Od Redaktora Naczelnego | W poszukiwaniu liderów

Od Redaktora Naczelnego | W poszukiwaniu liderów
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Porządek, do którego od lat się przyzwyczailiśmy, wydaje się przemijać, wzrasta również niepewność odnośnie tego, co przyniosą kolejne dekady oraz jak duża jest skala czekających nas zmian. Niestety, wiele problemów, o których przez dziesięciolecia mówiliśmy, takich jak kwestie migracyjne, rozwarstwiania się społeczeństw, klimatyczne czy też produkcyjne, obecnie mocno się spotęgowało. Coraz trudniej odnaleźć liderów, którzy potrafiliby umiejętnie […]

Porządek, do którego od lat się przyzwyczailiśmy, wydaje się przemijać, wzrasta również niepewność odnośnie tego, co przyniosą kolejne dekady oraz jak duża jest skala czekających nas zmian. Niestety, wiele problemów, o których przez dziesięciolecia mówiliśmy, takich jak kwestie migracyjne, rozwarstwiania się społeczeństw, klimatyczne czy też produkcyjne, obecnie mocno się spotęgowało. Coraz trudniej odnaleźć liderów, którzy potrafiliby umiejętnie szukać kompromisów i wskazywać najlepsze drogi. Z drugiej strony, powinniśmy liczyć, że nadchodzące kryzysy pozwolą w przyszłości wyłonić przywódców światowego formatu.

W tym gąszczu problemów większość ekonomistów za kluczowe uznaje dziś długofalowe rozwiązanie kwestii energetycznej. Zdaniem prof. Mariusza Andrzejewskiego, trzeba się szybko z obecnego kryzysu otrząsnąć i zdecydowanie zmienić politykę pozyskiwania źródeł energii dla Europy. ­„Problem z cenami energii, w tym dziesięciokrotny wzrost cen gazu, to coś, z czym chwilowo musimy się zmierzyć, ale cieszę się, że kraje Europy Zachodniej podjęły już bardzo aktywne działanie na rzecz dywersyfikacji źródeł energii” – zaznacza. A jeśli chodzi o kierunki transformacji, to prof. Małgorzata Iwanicz-Drozdowska stwierdza: „zakładając, że wojna i kryzys energetyczny zakończą się w ciągu roku, dwóch lat, co traktuję jako wersję optymistyczną, Europa powinna powrócić na ścieżkę wzrostu gospodarczego. Żeby gospodarka mogła szybko się rozwijać, potrzebny jest silny i stabilny system finansowy.” Trzeba mieć nadzieję, o czym wspomniał prof. Andrzejewski, że Europa obudzi się także z innego letargu, bo wiele lat temu pozwoliła wyprowadzić swoją produkcję do krajów azjatyckich, do Chin, co było, i jest, nieporozumieniem i błędem. Jeżeli dzisiaj czymś normalnym są interwencje rządów w gospodarkę danego kraju, w tym również w sektor prywatny, to właśnie należałoby opracować „Wielki Plan Powrotu Produkcji do Unii Europejskiej”.

W bankowości też nie obędzie się bez zmian. Zdaniem prof. Stanisława Kasiewicza, w ciągu kilku–kilkunastu kolejnych lat głównym motorem rozwoju banków stanie się zarządzanie ryzykiem. „Żeby obrócić na swoją korzyść gwałtowne zmiany, dokonujące się w otoczeniu, banki muszą całkowicie zmienić paradygmat zarządzania ryzykiem” – podkreśla.

Licząc na to, że najbliższe kwartały będą okresem jedynie dobrych i trafnych zmian, zapraszam do lektury wrześniowego numeru „Miesięcznika Finansowego BANK”.

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK