Silniejsze euro argumentem za obniżką stóp EBC
Dla EBC kluczowym problemem jest wpływ aprecjacji euro na inflację, która i tak znajduje się poniżej celu 2 proc. Mocniejsza waluta działa dezinflacyjnie na dwa sposoby.
Po pierwsze, obniża ceny importowanych towarów – od elektroniki po surowce wyceniane w dolarze – bezpośrednio redukując dynamikę CPI.
Po drugie, czyni europejski eksport droższym i mniej konkurencyjnym, co ogranicza aktywność gospodarczą, a tym samym dodatkowo chłodzi presję cenową.
W efekcie euro staje się przeciwnikiem numer jeden w walce o powrót inflacji do celu i utrzymanie jej tam.
EBC nie celuje w kurs walutowy… ale śledzi go uważnie
Formalnie kurs euro nie należy do celów polityki monetarnej EBC. Jednak praktyka jest inna.
Bank centralny musi uwzględniać wpływ aprecjacji waluty na inflację, a przedstawiciele instytucji coraz częściej mówią o obawach związanych z nadmiernym umocnieniem euro w relacji do dolara.
Jak podkreśla członek Rady Prezesów François Villeroy de Galhau – bank uważnie monitoruje siłę euro, bo jej konsekwencje mogą bezpośrednio wpłynąć na przyszłe decyzje dotyczące stóp procentowych.
Czytaj także: Stopy EBC bez zmian
Poziom 1,20 USD — symboliczna granica, której EBC się obawia
Niepokój banku nie jest abstrakcyjny. Kluczowym poziomem stało się 1,20 dolara za euro, po raz pierwszy przekroczone wczoraj od 2021 roku.
Wiceprezes EBC Luis de Guindos określił ten poziom jako akceptowalny, lecz zaznaczył, że dalsze umocnienie mogłoby skomplikować sytuację.
W praktyce oznacza to, że bank centralny ma mentalną granicę tolerancji, a jej trwałe przekroczenie może wymusić reakcję.
Główny motor siły euro? Nie Frankfurt, lecz Waszyngton
Warto podkreślić, że część aprecjacji euro wynika nie z siły europejskiej gospodarki, lecz ze słabości dolara.
Zdaniem Villeroya de Galhau to właśnie nieprzewidywalność amerykańskiej polityki gospodarczej podważyła zaufanie do USD, kierując kapitał ku europejskiej walucie.
Ruch, który z zewnątrz wygląda jak oznaka siły ekonomicznej, w rzeczywistości jest skutkiem turbulencji za Atlantykiem.
Paradoks polityki pieniężnej, czyli mocniejsza waluta może wymusić… niższe stopy
Największy paradoks polega na tym, że silna waluta – zwykle traktowana jako sygnał zdrowia gospodarki – może skłonić EBC do łagodzenia polityki.
Dlaczego? Bo waluta sama w sobie działa jak podwyżka stóp, schładza inflację i spowalnia gospodarkę. Aby temu przeciwdziałać, bank może być zmuszony do działań odwrotnych.
Precyzyjna gra EBC na tle globalnej niepewności
EBC stoi więc przed wyjątkowo delikatnym zadaniem, musi kontrolować inflację, jednocześnie uważając, by każde działanie nie umocniło euro jeszcze bardziej.

W świecie zależnym od globalnych przepływów kapitału i decyzji politycznych innych mocarstw przestrzeń manewru banku centralnego coraz bardziej się kurczy.
Kluczowe pytanie brzmi: czy EBC zdoła utrzymać kurs polityki tak, by siła własnej waluty nie podkopała jego najważniejszego celu – stabilnej inflacji?
Daniel Kostecki, główny analityk rynkowy w polskim oddziale CMC Markets