Poranne zwyżki oparte na oczekiwaniach na wystąpienie Draghiego
Swoje dokłada też wzrost S&P w drugiej połowie piątkowej sesji oraz nadzieje związane z publikacją kolejnych wyników kwartalnych.
Swoje dokłada też wzrost S&P w drugiej połowie piątkowej sesji oraz nadzieje związane z publikacją kolejnych wyników kwartalnych.
Trudno w kilku słowach opisać kończący się tydzień na rynkach finansowych. Nie był to tydzień nudny, ani ciekawy. Nie było marazmu, ale też i nie królowała przesadna zmienność. W zasadzie był to taki nijaki okres. Na szczęście przyszly tydzień, chociażby z uwagi na dużą ilość potencjalnych impulsów, będzie już znacznie ciekawszy.
Na głównych giełdach europejskich i na Wall Street wciąż daleko od optymizmu. Nadal więc aktualny pozostaje scenariusz korekty. Mimo nienajlepszych nastrojów w otoczeniu, nasz rynek odważnie idzie w górę, dając nadzieję przynajmniej na kontynuację odreagowania po trwającej od kilku tygodni fali spadków.
Jak wynika z najnowszego kwartalnego raportu IPO Watch Europe przygotowanego przez firmę doradczą PwC, w drugim kwartale 2014 r. w Europie odnotowano 145 IPO o łącznej wartości 22,3 mld euro, czyli dwukrotnie więcej w ujęciu wartościowym niż w pierwszym kwartale bieżącego roku i czterokrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Nie ma już wątpliwości, że na giełdy zawitała od dawna wisząca nad nimi korekta. Niepewność wiąże się jedynie z jej skalą i czasem trwania. Dynamika spadku indeksów w Paryżu i Frankfurcie równie dobrze może sugerować szybkie wyczerpanie jej potencjału, jak i budzić obawy, że dekoniunktura zagości na dłużej i będzie poważna.
Brak publikacji ważnych danych makro oraz niewielkie wzrosty na giełdach w Europie, po wtorkowych spadkach, sprzyjały nieznacznej korekcie na bazowych rynkach długu. Reakcją na poprawę wycen na rynkach akcji było przesunięcie amerykańskiej krzywej w górę o 3-4 pb. na całej jej długości. W przypadku papierów niemieckich zmiany były istotnie mniejsze i wyniosły 1 pb. w segmencie 5Y.
Podaż poczyna sobie coraz śmielej na głównych giełdach świata. Na tym tle nasz rynek radzi sobie stosunkowo nie najgorzej, choć we wtorek uległ powszechnie obowiązującym nastrojom. Tym samym potwierdzają się obawy, że poniedziałkowy skok indeksów był raczej jednorazowym epizodem.
S&P porządnie nastraszył wczoraj rynki europejskie i choć na Starym Kontynencie gruchnęło, to sam S&P stracił zaledwie 0,4 proc.
Euro (EUR) spadło w piątek do poziomu 1.3583 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), w związku z dniem wolnym od pracy dla banków w USA. Euro kontynuuje swój „niedźwiedzi” trend tygodniowymi spadkami i może pozostać pod presją, po tym jak Europejski Bank Centralny oficjalnie podkreślił potrzebę pozostawienia stóp procentowych na niskim poziomie przez dłuższy czas.
Brak inwestorów w USA sprawia, że inwestorzy stają się bardziej podatni na sugestie autorytetów. A kiedy noblista mówi, że czuje się niekomfortowo z cenami akcji…
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Drugiego tygodnia lipca raczej nie będzie można zaliczyć pod względem informacji makroekonomicznych do w pełni wakacyjnego. Dominować w nim będą dane z Niemiec i Chin. Dla nas nieco większe znaczenie będą mieć te pierwsze, jako że Niemcy są naszym największym partnerem handlowym.
Euro (EUR) straciło wczoraj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), spadając z poziomu 1.3653 do poziomu 1.3600, czyli o 0,4%, kiedy dane dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym przewyższył wszelkie prognozy, wywołując tym spekulacje, że podwyższenie stóp procentowych nastąpi wcześniej niż oczekiwano, podczas gdy Mario Draghi zostawił sobie otwartą furtkę do zwiększenia ilości środków stymulacyjnych w tym zakup środków inwestycyjnych na dużą skalę w razie potrzeby walki z niską inflacją, odrzucając obawy super-łatwej polityki monetarnej EBC oraz innych banków centralnych.
Rynek stopy procentowej
Na koniec III kwartału spodziewamy się stabilizacji rentowności obligacji skarbowych w sektorze 2-letnim na poziomie 2,50%, a także nieznacznego wzrostu w 5-letnim do 3,10% i 10-letnim do 3,55%. Tym samym zakładamy, że w najbliższych miesiącach nastąpi wystromienie krzywej dochodowości.
Euro (EUR) straciło wczoraj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) spadając z poziomu 1.3679 o 0.2% i obecnie notowane jest około poziomu 1.3650.
Konferencja Mario Draghiego oraz dane z amerykańskiego rynku pracy zdominują czwartkowe wydarzenia na rynkach. GPW jest odepchnięta od stada.
Euro (EUR) kontynuuje swój zwyżkowy trend w ciągu ostatnich dwóch tygodni w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) i obecnie notowane jest około poziomu 1.3684.
Miniony tydzień upłynął pod znakiem spadków na warszawskim parkiecie. Wpłynęło na to pogorszenie nastrojów w związku z „aferą taśmową”, jak również słabsze zachowanie się giełd na rynkach zagranicznych.
Euro (EUR) wzrosło w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) osiągając poziom 1.3640, umacniając się w ten sposób już trzeci dzień.
Euro (EUR) straciło na wartości wczoraj w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) osiągając poziom 1.3575 przed odbiciem do poziomu 1.3609. Euro odbiło się po tym jak Bullard udzielał wywiadu w „gołębim” tonie, pozostawiając wrażenie, że rynek podwyższa wartość pieniądza bardziej niż w rzeczywistości.
Euro (EUR) kontynuuje swój zwyżkowy trend w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Para wzrosła do poziomu 1.3650 po publikacji finalnego raportu PKB dla USA, który okazał się gorszy niż przypuszczano o -2,9% i jest to najgorszy raport od ostatnich pięciu lat dla Stanów Zjednoczonych. Para obecnie notowana jest około poziomu 1.3632, ponieważ dolar znajduje się pod presją przed publikacją dotyczącą podań o zasiłek dla bezrobotnych, którą poznamy w dalszej części dnia.