Opinie zawieszone w sieci: lipiec – sierpień 2012

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2012.07-08.foto.062.250xULICA BANKOWA

Wirtualna Polska.pl
Internauta o nicku "anonim":

Banki koncentrują się na zamożnych i... przejadą się! Główna zasada: nie lekceważ żadnego klienta! Z niego żyjesz. Ten, co dziś maluczkim jest, w przyszłości może zostać gigantem. Ignorancja się zemści. Poza tym banków ci u nas dostatek! Zupełnie jak z politykami. Gdzie się nie obrócisz... tam albo poseł, albo bank!

MŁODY… Z BIEGUNKĄ

Kafeteria.pl
Internautka o nicku „wizzair”:

Musicie mocno się zastanowić nad pracą w banku.(…) Finansowo może nie jest najgorzej, ale czy te pieniądze są tego warte? Po kilku latach pracy dorobicie się tylko nerwicy, która będzie się objawiała kłuciem serca, biegunką albo różnego rodzaju boleściami „niewiadomego” pochodzenia. Zazwyczaj przeciętny dzień pracy doradcy, zwanego dalej „murzynem” wygląda tak, że masz podzielić się na 20 części i w ciągu 8 godzin pracy zrobić odpowiednią ilość sprzedaży, wypełnić 15 raportów, pójść na dywanik do dyrektora, obdzwonić 100 kontaktów z baz zewnętrznych, 200 z zadań systemowych, sprawdzić dokumenty, a w międzyczasie obsługiwać klientów, znosić obelgi, rozpatrywać reklamacje, tłumaczyć ludziom szereg niestworzonych rzeczy, wykonać dodatkowo 5 poleceń dyrektora i… masa innych obowiązków. Generalnie zasada w banku jest taka, że doradca ma zdążyć ze wszystkim na czas, nawet gdyby nie miał czasu. Ma zdążyć, sprzedać i już! Nieraz na to wszystko nie starczyłoby 18 godzin, poza tym jest to praca niestabilna, nie wiesz, kiedy cię mogą wywalić i za co. Doradca jest winien wszystkiemu. Są osoby, które pomagają sobie lekami na uspokojenie, a wszystko to za 3 tys. zł.

BONANZA W BRUKSELI

Studio Opinii.pl
Andrzej Lubowski, publicysta:

Przed zarzutem, że jej biurokracja kosztuje gigantyczne pieniądze, Unia broni się na specjalnych stronach internetowych, gdzie „mitom na swój temat przeciwstawia fakty.”(…) Na przykład demaskując, że nie jest prawdą, co podał duński „Sondagsavisen”, że wszystkim mężczyznom zatrudnionym w unijnych instytucjach przysługuje 6 tabletek Viagry miesięcznie, ani że Unia finansuje centra tresury psów lub koncerty Eltona Johna. W przypadku tresury psów i koncertów urzędy, które wliczyły to w koszty, a wliczyły, musiały za te wydatki zwrócić, więc podatnik za to nie zapłacił.(…) Nie jest to pierwszy przypadek oskarżenia unijnych instytucji I urzędników o marnotrawstwo. W zeszłym roku Jose Manuel Barroso, przewodniczący Komisji i Herman Van Rompuy wynajęli osobne prywatne samoloty na lot do Moskwy na to samo spotkanie. Zaś cały Parlament Europejski, liczący 736 posłów i ich liczni asystenci, raz w miesiącu odbywają kosztowną pielgrzymkę z Brukseli do Strasburga. 11 proc. budżetu Parlamentu idzie na nieruchomości, bo Parlament pracuje w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu.

Na 2012 r. w unijnym budżecie zaplanowano koszty administracji w wysokości 8,3 mld euro, co – jak podkreślają urzędnicy w Brukseli – stanowi tylko 5,6 proc. całości budżetu. Budżet Parlamentu Europejskiego to około 1 proc. ogólnego budżetu Unii Europejskiej, co brzmi arcyskromnie, dopóki nie towarzyszy temu informacja, że w 2011 r. jeden eurodeputowany kosztował nas, podatników, średnio 550 tys. euro.(…) Jak podał na początku roku irlandzki dziennik „Independent”, członek parlamentu włoskiego zarabiał średnio miesięcznie ponad 16 tys. euro (nie licząc darmowej kolei i przelotów, 1300 euro na dodatkowe koszty transportu oraz zniżkowych cen na usługi fryzjerskie i gastronomiczne), francuskiego – 14 tys., zaś niemieckiego 12,6 tys. Daleko w tyle pozostawali parlamentarzyści hiszpańscy, średnio zarabiający 4,65 tys. euro miesięcznie. Na tym tle wynagrodzenie polskiego posła na Sejm – bez dodatków za funkcje kierownicze w komisjach sejmowych – 10 tys. zł, czyli z grubsza 2,4 tys. euro miesięcznie – wygląda blado. Bruksela zatem jawi się jako finansowa bonanza.

PROŚBA O LUKSUS

Money.pl
Internauta o nicku „milanez”:

Nie podoba mi się cała strategia banku. Remontują oddziały, gdzie zamieniają stoliki na lady. Efekt jest taki: 25-letnia stażystka siedzi, a ja stoję. Muszę podać dowód osobisty – ona ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI