Wojna w Ukrainie dobija polski transport drogowy
Branża transportowa ma do spłaty prawie 2,2 mld zł zaległości wobec banków i kontrahentów – wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK.
Branża transportowa ma do spłaty prawie 2,2 mld zł zaległości wobec banków i kontrahentów – wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK.
56 proc. firm uważa, że konflikt w Ukrainie i sankcje nałożone na Rosję oraz Białoruś będą negatywnie wpływać na ich sytuację finansową, wynika z badań w sektorze MŚP, zrealizowanych dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
Rosnąca inflacja i droższy pieniądz, gwałtowny wzrost cen surowców i energii, przerwane łańcuchy dostaw, problemy rynku pracy i Polski Ład – wszystko to już od kilku miesięcy utrudnia funkcjonowanie polskich firm. Część z nich sobie z tym nie poradziła, na co wskazuje rekordowa liczba niewypłacalności ogłoszonych przez polskie firmy w ubiegłym roku. Statystyki pokazują, że początek 2022 roku przyniósł znaczące spadki, ale nie musi to wcale oznaczać poprawy sytuacji. Tym bardziej że już wkrótce zaczną być widoczne efekty wojny w Ukrainie. Euler Hermes prognozuje, że łączna liczba niewypłacalności w 2022 roku będzie nawet o 10-15 proc. wyższa.
Rosja ma dziś (16 marca) wypłacić inwestorom kupony od dwu obligacji dolarowych – w sumie 117 mln USD. Nie zapłaci, gdyż Rosyjski Bank Centralny zakazał wysyłania walut obcych za granicę.
Dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgieva powiedziała w niedzielę (13.03.) w telewizji CBS, że nie uważa już za niemożliwe, by Rosja stała się niewypłacalna. Według niej rosyjską gospodarkę czeka głęboka recesja z powodu nałożonych na nią sankcji.
Liczba bankructw przedsiębiorstw w Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej wzrosła do najwyższego poziomu od początku pandemii. Ta sytuacja nakazuje polskim eksporterom większą ostrożność. Jednocześnie nie powinna zniechęcać ich do rynku, który paradoksalnie po brexicie otworzył przed nimi nowe szanse rozwoju, komentują Jakub Makurat, Country Manager Poland, Czechia, Slovakia, Baltic States, Ebury i Tomasz Ślagórski, wiceprezes Zarządu KUKE S.A.
Gwałtownie przyrasta liczba firm, które oceniają, że istnieje realne ryzyko zamknięcia lub upadłości ich biznesów. Gdy w październiku zeszłego roku mówiła o tym co dziesiąta firma, to po upływie kolejnych 6 miesięcy jest to już realna obawa co piątej, wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK.
Mimo, że wprowadzony 20 marca ponowy lockdown na terenie całej Polski uderzy w gospodarkę, to przedsiębiorcy doświadczeni przez COVID-19 jak i pozostali, w dłuższej perspektywie czasowej są jednak optymistami. Liczą, że gdy tylko zniesione zostaną obostrzenia, ich obroty wzrosną. Uważa tak 39 proc. MŚP, spadku spodziewa się jedynie 4 proc. firm – wynika z badania zrealizowanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
W pierwszym miesiącu 2021 roku w oficjalnych źródłach (Monitor Sądowy i Gospodarczy) opublikowano informacje o 151 niewypłacalnościach polskich firm. Jest to aż o 80% więcej firm z problemami niż przed rokiem (w styczniu 2020 r. ogłoszono w MSiG niewypłacalność 84 firm) ‒ podkreślają eksperci Euler Hermes.
Sytuacja w sektorze budowlanym pod względem wypłacalności była w styczniu względnie stabilna, choć od kilku miesięcy zwraca uwagę wzrost liczby restrukturyzacji ‒ czytamy w komunikacie KUKE.
Rada Przedsiębiorczości w swoich dotychczasowych stanowiskach wielokrotnie ostrzegała, że zamknięcie gospodarki może spowodować potężny kryzys i likwidację ogromnej liczby miejsc pracy, a co za tym idzie, ubożenie licznych grup ludności i brak dostępu do istotnych usług.
