Zagranica. Gospodarka: Chiny staną się państwem numerem jeden na globie
Z sinologiem, prof. dr. hab. Bogdanem Góralczykiem z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.
Z sinologiem, prof. dr. hab. Bogdanem Góralczykiem z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.
Z prof. dr. hab. Tomaszem Grzegorzem Grosse, socjologiem, kierownikiem zakładu polityk Unii Europejskiej w Instytucie Europeistyki WNPiSM UW rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.
Rynki rozwinięte – w szczególności rynek amerykański – wykazywały większą odporność i często pełniły rolę bezpiecznych przystani, podczas gdy rynki wschodzące ucierpiały na skutek niskich wolumenów transakcji, awersji do ryzyka i mocnego USD. W ostatnim miesiącu indeks rynków wschodzących MSCI stracił na wartości 9%, przy czym dla giełdy południowokoreańskiej spadek ten wyniósł 14% i tyle samo dla giełdy johannesburskiej.
Główne indeksy giełdowe na świecie w ślad za negocjacyjną sagą, stanowiącą kolejny odcinek w ostatnich pełnych napięć relacjach USA-Chiny, zanotowały w maju spadki średnio o 5-8%. Jednak pomimo nerwowych nastrojów na rynkach, odpowiedni dobór spółek na głębszym poziomie rynku i nieuleganie dominującym tendencjom, pozwoliły w ostatnim miesiącu na pokazanie wartości dodanej z dobrej selekcji, poinformował zarządzający funduszami Skarbiec TFI Michał Cichosz.
Jak daleko zajdzie wojna handlowa między Chinami a USA i jaka będzie rola Europy w świecie handlowych napięć? Jaki będzie globalny wzrost gospodarczy w najbliższych latach i co o nim zdecyduje? Kiedy Polska powinna przejść do strefy euro? To tylko niektóre z zagadnień, jakie poruszył gość specjalny Banku Pekao profesor Nouriel Roubini podczas Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie.
Spółka Huawei znalazła się w centrum obecnych napięć na linii Pekin-Waszyngton po grudniowym zatrzymaniu dyrektor finansowej Huawei, Meng Wanzhou, oraz po zaleceniach ze strony rządu Stanów Zjednoczonych wobec swoich partnerów strategicznych, aby zakazać stosowania urządzeń Huawei 5G ze względów bezpieczeństwa.
Szybka, zaskakująca porażka negocjacji handlowych na linii Waszyngton – Pekin zaniepokoiła inwestorów. Obserwowana od początku roku hossa może być częściowo tłumaczona uwzględnianiem przez rynki w wycenach pozytywnego rozstrzygnięcia w oparciu o komunikaty płynące z Białego Domu. Jednak obecnie, gdy sytuacja na rynku się zmienia, wiele osób zastanawia się, czy warto polegać na deklaracjach Waszyngtonu.
Globalne rynki akcji w ostatnich dniach były pod presją pogłębienia napięć w stosunkach handlowych Stanów Zjednoczonych z Chinami. Inwestorzy oczekują na rozwój sytuacji, ale nie widać nastrojów optymistycznych.
Nieoczekiwanym wygranym w wojnach handlowych pomiędzy USA i Chinami jest bitcoin. Na początku maja kosztował 5 tys. USD, a w połowie miesiąca cena wzrosłą do 8 tys. USD.
Według podanych 16 maja przez Eurostat danych, Polska na liście największych eksporterów Unii Europejskiej zajmuje ósme miejsce – pisze Witold Gadomski
Notowania ropy naftowej w minionym tygodniu zachowywały się dość dobrze w kontekście rosnącej awersji inwestorów do ryzyka. Mimo że obawy dotyczące zaostrzenia relacji pomiędzy USA a Chinami dały się we znaki inwestorom na globalnych rynkach finansowych, to notowaniom ropy udało się zakończyć miniony tydzień na plusie.
Ogłoszenie chińskich ceł odwetowych na dobra importowane z USA wystraszyły globalnych inwestorów. Co więcej, obawiają się oni, że Chiny zaczną sprzedawać amerykańskie obligacje, co mogłoby zachwiać delikatną równowagę na rynkach akcji. Lęki te pogrążyły wczoraj notowania akcji, również w Warszawie. Aktualnie kluczowym wsparciem dla WIG20 jest pułap 2100 pkt. i można się obawiać, że popyt na akcje nie pojawi się dopóki notowania nie spadną do tego właśnie poziomu.
Na rynku walutowym początek nowego tygodnia podtrzymał dominujące w ostatnich dniach obawy o amerykańsko-chińskie porozumienie handlowe, co przejawiało się dalszym spadkiem notowań walut ryzykownych, w tym złotego.
W opowiadaniu o Sherlocku Holmesie pt. „Srebrny płomień”, pewnej nocy ze stajni znika utytułowany koń wyścigowy, a jego trener zostaje zamordowany. Prowadzący śledztwo Sherlock Holmes zwraca uwagę na coś, co się nie wydarzyło: pies strzegący terenu nie zaszczekał.
Kiedy rynek uspokoił się po publikacji lepszych niż oczekiwano danych ekonomicznych i po korzystnej zmianie retoryki banków centralnych, nastąpiło nieoczekiwane pogorszenie warunków obrotu po tym, jak Trump zagroził nałożeniem wyższych taryf celnych na towary z Chin.
USA i Chiny są u progu wojny celnej. Stracić mogą na tym amerykańskie i chińskie firmy oraz globalna gospodarka. Nieoczekiwanym zwycięzcą mogą okazać się kierowcy, z powodu niższych cen ropy.
W niedzielę Trump niespodziewanie napisał na tweeterze, że Stany Zjednoczone podniosą taryfy celne na chińskie towary z 10 na 25%. Giełdy zareagowały spadkami notowań.
W swojej długiej pracy, jako analityk, często spotkałem się ze stwierdzeniem, że to politycy nie znają natury rynków finansowych, przez co nieraz zachowują się jak szkodnicy, niszcząc to, co zostało wypracowane przez „siły rynkowe”. Przywoływaną argumentacją jest brak ekonomicznej wyobraźni oraz skupienie się na politycznych interesach, co potocznie można nazwać walką o stołki przy akceptacji demokratycznego wyboru dokonywanego przez społeczeństwo.
Na giełdzie nadal utrzymuje się narracja zwyżkowa. W lutym i w marcu jednym z najistotniejszych czynników impetu na rynkach akcji była łagodna polityka banków centralnych, co kolejny raz podkreśla wyjątkowość relacji pomiędzy bankami centralnymi a rynkami finansowymi.
Niepewność wymiany handlowej wpłynęła w znacznie większym stopniu na globalną wymianę handlową niż same taryfy – poprzez trzy kanały: inwestycje (opóźnienia w planach inwestycyjnych), konsumpcję (stopy oszczędności zwiększyły się globalnie) i zapasy oraz ceny.