Jak silna jest Polska w UE?
Dr Maria Dunin-Wąsowicz
Przewodnicząca Związku Stowarzyszeń Forum Ruchu Europejskiego
Członek European Movement International/EMI, Bruksela
Podstawową miarą siły Polski w Unii Europejskiej jest głębokie, formowane przez wieki, dziedzictwo, decydujące współcześnie o stosunku społeczeństwa do obecności w Europie. Jego poparcie dla UE przekracza 80-90%. To jego zachowania zdecydowały o historycznym sukcesie wyzwolenia państwa z komunizmu i postkomunizmu, umożliwiły uzyskanie gwarancji bezpieczeństwa politycznego mimo agesywnych działań Rosji oraz ułatwiły przebieg umacniania systematycznie modernizującej się gospodarki.
W procesie blisko 23-letniego już członkostwa Polski w UE widoczne jest dążenie władz do podkreślania podmiotowości państwa jako podstawy jego instytucjonalnej ekspansji i określanej czasem, według propozycji Timothy Snydera z 1988 r., koncepcją geostrategii.
Można ją ogniskować wokół kwestii geopolitycznych, geoekonomicznych, jak i tożsamościowych. W rezultacie stosowania tak określonego podejścia do kreacji pozycji państwa podjęto szereg decyzji i działań. Z jednej strony wiązały się one z przekraczaniem przez Polskę narzuconych jej komunizmem ram, z drugiej – na wdrażaniu przez władze różnego typu inicjatyw przyczyniających się do transformacji pozycji państwa w UE.
Czy były one wystarczająco silnie i spójnie eksponowane? Odpowiedź jest trudna, ponieważ brakuje badań na ten temat. Niemniej wydaje się, że przeciętnemu Europejczykowi z tzw. starych państw UE atypowe okoliczności stawania się przez Polskę państwem jednocześnie wolnym i europejskim są raczej nadal obce. W efekcie zapytania w rodzaju Poland? Do you mean Holland? pozostają standardową, choć coraz rzadszą, reakcją Francuza, Hiszpana lub Niemca wobec turysty z Polski. Europejczycy z Zachodu nadal najczęściej dowiadują się przypadkiem o intensywności wykorzystania przez Polskę posiadanych przez nią atutów równoznacznych m.in. z jej zdolnością do wewnętrznej sanacji oraz funkcjonowania w grupie państw jako jej sprawny politycznie i dyplomatycznie uczestnik.
Polska jako gracz europejski
Aktywność Polski jako gracza europejskiego można obserwować już od 1988 r. Kluczową datą jest 16 września, kiedy Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne i handlowe z UE poprzez zawarcie Umowy z EWG ws. handlu oraz współpracy handlowej i gospodarczej. Polska dyplomacja ówcześnie oczekiwała, że realizacja Umowy będzie równoznaczna z zapoczątkowaniem negocjacji i uzyskaniem przez Polską członkostwa w roku 1994 lub 1995. Stało się inaczej, choć Umowa symbolicznie wyznaczyła początek intensywnej aktywności władz nie tylko związanych z polską obecnością w UE. Polska podjęła także szereg działań przybliżających członkostwa państw Środkowej Europy w UE m.in. poprzez zainicjowanie ustanowienia Trójkąta Wyszehradzkiego (TW) czy przygotowanie Zjazdu w Pradze w celu opracowania wniosku 5 państw postkomunistycznych do otwarcie ich negocjacji członkowskich (tabela 1).

Oba, jak i późniejsze, przedsięwzięcia, pokazują, że idea szeroko pojętej integracji Polski z Unią Europejską stała się niezmiennie priorytetem polskiej polityki zagranicznej. Wszystkie, jeśli wziąć pod uwagę tylko te wskazane w tabeli, tworzyły niepowtarzalny klimat akceptacji wokół Polski, co według ocen Timothy’ego Snydera, przyczyniały się do politycznego wzmocnienia znaczenia nie tylko Polski, ale i regionu Środkowej Europy w stosunkach ze starą Europą. Jednym z pierwszych praktycznych pozytywów tego podejścia były decyzje Rady UE o nadaniu Polsce statusu państwa ubiegającego się o członkostwo, przyjęcie przez nią w 1996 r. dokumentu nakreślającego strategię integracji państwa z UE oraz wskazanie terminu otwarcia negocjacji z UE w marcu 1997 r.
