Inwestowanie w mieszkania zostawiają lokaty daleko w tyle, ale ryzyko jest coraz większe
Zysk z inwestycji w nieruchomości mieszkaniowe może pochodzić z dwóch źródeł. Pierwsze stanowią regularne dochody z tytułu wynajmu. Drugie to zysk potencjalny, który stanowi różnicę między kwotą, jaka została zapłacona za mieszkanie i tą, którą można otrzymać sprzedając później lokal. Jeżeli ceny będą nadal rosły, co jest już mniej pewne.
– Polacy nadal bardzo chętnie kupują mieszkania na wynajem – twierdzi Jarosław M. Skoczeń z Emmerson Realty SA. – Najmniejszą stopę zwrotu na rynku pierwotnym, wynoszącą 4,2 proc. można było uzyskać w Katowicach, a największą we Wrocławiu i wynosiła 5,2 proc.
Większa stopa zwrotu niż w Warszawie (4,5 proc.) jest też w Krakowie, gdzie wynosi 5,0 proc.
Jednak na rynku wtórnym jest inaczej, największe stopy zwrotu (6,0 proc.) są w Katowicach, Łodzi i Wrocławiu. Dla Warszawy to 5,5 proc.
Dla obliczenia przybliżonego zysku z najmu na przestrzeni ostatniego roku Emmerson Realty SA przyjął, że dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 50 mkw. było wynajmowane przez 11 miesięcy w okresie II kwartał 2017 – II kwartał 2018. Pozwoliło to obliczyć orientacyjną opłacalność takiej inwestycji. W tym celu wykorzystane zostały ceny transakcyjne lokali mieszkalnych z rynku pierwotnego i wtórnego z raportu NBP oraz stawki czynszu z II kwartał 2017 roku dla mieszkań dwupokojowych z raportu AMRON-SARFiN.
Źródło: MarketNews24