Rewitalizacja miast w Polsce wciąż raczkuje, choć samorządy na nią stać

Rewitalizacja miast w Polsce wciąż raczkuje, choć samorządy na nią stać
Fot. stock.adobe.com/art08
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
W ciągu ostatnich czternastu lat zrealizowano w Polsce ponad 4 tys. projektów rewitalizacyjnych za łączną sumę przekraczającą 18 mld zł. To dużo, ale skala potrzeb jest znacznie większa, szczególnie jeżeli porówna się rozmiar podobnych projektów w innych krajach europejskich. Jeżeli polskie samorządy chcą zmienić swoje miasta, muszą podejmować projekty rewitalizacyjne i nie powinny się ich bać. Jak wynika z raportu "Zdążyć przed zamknięciem unijnej kasy. Czy polskie samorządy stać na rewitalizację?", przygotowanego przez Bank DNB Polska i Fitch Ratings, kondycja finansowa polskich samorządów jest na tyle zadowalająca, że stać je na planowanie i podejmowanie takich działań.

#BankDNBPolska i #FitchRatings: kondycja finansowa polskich samorządów jest na tyle zadowalająca, że stać je na planowanie i podejmowanie takich działań #samorządy #rewitalizacja

Z najnowszych danych agencji ratingowej Fitch Ratings wynika, że zagregowana nadwyżka operacyjna wypracowana przez jednostki samorządu terytorialnego (JST) może wynieść w tym roku 26 mld zł, mniej niż w 2017r., gdy wyniosła ona 28 mld zł.

– Wydatki operacyjne w 2018r. mogą wzrastać w tempie szybszym niż dochody operacyjne. Wynikać to może ze stałej presji na wydatki, w tym presji na wzrost wynagrodzeń i z rosnących cen za zakup  dóbr i usług oraz z faktu, że w roku wyborczym istnieje skłonność do ponoszenia wyższych wydatków. Z drugiej strony dobre prognozy wzrostu PKB dla Polski wynoszące według Fitch 4,4% w 2018r., rosnące wynagrodzenia oraz zmniejszające się bezrobocie, to czynniki, które powinny pozytywnie wpłynąć na wzrost dochodów z tytułu podatków dochodowych w budżetach JST. Zakładamy jednak, że tempo wzrostu tych dochodów w 2018r. może być niższe niż przed rokiem. Prognozujemy wzrost o 7% w roku bieżącym, w porównaniu do prawie 10%-ego  wzrostu w roku poprzednim – mówi Dorota Dziedzic, Dyrektor Zespołu Finansów Publicznych Fitch Polska S.A.

Dochody z podatków dochodowych stanowią około 25% dochodów operacyjnych JST. Dobre wyniki operacyjne, przy oczekiwanym nieznacznym wzroście zadłużenia JST, przekładają się na bezpieczny poziom wskaźników obsługi długu w 2018r. Według Fitch, tegoroczna nadwyżka operacyjna będzie 2,5 razy wyższa niż obsługa długu.  Natomiast wskaźnik spłaty długu, który wskazuje w jakim czasie JST spłaciłyby całość zadłużenia przy założeniu, że nadwyżka bieżąca pozostanie na niezmienionym poziomie, wyniesie 3 lata, co w porównaniu ze znacznie dłuższymi terminami zapadalności długu jest dobrym wynikiem.

Solidne wyniki operacyjne, jak również dość niski dotychczas stopień wykorzystania bezzwrotnych środków unijnych powinny przełożyć się na wzrost wydatków majątkowych JST. Fitch zakłada, że wydatki te dla całego sektora w 2018r. mogą wynieść 37 mld zł, co stanowiłoby 15% wydatków ogółem -. Będzie to wynik podobny do tego z 2017r. – Zwiększenie wydatków majątkowych nastąpi w latach 2019 – 2020 ze względu na wzrost realizacji inwestycji, które są współfinansowane ze środków unijnych. W naszej opinii środki unijne sfinansują przynajmniej w połowie planowane wydatki majątkowe JST – dodaje Dorota Dziedzic.

Polska w rewitalizacyjnym ogonie

W tej kategorii niewątpliwie znajdą się również inwestycje rewitalizacyjne. Jak dotąd ich skala wciąż nie jest zadowalająca. W Niemczech w latach 1995 – 2006 przeznaczono na rewitalizację ze środków publicznych kwotę 23,5 mld euro, czyli średniorocznie około 2 mld euro, a po przeliczeniu na złotówki – jest to blisko trzykrotnie więcej niż w Polsce. – Nasz kraj nie dysponuje tak dużymi środkami na ten cel, a dodatkowo nie jesteśmy także tak zaawansowani, jeśli chodzi o inicjowanie dobrych procesów odnowy zdegradowanych obszarów. Ponadto do tej pory (w poprzedniej perspektywie Unijnej) wciąż bardziej pożądane były innego rodzaju inwestycje: drogowe i  infrastrukturalne – mówi Małgorzata Zielińska, Dyrektor Biura Sektora Publicznego w DNB Bank Polska S.A.