Gminy górskie, które ucierpiały w wyniku pandemii, dostaną od rządu dodatkowy 1 mld zł pomocy finansowej. Środki trafią do ok. 200 samorządów i będą mogły zostać wykorzystane m.in. na infrastrukturę turystyczną. Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz wskazuje, że nie będą mieć jednak wpływu na trudną sytuację przedsiębiorców utrzymujących się z turystyki, którzy w tym roku stracili praktycznie cały sezon zimowy. Ci coraz częściej zapowiadają, że otworzą swoje biznesy mimo rządowych obostrzeń i lockdownu. – Ta niepokora jest dopiero namiastką tego, co za chwilę zacznie dziać się w całej Polsce – mówi Agata Wojtowicz.
Zgodnie z zapowiedziami ministra zdrowia Adama Niedzielskiego dotychczasowe obostrzenia w gospodarce zostaną utrzymane również po 17 stycznia. Wiele firm może nie wytrzymać przedłużającego się lockdownu. – Można się spodziewać zdecydowanie większej skali zwolnień, ale też fali niekontrolowanych bankructw – mówi Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan.
Pod koniec zeszłego roku co dziesiąty przedsiębiorca stracił wiarę, że kiedykolwiek uda mu się przywrócić dawną kondycję finansową biznesu, również tylu przyznało, że groziło im zamknięcie działalności, ale roku 2021 MŚP boją się jeszcze bardziej. Bankructwa obawia się ponad jedna trzecia, głównie mikro- i małe firmy oraz reprezentanci branż produkcyjnej i usługowej. Wśród przedsiębiorstw istniejących na rynku krócej niż dwa lata widmo upadłości w rozpoczynającym się właśnie roku towarzyszy co drugiemu – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
Żywe trupy biznesowe straszą nie tylko w mekce zła wszelkiego, tj. Stanach, dokąd przeniosły się z Japonii lat 90. XX wieku. Grasują także w Europie, no i wreszcie również u nas, pisze Jan Cipiur.
Przymusowa restrukturyzacja Idea Banku i jego przejęcie przez Bank Pekao SA wywołała falę komentarzy. Do już zamieszczonych na stronach aleBank.pl dodajemy komentarz Wiesława Żółtkowskiego, byłego członka zarządu BOŚ Banku, który był także członkiem zarządu, a następnie dyrektorem IPS BPS, autora wielu artykułów w Miesięczniku Finansowym BANK.
Mimo rządowej pomocy wiele firm w Niemczech bankrutuje. Eksperci wszakże wskazują, że plajty to zjawisko stałe w kapitalizmie i ma miejsce niezależnie od koronawirusa. Jednak w tym roku upadki były szczególnie dotkliwe – zauważają autorzy raportu, który w grudniu opublikowała wywiadownia gospodarcza Creditreform.
Jedną z cech odróżniających ubezpieczenia korporacyjne/przedsiębiorstw od ubezpieczeń indywidualnych jest to, że w przypadku tych ostatnich nie mamy wpływu na wysokość stawek (może poza systemem zniżek/zwyżek). W polisach korporacyjnych warunki, również te finansowe negocjujemy każdorazowo ‒ podkreśla Włodzimierz Pyszczek, Dyrektor ds. Kluczowych Klientów, Marsh Polska.
W maju rząd Argentyny nie spłacił zagranicznych obligacji, które zapadały w tym miesiącu. 20 lipca trzy największe grupy posiadaczy obligacji rządu Argentyny poinformowały we wspólnym oświadczeniu, że złożą rządowi ofertę zawierającą „znaczące ustępstwa gospodarcze i prawne”.
Funkcjonowanie branży fitness staje pod wielkim znakiem zapytania. W połowie marca, gdy obiekty sportowe liczyły na największe zainteresowanie klientów ‒ 3,5 tys. klubów musiało z powodu pandemii zamknąć drzwi. Teraz 100 tys. pracowników zastanawia się, co będzie dalej, a ponad 3 mln osób korzystających z tych usług siedzi w domach.