Ważnym posunięciem z punktu widzenia celów członkostwa w UE była decyzja o członkostwie w NATO, umacniająca polityczny status i gwarancje obronne państwa, co nastąpiło – wbrew protestom Rosji – 12 marca 1999 r. Od czasu wstąpienia do UE w dniu 1 maja 2004 r., Polska aktywnie wspierała przemiany demokratyczne na Ukrainie po pomarańczowej rewolucji. W latach 2007-2011 kluczowe polskie inicjatywy geopolityczne w tym obszarach koncentrowały się na zachowaniu bezpieczeństwa granic wschodnich UE w ramach unijnej polityki sąsiedztwa (Neighbourhood Policy). Bodaj najważniejszy projekt Polski został zgłoszony UE wspólnie ze Szwecją w maju 2008 r. w Pradze. Jego celem było zacieśnienie współpracy UE z sześcioma państwami postsowieckimi: Ukrainą, Gruzją, Mołdawią, Armenią, Azerbejdżanem i Białorusią. Projekt otworzył drogę tym państwom do negocjowania umów stowarzyszeniowych. Od 2015 r. polski rząd aktywnie uczestniczył w takich kluczowych politykach Wspólnoty, jak Współpraca Regionalna i Infrastrukturalna.
W latach 2015-2020 Polska, przewodząc wielokrotnie pracom V4, koordynowała prace nad wspólnymi unijnymi stanowiskami dotyczącymi ochrony granic zewnętrznych UE oraz polityki migracyjnej realizowanej zgodnie z koncepcją elastycznej solidarności. W 2017 r. Polska aktywnie włączyła się w uruchomienie unijnego paktu obronnego PESCO, zgłaszając swój udział w kilkunastu projektach wojskowych. Warszawa postulowała, by unijna polityka obronna była komplementarna ze strukturami NATO, by nie stanowić dla nich konkurencji. Polska również – we współpracy z krajami bałtyckimi – przeprowadziła w latach 2018-2020 ofensywę dyplomatyczną w Brukseli przeciwko budowie Nord Stream 2, dowodząc, że przebieg gazociągu zniszczy solidarność energetyczną UE i bezpieczeństwo Europy Środkowej. Od momentu agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Polska regularnie domagała się nakładania na Rosję kolejnych pakietów sankcji gospodarczych i dyplomatycznych w związku z jej agresją na Ukrainę. Aktywnie lobbowała za przyznaniem Ukrainie statusu kraju kandydującego do UE, wspierając Kijów w staraniach o uzyskiwanie unijnego wsparcia finansowego i wojskowego. Kluczową polską inicjatywą było wdrożenie 27 września 2022 r. – przy pomocy unijnego dofinansowania – projektu Baltic Pipe (gazociąg łączący Norwegię, Danię i Polskę), co wpisywało się w strategię UE uniezależniania od dostaw z Rosji.
Polska w gospodarce europejskiej
Geopolityczne posunięcia Polski wobec UE wzmacnia, co podkreśla m.in. MFW, dynamika jej gospodarki, choć stopniowo. Przełom lat 80. i 90. XX w. przyniósł – w wyniku planu Balcerowicza – transformacyjną recesję stosunkowo krótką i słabszą niż w innych krajach postkomunistycznych. Już w 1995 r. gospodarka uzyskała stopę wzrostu na poziomie 7,9%, podczas gdy w 1991 r. był on ujemny i wyniósł -7,01% PKB (ppp).
Transformacja – której początek dała realizacja Umowy z EWG ws. handlu oraz współpracy handlowej i gospodarczej z 19 września 1989 r. – stała się okresem wychodzenia z biedy. Polska, wraz z Rumunią, należała wówczas do najuboższych państw w Europie przy PKB per capita ppp ok. 24,6 mld USD. Ten sam wskaźnik wynosił dla Luksemburga, najbogatszego państwa Unii, 29 948 mld USD (w cenach stałych z 2011 r.), zaś dla całej Unii był notowany na poziomie 28 839 mld USD. W 2026 r. nominalna wartość polskiego PKB per capita (ppp) ma wynieść ok. 2160 mld USD. Będzie zatem ok. 89-krotnie (w ujęciu nominalnym) wyższa niż ćwierć wieku temu (wykres 1.) przy prognozie PKB UE’26 szacowanej na poziomie 23,04 bln USD (ceny stałe 2015 r.).

W rezultacie w końcu 2026 r. Polsce przypadnie 19-21 pozycja na liście najbogatszych gospodarek Unii, podczas gdy w 1991 r. zajmowała 27. miejsce w takim rankingu. W tym samym czasie (w latach 1991-2026) Niemcy odnotowały spadek z pozycji trzeciej (20 002,7 mld PKB ppp) na dziewiątą (ok. 76 747 mld USD). Choćby tylko te zestawienia podpowiadają, że Polska – inaczej niż Niemcy – umiejętnie korzystała z mechanizmów funkcjonowania oferowanych przez Unię. Te najważniejsze polegają na zniesieniu lub istotnej redukcji ceł, co umożliwiło intensyfikację handlu między Polską a członkami UE. W przypadku Polski efekt braku ceł przyniósł znaczący wzrost obrotów z takimi partnerami, jak Niemcy, Czechy lub Francja. W okresie styczeń-czerwiec 2026 r. eksport Polski do UE wyniósł 260 mld euro, stanowiąc ok. 75,1% polskiego eksportu ogółem. Polskie firmy specjalizują się w eksporcie mebli, komponentów oraz produktów przetwórstwa owocowo-warzywnego, a także maszyn, urządzeń i sprzętu transportowego. Równie intensywny jest polski import z UE pozwalający rozwijać nowe marki, produkty i rozwiązania techniczno-technologiczne. Wartość całkowitego importu z UE do Polski w okresie od stycznia do czerwca 2026 r. wyniosła 828 mld zł.
