Słaby dolar cieszy, ale trochę niepokoi

Słaby dolar cieszy, ale trochę niepokoi
Fot. stock.adobe.com / weyo
W ciągu 2025 roku amerykański dolar osłabił się o ok. 9,5% wobec koszyka głównych walut. Banki prognozują, że presja spadkowa utrzyma się także w 2026 r.

Przyczyną osłabienia amerykańskiej waluty są nie tylko decyzje Rezerwy Federalnej o obniżkach stóp procentowych, lecz także polityczna niepewność i wojna handlowa rozpętana przez administrację Donalda Trumpa.

Zapowiedzi agresywnie nakładanych ceł na partnerów handlowych USA wywołały obawy o kondycję największej gospodarki świata i podważyły zaufanie inwestorów do amerykańskiej waluty.

W szczytowym momencie dolar tracił nawet 15% wobec głównych walut. Choć część strat została później odrobiona, trend osłabienia okazał się trwały, zwłaszcza po wznowieniu przez Fed cyklu obniżek stóp we wrześniu.

Euro największym beneficjentem osłabienia dolara

Najwięcej zyskało euro, które umocniło się wobec dolara o niemal 14%, przekraczając poziom 1,17 dolara – najwyższy od 2021 r. Analitycy przewidują, że do końca 2026 r. kurs może wzrosnąć nawet do 1,20 dolara.

Zagraniczni inwestorzy coraz częściej zabezpieczają ekspozycję walutową przy zakupie amerykańskich aktywów, co samo w sobie wywiera dodatkową presję na kurs. Funt również może się umacniać.

Kontrast między polityką pieniężną USA a Europą jest wyraźny. Podczas gdy Fed sygnalizuje kolejne cięcia stóp procentowych, Europejski Bank Centralny twierdzi, że „wszystkie opcje na stole”, a należy się liczyć także z możliwością wzrostu inflacji.

Słabszy dolar ma negatywne i pozytywne konsekwencje dla gospodarki amerykańskiej i światowej, w tym polskiej. Amerykańscy eksporterzy korzystają na tańszej walucie, poprawiając swoją konkurencyjność. Z kolei wiele europejskich firm, które znaczną część przychodów generują w USA, odczuwa negatywne skutki słabego dolara.

Czytaj także: Prezes Banca d’Italia przewiduje zmniejszenie znaczenia dolara

Słaby dolar a Polska

Z punktu widzenia polskiej gospodarki jednym z najważniejszych pozytywnych efektów słabszego dolara jest obniżenie kosztów importu surowców i towarów rozliczanych w tej walucie. Polska, jako importer ropy naftowej, gazu czy paliw, może skorzystać na tańszych zakupach, co w dłuższej perspektywie ogranicza presję inflacyjną.

Tańszy dolar oznacza również niższe ceny wielu komponentów technologicznych, maszyn oraz półproduktów wykorzystywanych przez polski przemysł. Słabszy dolar może też pośrednio sprzyjać polskim konsumentom.

Plusem jest potencjalne wzmocnienie złotego wobec dolara, co poprawia sytuację polskich firm zadłużonych w tej walucie.

Osłabienie dolara niesie jednak również ryzyka. Przede wszystkim pogarsza konkurencyjność polskich eksporterów na rynku amerykańskim.

Negatywny wpływ może dotknąć także sektor finansowy. Wahania kursowe i globalna niepewność sprzyjają większej zmienności na rynkach, co zniechęca inwestorów portfelowych. Może to prowadzić do odpływu kapitału z rynków wschodzących, w tym z Polski.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: Portal Finansowy BANK.pl