2018 wyniósł 17 289 mln EUR. Zmniejszył się więc w stosunku do wartości notowanych dla marca o 4,6%, w stosunku zaś do wielkości notowanych przed dwunastu miesiącami wzrósł o 9,3%. W maju wielkość eksportu może okazać się niższa w stosunku do notowanej w kwietniu.
Politycy we Włoszech wracają do pomysłu zorganizowania referendum w sprawie opuszczenia strefy euro – pisze z Rzymu Marek Lehnert
Tylko niemal 6% Polaków rozważających emigrację planuje wyjazd do Wielkiej Brytanii – wynika z najnowszego raportu „Migracje Zarobkowe Polaków VIII” przygotowywanego przez Work Service. Polacy najchętniej podjęliby pracę w krajach strefy euro, a więc w Niemczech i Holandii. Wprowadzenie w naszym kraju europejskiej waluty stanowiłoby zachętę do wyjazdów zarobkowych dla ponad 1/3 pracowników.
Globalny popyt na dolara wyhamował, co dało impuls do szerokiego umocnienia aktywów i walut rynków wschodzących (EM) w środę. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji w kolejnych dniach.
W przeciwieństwie do ostatnio obserwowanego trendu, w zeszłym tygodniu największą zmiennością spośród wszystkich rynków finansowych charakteryzował się rynek walutowy, podczas gdy wahania na rynku akcji i obligacji pozostawały dość niewielkie. Wraz z początkiem tygodnia dolar amerykański po raz kolejny umacniał się względem każdej z walut krajów G10 i rynków wschodzących.
Na fali ostatnich wzrostów dolara, kurs EUR/USD przebił dolną granicę kanału z ostatniego kwartału. Ciężko znaleźć jednoznaczną przyczynę takiego ruchu.
W tym tygodniu poznaliśmy dane z polskiego rynku pracy. Wg informacji GUS płace podniosły się o 6,7% r/r. Na ten wzrost miał wpływ przede wszystkim duży popyt na siłę roboczą.
Inwestorzy wykorzystują spadek kursu CHF/PLN poniżej 3,47 zł do kupna szwajcarskiej waluty. Kusi nie tylko spadek jej notowań o 15 gr w miesiąc, ale też i prawdopodobny koniec przeceny franka.