Które firmy w Polsce będą już wkrótce niewypłacalne?
– Żadna branża w Polsce nie może już czuć się bezpiecznie. Wzrost kosztów prowadzenia działalności i kredytowania dotyka absolutnie wszystkich – ostrzega Sławomir Bąk z Allianz Trade.
– Żadna branża w Polsce nie może już czuć się bezpiecznie. Wzrost kosztów prowadzenia działalności i kredytowania dotyka absolutnie wszystkich – ostrzega Sławomir Bąk z Allianz Trade.
Większość spółek giełdowych inwestuje we własne odnawialne źródła energii lub korzysta z zielonej energii od zewnętrznych dostawców. Stopień zaangażowania zależy jednak od wielkości przedsiębiorstwa – wśród dużych podmiotów z indeksu WIG20 dziewięć na dziesięć prowadzi takie inwestycje, wśród średnich spółek z mWIG40 jest to 65 proc., a wśród małych spółek z sWIG80 – 59 proc. – wynika z badania Luneosu. Zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii będzie rosnąć przede wszystkim ze względu na coraz wyższe ceny energii. Kilkukrotny wzrost kosztów energii może znacząco obniżyć wyniki spółek, tym bardziej, że będą one się zmagać także z kryzysem gospodarczym.
W najbliższych kwartałach Polska powinna sobie poradzić z deficytem energii lepiej niż niektóre państwa europejskie. Do takich wniosków doszli eksperci, którzy w Klubie Bankowca dyskutowali po prezentacji najnowszej edycji raportu Banku Pekao o sytuacji mikro, małych i średnich firm w naszym kraju.
Europa przygotowuje się do głębokiego kryzysu energetycznego, wywołanego całkowitym odcięciem przez Rosję dostaw gazu, pisze Witold Gadomski.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra finansów.
Rada Przedsiębiorczości apeluje, aby w związku z kryzysem energetycznym zawiesić jałowe spory polityczne oraz przełamać urzędniczą niemoc i dobrze się przygotować do sezonu jesienno-zimowego.
Pandemia i wybuch wojny w Ukrainie zaburzyły łańcuchy dostaw w globalnej gospodarce. Świat znów podzielił się na bloki, a drożyzna i możliwe braki surowców sprzyjają dalszej regionalizacji. To oznacza, że do Europy może wrócić produkcja niektórych towarów, która do tej pory nie była tutaj opłacalna. Problem w tym, że planowanie poważnych inwestycji w sytuacji niepewności gospodarczej, szybko rosnących cen i kosztów oraz coraz wyższych stóp procentowych jest bardzo trudne. Dlatego wiele firm wstrzymuje się z decyzjami, spodziewając się w najbliższym czasie kryzysu gospodarczego. Na dłuższą metę swoich szans upatrują w długoterminowych trendach, takich jak zeroemisyjność.
Europejska referencyjna cena energii elektrycznej po raz pierwszy przekroczyła 500 euro za MWh. Według ekspertów najgłębszy od wielu dziesięcioleci kryzys energetyczny prawdopodobnie utrzyma się w przyszłym roku.
Rząd po wprowadzeniu dodatku węglowego, proponuje kolejne rozwiązania, których celem jest wsparcie Polaków w pokryciu części kosztów związanych ze wzrostem cen na rynkach paliw i energii – w tym kosztów ogrzewania. Rada Ministrów przyjęła założenia projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw, przedłożony przez ministra klimatu i środowiska.
Poszerzenie kręgu beneficjentów dopłat do surowców energetycznych kosztować będzie budżet państwa około 50 mld zł, tymczasem według opinii ekspertów efekty zastosowania tego instrumentu mogą okazać się nader wątpliwe. Poważne kontrowersje budzi też objęcie wsparciem wszystkich gospodarstw domowych, łącznie z tymi, dla których zakup paliwa po nowych cenach nie stanowi istotnego obciążenia dla budżetu.