Jak dodaje, sam termin rewitalizacja nie do końca jest jednoznacznie i prawidłowo rozumiany. Bardziej niż rewitalizacja, pojawia się kontekst regeneracji, odnowy, co zasadniczo nie jest tożsame. – Często samorządy, lokalni decydenci właśnie w ten sposób postrzegają rewitalizację. Natomiast rewitalizacja, co do zasady, ma na celu ożywienie przestrzeni, ale nie tylko w aspekcie architektonicznym. W rewitalizacji chodzi przede wszystkim o to, aby społeczność zamieszkująca dany obszar była na tym terenie aktywna i utożsamiała się z miejscem, które zamieszkuje. Aspekt społeczny jest w tym procesie niezwykle istotny – mówi Małgorzata Zielińska.

Gmina nadaje kierunek

W porównaniu z państwami Zachodniej Europy, inwestycje rewitalizacyjne w Polsce są bardzo rozproszone (jeśli chodzi o wartość projektów, ich przeznaczenie). Brakuje także programów powstałych z myślą o konkretnym mieście, zmagających się z problemami, wymagającymi szybkich i konkretnych działań. Poczyniono pierwsze kroki w tym kierunku, wyłaniając Bytom, Wałbrzych i Łódź jako miasta wymagające indywidualnego wsparcia, ale przeznaczone na ten cel środki nie pokryły skali potrzeb.

Projekty rewitalizacyjne wymagają bowiem dużych nakładów inwestycyjnych. Z kolei wybór instrumentów finansowych zależy przede wszystkim od tego, jaką rolę w tym procesie pełni gmina. Może ona występować jako bezpośredni inwestor lub pełnić rolę inwestora pośredniego, który stymuluje inwestycje, wprowadzając konkretne udogodnienia dla inwestorów prywatnych.

Jako bezpośredni inwestor gmina realizuje projekty rewitalizacyjne zgodnie z przyjętym planem inwestycyjnym gminy. W tym celu wykorzystuje środki własne, może też korzystać ze środków z funduszy strukturalnych UE czy też z innych środków pomocowych. Gmina może także zaciągać kredyty, pożyczki bankowe oraz emitować obligacje komunalne. Z kolei pozyskanie środków z sektora prywatnego wiąże się z zaangażowaniem władz samorządowych i rządowych w tworzenie klimatu do inwestowania oraz kreowanie współpracy między sektorem publicznym i prywatnym.

Skąd wziąć pieniądze

Jednym z instrumentów możliwych do wykorzystania w finansowaniu procesów rewitalizacyjnych są obligacje przychodowe. Pomimo 17-letniego funkcjonowania w polskim prawie są one wciąż mało popularne wśród JST. W latach 2005 – 2017 w Polsce JST i spółki komunalne wyemitowały one obligacje przychodowe na łączną kwotę ponad 1,8 mld zł. – Należy spodziewać się, że w najbliższych latach ich popularność będzie rosła, a łączna wartość tego typu emisji powinna sięgnąć kilku miliardów złotych. Dają one sporą elastyczność zarówno w zakresie wysokości dostępnego finansowania, terminów emisji jak i wykupu poszczególnych serii – mówi Małgorzata Zielińska.

Jedną z istotnych cech jaką powinny charakteryzować się programy rewitalizacji, jest komplementarność finansowa. Oznacza ona umiejętne łączenie prywatnych oraz publicznych (krajowych i unijnych) źródeł finansowania. Spełnienie zasady komplementarności finansowej w sposób kompleksowy mogą zapewnić projekty hybrydowe, tzn. przedsięwzięcia realizowane w formule PPP, w których uzupełnieniem finansowania publicznego i prywatnego są fundusze unijne. Główną przyczyną niewielkiej popularności hybrydowej formuły realizacji projektów w perspektywie finansowej 2007 – 2013 był brak odpowiednich regulacji na szczeblu unijnym. Do grudnia 2015 r. łączna wartość projektów hybrydowych wynosiła 3,14 mld zł.

Po 2020 roku sytuacja diametralnie się zmieni. Ze względu na ograniczony dostęp do środków zewnętrznych (dotacji z funduszy strukturalnych UE czy innych środków pomocowych) realizowane projekty powinny być dochodowe, z wygenerowanych dochodów być w stanie obsługiwać zadłużenie, a równocześnie realizować podstawowe założenie projektów rewitalizacyjnych, czyli przynosić określone korzyści społeczne i spełniać funkcje publiczne. Dlatego preferowanym sposobem finansowania będzie realizacja projektów z zakresu partnerstwa publiczno-prywatnego. – JST są i będą dla sektora prywatnego atrakcyjnym partnerem, podobnie zresztą jak dla banków, które mają im wiele do zaoferowania. Rewitalizacja jest jednym z tych obszarów, które mogą wysuwać się  się na pierwszy plan na liście priorytetów polskich gmin, gdyż w tej perspektywie unijnej ważnym celem jest podniesienie jakości życia mieszkańców, a nie koniecznie są nimi projekty infrastrukturalne. – podsumowuje Małgorzata Zielińska.

Pełen raport dostępny na stronie.

Źródło: DNB Bank Polska S.A.