Ranking funduszy
Najgorszym funduszem stycznia był Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych (- 14,55 proc.), najwięcej można było zarobić inwestując w Eurogeddon (8,73 proc).
Najgorszym funduszem stycznia był Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych (- 14,55 proc.), najwięcej można było zarobić inwestując w Eurogeddon (8,73 proc).
Większa część środowego handlu upływała na czekaniu na dane z amerykańskiego rynku pracy i sytuacji w usługach. Choć nie odbiegały one zbytnio od oczekiwań, na Wall Street lekką przewagę miały niedźwiedzie. Nasze indeksy zdołały jednak utrzymać się na plusie, choć na tle mocno rosnących wskaźników części giełd naszego regionu nie wyróżniały się skalą zwyżki.
Euro (EUR) utrzymuje się pomiędzy poziomem 1.3492 a 1.3538 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta obecnie konsoliduje po utracie blisko 300 pipsów chwilę przed końcem miesiąca i przed konferencją prasową ECB, która będzie miała miejsce jutro.
Euro (EUR) balansuje między zyskiem a stratą, ale wygląda na to, że może osiągnąć wyższe wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta zyskała dzięki lepszej od oczekiwań publikacji indeksu PMI ze Strefy Euro i obecnie euro notowane jest około poziomu 1.3530.
Bieżący tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczął się od kosmetycznego, krótkotrwałego umocnienia euro wobec dolara. Po kolejnym okresie wyprzedaży prowadzącym do spadku kursu EUR/USD poniżej 1,35 stabilizacja nastrojów była potrzebna, brakowało tylko impulsu. W poniedziałek dały go dane dot. aktywności przemysłowej dla strefy euro i jej największych gospodarek.
Euro (EUR) spadło do dwumiesięcznego minimum na poziomie 1.3478 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Według jednej z anegdot, odpowiedź na pytanie, jak na giełdzie zrobić mały kapitał brzmi: trzeba najpierw zainwestować duży, reszta przyjdzie sama. Nie oznacza to jednak, że trzeba od giełdy trzymać się z daleka. Należy tylko przestrzegać pewnych reguł i unikać podstawowych błędów. Ryzyko zawsze istnieje, ale nagroda za jego podjęcie może być wysoka.
W 2014 roku inwestorzy będą głównie śledzić wyniki spółek, odwracając swoja uwagę od banku centralnego. Obligacje rządowe oraz korporacyjne nie przyniosa wielkich zysków. Złoto będzie raczej w stagnacji. Dlatego należy rozdrobnić swoje inwestycje, tak aby w spokoju przetrwały nieoczekiwane wydarzenia.
W piątek nie spodziewano się większych sensacji na giełdach. Jednak z czasem robiło się coraz bardziej nerwowo. Po rozczarowujących danych o sprzedaży detalicznej w Niemczech, wskaźniki na głównych parkietach europejskich poszły mocno w dół. Kiepskie nastroje za oceanem sygnalizowały też spadające kontrakty na amerykańskie indeksy. Na tym tle wyjątkowo dobrze radził sobie nasz rynek.
Poziom bezrobocia w UK, może niebawem sięgnąć projekcji wytyczonych przez BoE na 2016. Taka pomyłka postawiła nieco pod ścianą zaprezentowany forward guidance i teraz BoE zastanawia się, jak wymigać się od zbyt szybkiego podniesienia wartości stóp procentowych. Odważniejsze deklaracje, inwestorzy mogą wykorzystać do przeceny funta i realizacji zysków po mocnych wzrostach.
FOMC zrobił dokładnie to, czego spodziewali się po nim inwestorzy, zatem obniżenie QE3 o kolejnych 10 mld USD miesięcznie powinno być uwzględnione w cenach. Mimo to, akcje nadal tracą.
Bank Centralny Turcji skradł dziś show amerykańskiemu Fed-owi. Jednak to co wydarzyło się na rynkach nie było groteską. To był dramat. Ta sztuka będzie miała jeszcze kilka aktów.
Euro (EUR) kontynuuje swój spadek, ponieważ zmienność pozostaje niska. Wspólna waluta obecnie notowana jest około poziomu 1.3660 w stosunku do dolara, który znalazł wcześniej wsparcie na poziomie 1.3629.
Na rynkach pojawiły się pierwsze oznaki, wskazujące na możliwość zakończenia trzydniowej dynamicznej korekty, sprowokowanej przez wydarzenia związane z sytuacją w Argentynie. Oczywiście bardzo w tym mógłby pomóc Fed, zmniejszając skalę ograniczania skupu obligacji. Z odpowiedzią na pytanie, czy zakończenie korekty będzie oznaczać powrót hossy, trzeba będzie zaczekać.
Euro (EUR) utrzymuje swój poziom, kiedy inwestorzy oceniają jego przyszłe ruchy.
Euro (EUR) pozostaje mocne wobec dolara amerykańskiego po odbiciu się z poziomu 1.3530 do poziomu 1.3693 przed weekendem.
Pomimo solidnych fundamentów, złoty nie ustrzegł się przeceny wywołanej wzrostem awersji do ryzyka. Wyprzedaż dotknęła większości walut gospodarek wschodzących. Wydarzeniem tygodnia jest środowa decyzja Rezerwy Federalnej. Dziś w centrum uwagi dane o nastrojach w biznesie w Niemczech.
Interpretowanie zdarzeń rynkowych wymaga przyjęcia kilku niepewnych założeń. Podstawowym jest to, że waluty rynków wschodzących spadają przed środowym posiedzeniem FOMC.
Stary rok na rynkach finansowych upłynął pod znakiem decyzji banków centralnych utrzymujących ultra niskie stopy procentowe i zwiększających podaż pieniądza w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Fundusze polskich akcji stosujące jako główny składnik benchmarku WIG20, choć niemal zawsze są od niego lepsze, to statystycznie wypadają słabiej od tych, dla których stopą odniesienia jest głównie WIG.