O umocnieniu pozycji gospodarki Polski w UE nie decyduje tylko wartość handlu, lecz jego nieoczekiwanie wysoka dynamika. Przypomnijmy, że według Jacquesa Attaliego, szefa EBRD w pierwszej połowie lat 90., …Polska będzie potrzebowała 200 lat, aby dogonić gospodarczo gospodarki starej Europy (cytat za M. Dunin-Wąsowicz 1995). W istocie, niemal 23 lata temu Polska miała niewiele więcej do zaoferowania Unii poza obietnicą dokonania transformacji gospodarki od planu do rynku. Dzisiaj wiemy, co pokazują przytoczone wyżej dane, że ówczesne szacunki EBRD szans rozwojowych Polski były nietrafne. A jak współcześnie podkreśla Marcin Piątkowski (Bank Światowy), Polska ma – pomimo takich problemów, jak obniżenie we wrześniu ratingu przez Moody’s z poziomu A- do A2-, by z satysfakcją, choć ostrożnie, mówić o swoim sukcesie gospodarczym, który może ułatwić realizację dokonań, będących fundamentem nowych polskich przewag konkurencyjnych. O ich zaistnieniu w dużym stopniu przesądzi potencjał polskiego sektora finansowego umożliwiającego m.in. krajowym firmom wdrażanie innowacji i inwestycji czy zwiększanie skali działalności na forum międzynarodowym. Jak bowiem podkreśla Piątkowski, Niemcy są największą gospodarką Europy, ale Polska jest najbardziej dynamiczną.
Polska a wspólnota wartości UE
Współczesne znaczenie Polski doskonale pojmuje opinia publiczna w UE, chociaż jej część, zwłaszcza z tzw. starych państw, z trudem przyjmuje do wiadomości fakt, że nasze państwo w wielu dziedzinach przewyższa rolą i rozwojem ich własne postrzegane jako przywódcze w UE. Dodajmy, że turyści ze starej Europy zachwycają się w Polsce poziomem digitalizacji, czystości, bezpieczeństwa publicznego. Odbiór i ocena Polaków na forum państw UE, w tym choćby ich wielkich sukcesów w sporcie lub w dziedzinie projektowania ubrań, ma w tym kontekście znaczenie – nomen omen – nie do przecenienia. Te kilka przytoczonych uwag dowodzi, że w Europie zmienia się nie tylko równowaga sił, ale i równowaga tożsamościowa w wyniku tworzenia się nowej reputacji Polski będącej skutkiem postrzegania jej rosnącego znaczenia. Ergo, reputacja Polski nie jest już kwestionowana, jak niegdyś, ale pozytywny efekt tej ważnej cechy państwa nie jest, jak dotąd, profesjonalnie upowszechniany, jak podkreślił niedawno m.in. think-tank RANE (Risk Assistance Network+Exchange). Opinię RANE warto również pojmować jako wskazówkę do przygotowania przez władze kompleksowego zestawu działań długofalowej promocji tożsamości polityczno-gospodarczej Polski, stanowią pochodną roli politycznego gracza oraz kreatora jej siły gospodarczej. Wdrożenie takiej strategii, na przykład zdaniem Marcina Piątkowskiego, jest najbardziej skutecznym – choć trudnym do realizacji – mechanizmem wprowadzenia Polski na czoło rozwiniętych gospodarczych państw UE. Takie działania podejmowały w UE m.in. Belgia, Hiszpania, Estonia, Słowacja i Słowenia. Strategie promocji swojego państwa wdrożyły kilka dekad temu USA. Kreacja działań promocyjnych w każdym przypadku była efektem działań zespołu ekspertów, którzy decydowali o wdrażaniu posunięć promocyjnych wychodzących poza wachlarz tradycyjnie pojętych kroków dyplomatycznych. Dlatego autorka niniejszej analizy przyłącza się do głosów eksperckich proponujących wzmocnienie i uaktywnienie przez rząd polityki promocji znaczenia Polski w UE. Przytoczone wskaźniki i działania – wskazujące, że w najbliższej dekadzie nie pojawi się państwo, które byłoby zdolne zdystansować Polskę gospodarczo – uzasadniają odpowiednie decyzje z podkreśleniem, że znaczenie państwa, łącznie z kreacją jego wizerunku, jest zawsze skutkiem wdrażania uzgodnionej koncepcji i zarządzanej z namysłem na arenie międzynarodowej.