Bank Japonii utrzymał ujemne stopy procentowe
Bank Japonii (BoJ) utrzymał ujemne stopy procentowe – poinformował bank w komunikacie po zakończeniu posiedzenia.
Bank Japonii (BoJ) utrzymał ujemne stopy procentowe – poinformował bank w komunikacie po zakończeniu posiedzenia.
Bank centralny Korei Południowej obniżył podstawową stopę procentową o 50 pb do 0,75 proc. – podał bank w komunikacie po zakończeniu nadzwyczajnego posiedzenia.
Myślę, że to będzie jedno z ważniejszych filozoficznych pytań XXI wieku. To, na ile sztuczna inteligencja będzie w stanie zastąpić (tak to znacznie ładniejsze słowo od „wyeliminować”) człowieka z jego istotnych zadań, które do tej pory pozostawały pod jego kontrolą. Zresztą, czy zaufaliby państwo robotowi? Idąc dalej, czy powierzyliby mu państwo w zarządzanie oszczędności swojego życia?
Pomimo nieco słabszej postawy dolara, chiński juan nadal traci. Kurs USD/CNY oscyluje w rejonie 6-letnich maksimów. Szkodzi to walutom gospodarek wschodzących, w tym złotemu. Pojawiają się już jednak słowne interwencje przeciwko dalszej deprecjacji juana, co zapowiada lepszą ich postawę w dalszej części roku.
Silne zwyżki notowań towarów, trwające cztery tygodnie, zatrzymały się z powodu umocnienia dolara. Kurs euro – waluty, która jest przedmiotem najbardziej aktywnego obrotu wobec dolara na świecie – spadł wobec USD do 1,09 EUR – najniższego poziomu od marca. Dolar równie silnie umocnił się także do koszyka azjatyckich walut.
To koniec interwencjonizmu, nie kapitalizmu. Bogactwo nie spłynęło na sam dół. BoJ w końcu stwierdził, że QE nie działa. Japonia przygotowuje “pieniądze z helikoptera”. Recesja może nadejść w USA, a następnie w Europie i rynkach wschodzących.
Meksykańskie peso handluje na najwyższym poziomie od połowy września przez malejące szanse na wygranie wyborów przez Donalda Trumpa. Peso zyskało do dolara w zeszłym tygodniu po publikacji seksistowskiego zapisu wideo z 2005 roku. Ta publikacja doprowadziła nawet do tego, iż część republikańskich polityków wycofała swoje poparcie dla Trumpa.
W trzecim kwartale rynki wzięły głęboki oddech, co było widać po stopniowym zmniejszaniu się wahań na rynkach różnych aktywów, w tym walut. A wszystko to miało miejsce nawet mimo faktu, że pod koniec drugiego kwartału staliśmy się świadkami nieoczekiwanego wydarzenia, jakim był wynik referendum w UK, który przesądził sprawę wyjścia kraju z Unii Europejskiej.
Transformacja w kierunku mniej inflacyjnej globalnej gospodarki spowoduje, że w czwartym kwartale transakcje typu “carry trade” będą nadal w cenie
W teoretycznych rozważaniach mówi się o tym od stuleci. Filozof i ekonomista David Hume podobno sformułował tę koncepcję jako pierwszy w XVIII wieku. Nawiązywał do niej wpływowy brytyjski ekonomista John Maynard Keynes w latach 30. ubiegłego wieku, a w 1969 r. amerykański ekonomista Milton Friedman (który później został laureatem Nagrody Nobla) mówił wprost o zrzucaniu pieniędzy z helikopterów pod nogi obywateli. Teoria zakłada, że bank centralny dążący do pobudzenia wzrostu gospodarczego i inflacji w gospodarce, która nie realizuje swego pełnego potencjału, mógłby po prostu „drukować” pieniądze i rozdawać je ludziom bez żadnych warunków wstępnych.
Po dwóch dniach wzrostów dzisiaj obserwujemy realizację zysków na rynkach akcji. Jest to naturalna kolej rzeczy po mocnym ruchu w górę, który obserwujemy od środy. W tym dniu miało miejsce posiedzenie Banku Japonii oraz Rezerwy Federalnej.