Kanada to kraj o ogromnym potencjale energetycznym, i to z różnych źródeł. Tak ogromnym, że regularnie i na dużą skalę zaopatruje w prąd drugi wielki kraj, sąsiedzkie Stany Zjednoczone. Przesyła tam rocznie ok. 67 terawatogodzin (TWh), podczas gdy sam importuje stamtąd tylko ok. 10 TWh, pisze z Ottawy Włodzimierz Korzycki.
Jak zapowiedział w poniedziałek prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski, w 2022 r. PGE nie złoży wniosków o podwyżkę cen energii; klienci będą płacili za energię tak, jak do tej pory.
Nadchodzący sezon jesienno-zimowy w Polsce może się okazać najcięższym od lat. Odbiorców ciepła systemowego czekają kilkudziesięcioprocentowe podwyżki rachunków, na które dodatkowo nałożą się drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej. Pojawiają się też coraz większe obawy o dostępność gazu i węgla przed nadchodzącym sezonem grzewczym. Dlatego – jak wskazuje były prezes TGE i ekspert Instytutu Obywatelskiego Grzegorz Onichimowski – rząd powinien sięgnąć po nadzwyczajne środki i przygotować kompleksowy plan poradzenia sobie z obecnym kryzysem. – Uspokajanie ludzi za bardzo nie jest dobre, podobnie jak tworzenie nastroju paniki. Ale trzeba mówić o tym, jak trudna jest sytuacja – podkreśla ekspert.
W Polsce węgiel kamienny nieoczekiwanie stał się towarem deficytowym. Przez lata byliśmy przekonani, że zasoby węgla są w naszym kraju znaczące, a jego produkcja zbyt duża i musi być stopniowo wygaszana, pisze Witold Gadomski.
70 proc. Polaków odczuło wzrost cen energii elektrycznej i cieplnej w gospodarstwach domowych w ciągu ostatniego roku ‒ wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Columbus Energy. Właściciele instalacji fotowoltaicznych rzadziej zgłaszali odczuwalność podwyżek cen energii.
– Wzrost cen materiałów budowlanych, ale też paliw, energii i rosnąca presja płacowa wywindowały dziś koszty budowy do niespotykanych wcześniej rozmiarów, a ryzyko niewypłacalności w sektorze budowlanym znacznie wzrosło, zwłaszcza wśród mniejszych i średnich firm – mówi dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Nowe instalacje fotowoltaiczne miały być mniej opłacalne. Stało się inaczej. Prosumenci mogą liczyć na duże zyski, gdy jednocześnie firmy energetyczne będą liczyć straty. To efekt bardzo wysokich cen za energię, wynika z wypowiedzi Bartłomieja Derskiego, eksperta portalu WysokieNapiecie.pl.
Pompy ciepła biją rekordy popularności. Rośnie opłacalność inwestycji w OZE, skraca się czas ich zwrotu. W przypadku małej firmy zużywającej rocznie 50 MWh energii koszt instalacji fotowoltaicznej to ok. 250 000 zł, który może zwrócić się w przeciągu 5 lat, podkreślają eksperci SPIE Building Solutions.
Rosnąca niepewność związana z wojną w Ukrainie zniechęca do inwestycji zarówno firmy, jak i konsumentów. Do tego dochodzą zakłócenia w handlu zagranicznym, drożejące szybko surowce, które napędzają inflację. Analitycy banku BNP Paribas prognozują, że ok. 10-proc. wzrost cen może pozostać z nami na dłużej i to mimo cyklu podwyżek stóp procentowych. – On będzie kontynuowany przez kolejne trzy-sześć miesięcy, a wyższe oprocentowanie nie sprzyja inwestycjom – mówi Michał Dybuła, główny ekonomista Banku.
1 kwietnia w życie wchodzą zmiany w sposobie rozliczenia prosumentów. Nadwyżki energii produkowanej przez panele słoneczne trzeba będzie sprzedawać do sieci, a pobieraną moc kupować jak wszyscy, po wyższych cenach detalicznych. Nowe regulacje stawiają opłacalność fotowoltaiki pod znakiem zapytania. Czy stosowanie energii ze słońca nadal będzie miało sens? ‒ komentuje Bartłomiej Jaworski, Senior Product Manager w firmie Eaton.