Trump otwiera Chinom drogę do Niemiec?
Chiński premier Li Keqiang w Niemczech. Podpisano kontrakty o wartości 30 mld dolarów. Ale nie wszystko idzie gładko – pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki.
Chiński premier Li Keqiang w Niemczech. Podpisano kontrakty o wartości 30 mld dolarów. Ale nie wszystko idzie gładko – pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki.
Brak reakcji światowych rynków finansowych nie powinien być niespodzianką. Import USA z Chin w 2017 roku wyniósł 505,6 mld dolarów, średniorocznie w ostatnich czterech latach 480 mld dolarów, więc jak na razie amerykańskie cła dotyczą tylko około 6% tego importu. Administracja prezydenta Trumpa zapowiada co prawda podniesienie zakresu towarów objętych cłami, jednak nadal tylko do poziomu około 10% całego importu. W dodatku cła nie są umiarkowanie wysokie.
Wielkimi krokami zbliża się 6 lipca, a właśnie w tym dniu zaczną obowiązywać cła na pokaźną ilość towarów importowanych z Chin przez Stany Zjednoczone. Jeżeli Ameryka nie wykona żadnego kroku wstecz, rozpocznie się wojna handlowa, a odłamki uderzą także w polską gospodarkę i złotego
Ostatni tydzień był dość zmienny dla euro i dolara amerykańskiego. Dolar umacniał się ze względu na ogarniającą rynki niechęć do ryzyka.
Nietrudno odgadnąć gdzie planowana jest budowa pierwszej fabryki Tesli poza Stanami Zjednoczonymi. Chodzi oczywiście o Chiny, największy autorynek na świecie. Bo Tesla poczuła zapach dużych pieniędzy.
Najwyższy chiński organ nadzoru bankowego i ubezpieczeniowego poinformował, że oba sektory działają sprawnie i mają solidne podstawy, a finansowe ryzyko jest pod kontrolą.
Prezydent USA miał wyrazić mniej agresywne stanowisko w sprawie ochrony amerykańskich technologii przed Chinami, ale nie poprawia to nastrojów na rynkach. Chińska waluta w spadkowej trajektorii. Dla Europy kluczowa pozostaje kwestia ceł na samochody. Doniesienia w tej sprawie nie napawają optymizmem.
Szokujące dane o deficycie handlowym USA w wymianie z Chinami mogą być w istocie jednym z największych gospodarczych nieporozumień ostatnich miesięcy. Inna sprawa, że dane o deficycie nie uwzględniają ogromnych korzyści, jakie USA odnoszę z inwestycji w Państwie Środka i rosnącej liczby konsumentów w tym kraju – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.
Wyceny spółek notowanych na GPW zeszły już tak nisko, że analitycy zaczynają zwracać uwagę, iż ich wartości są znacznie zaniżone w stosunku do wartości księgowej. Niestety, rynkom akcji nie pomogły w poniedziałek zapowiedzi dotyczące ograniczenia przez USA dostępu Chin do amerykańskich technologii. Sprzeciw eksporterów zza oceanu może jednak pomóc w zakończeniu eskalacji wojen celnych.
Narastający konflikt między Chinami a Stanami Zjednoczonymi zaniepokoił inwestorów, skłaniając ich do wyprzedaży walut rynków wschodzących na rzecz bezpieczniejszych – franka szwajcarskiego i jena japońskiego.
Cła na importowane samochody, szczególnie te wymierzone w niemieckie koncerny motoryzacyjne, stają się rzeczywistością.
Obawy o gospodarcze skutki podnoszenia ceł w handlu międzynarodowym powodują, że globalni inwestorzy niechętnie angażują się w aktywa uważane za „ryzykowne”. Cierpi na tym GPW i polski złoty. Na notowania mogą też wpływać dzisiejsze publikacje GUS i doniesienia z USA.
Fed podnosi stopy procentowe i widzi potrzebę kolejnych dwóch podwyżek w tym roku. Pozytywna ocena stanu gospodarki. Zmiany w komunikacji. Bez większej reakcji rynków. Dziś posiedzenie EBC.
Ostatnio wiele mówi się o eskalacji konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami, a obydwie strony grożą wprowadzeniem ceł na rozmaite produkty i towary — od wieprzowiny po samoloty.
I kwartał 2018 r. był dość absorbujący. Nie tylko po raz pierwszy od lat zmienność na rynku wzrosła, ale również administracja Trumpa dała nam wiele powodów do spędzania bezsennych nocy na analizie ryzyka i skutków nowej polityki w kontekście nadal zglobalizowanego rynku finansowego.
Ponieważ rząd utrzymał restrykcje zakupowe mające na celu powstrzymanie spekulacyjnego popytu, ceny nowych mieszkań w największych miastach kraju lekko spadły, podało Narodowe Biuro Statystyczne (NBS).
Gubernator chińskiego banku centralnego podał harmonogram dalszego otwierania lokalnego sektora finansowego na świat. Na czym ma ono polegać? Można w nim wyróżnić sześć istotnych punktów.
Rynki towarowe rozpoczęły 2018 r. mocnym akcentem, jednak wkrótce znalazły się pod silną presją, ponieważ coraz większe napięcia w handlu międzynarodowym zagroziły dalszym spowolnieniem i tak już hamującego tempa wzrostu gospodarczego. Zmniejszyły się również oczekiwania co do korzystnego dla surowców wzrostu inflacji – bieżące i przyszłe prognozy nie wykazują istotnego wzrostu presji na światowe ceny.
Drugi kwartał 2018 r. rozpoczął się mocnym akcentem. Zmienność ponownie wzrosła powyżej 21% w związku z możliwą wojną handlową pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, a rynek na bieżąco przeszacowuje liczne aktywa. Podczas gdy ceny akcji spadają, rynek obligacji powoli budzi się z zimowego snu. Na razie wydaje się, że obligacje nie są w stanie odpowiednio zareagować, jednak w tym momencie należy zadać sobie pytanie, czy wyprzedaż na giełdach nie przełoży się wkrótce na obszar inwestycji o stałym dochodzie.
Nałożenie przez administrację prezydenta Trumpa ceł na wiele wyrobów importowanych z Chin ma być karą za nieuczciwe praktyki chińskich przedsiębiorców, w tym kradzież własności intelektualnej