Japoński jen traci do głównych walut po tym jak Bank Japonii opublikował raport, w którym sugeruje dalsze kroki luzowania pieniężnego, w tym obniżkę stóp procentowych.
W ostatnim czasie USD znalazł się w centrum uwagi, ponieważ zanotował silne umocnienie w reakcji na piątkowe wystąpienie prezes Rezerwy Federalnej (Fed) Janet Yellen podczas konferencji w Jackson Hole, w Wyoming. Jednak ruch ten był znacznie silniejszy niż powinien, biorąc pod uwagę to, co faktycznie zakomunikowała Yellen. Prezes nieoczekiwanie rozpoczęła swoje wystąpienie pod tytułem „Opracowanie skutecznej polityki pieniężnej w przyszłości” od oceny obecnej sytuacji amerykańskiej gospodarki oraz prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych.
W Europie nastąpił okres niepewności spowodowany podjęciem decyzji przez Brytyjczyków o wyjściu ich kraju z UE. Co prawda indeksy na Starym Kontynencie wzrosły mocno po wyniku czerwcowego referendum na Wyspach, jednak z dużym prawdopodobieństwem nie uwzględniają one negatywnych zjawisk wywołanych tą decyzją. Rynki europejskie oczekują po prostu, że Europejski Bank Centralny, zgodnie z zapowiedziami prezesa M. Draghiego, pozostanie aktywny w obliczu wzrastających zagrożeń.
W okresie letnim notowania na globalnych rynkach aktywów silnie wzrosły dzięki aktywności banków centralnych. Bank Anglii (BoE) uruchomił nową rundę luzowania ilościowego, aby złagodzić szok, który nastąpił po nieoczekiwanym wyniku referendum w sprawie Brexitu. Wynik referendum nie przełożył się na mniejsze zainteresowanie obligacjami i akcjami w Wielkiej Brytanii, co globalne rynki przyjęły z ulgą.
Zapowiada się kolejny tydzień osłabiania dolara amerykańskiego na szerokim rynku. Słabość dolara powiązana jest z piątkową publikacją danych makroekonomicznych z tamtejszej gospodarki. Piątkowe dane dotyczące sprzedaży detalicznej oraz inflacji mierzone koszykiem producenta rozczarowały. Podwyżka stóp procentowych po raz kolejny została oddalona w czasie.
Japoński rząd nieco rozczarował skalą zapowiedzianych wydatków, co wywołało drugi dzień spadków na rynkach. Jednak niedługo do akcji może wkroczyć Bank Anglii, który prawdopodobnie obetnie główną stopę procentową o 25 p.b. Powinno to podtrzymać dobry nastrój panujący do tej pory na rynkach, przynajmniej do września. Na jesieni swoje posiedzenia ma Bank Japonii oraz Europejski Bank Centralny i to te wydarzenia będą dyktować nastroje na rynkach w tym okresie.
Japoński jen umocnił się dziś do reszty walut, po tym jak Bank Japonii utrzymał zarówno stopy procentowe, jaki i program zakupu rządowych obligacji na niezmienionym poziomie. Bank zdecydował się jedynie na zwiększenie zakupu funduszy ETF do poziomu 6 bln jenów (około 58 mld dolarów).
Dzisiaj rano poznaliśmy decyzję Banku Japonii odnośnie dalszej polityki pieniężnej. Wprawdzie BoJ podwoił skup funduszy ETF oraz program pożyczek w walucie amerykańskiej, ale pozostawił stopę procentową na poziomie -0,1% oraz utrzymał przyrost bazy monetarnej w wysokości 80 bln jenów.
Podczas środowej sesji europejskiej, w oczekiwaniu na komunikat Fed po kończącym się posiedzeniu, eurodolar stabilizował się w okolicach 1,10 złoty zaś zaczął tracić na wartości względem obydwu tych walut na parze EURPLN dochodząc do 4,38 a na USDPLN do 3,985. Fed, choć zostawił otwartą furtkę do szybszej podwyżki stóp, to w ocenie rynku nie był przekonywujący, co do możliwej wcześniejszej niż w grudniu decyzji umacniając tym euro do blisko 1,108 a złotego do 4,362. Dolara dodatkowo osłabiały publikowane w środę rozczarowujące dane z USA.