Grupa E6, w tym Polska, chce centralnego nadzoru nad rynkami kapitałowymi
Pomysł jest wspierany przez Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Holandię i Polskę – państwa określane jako grupa „E6”. Wspólne stanowisko zostało przedstawione w liście skierowanym do Komisji Europejskiej.
Ministrowie finansów tych krajów podkreślili w nim, że głębsza integracja rynków kapitałowych może zwiększyć potencjał wzrostu gospodarczego Europy, wzmocnić jej suwerenność ekonomiczną oraz ułatwić finansowanie wspólnych priorytetów.
Nadzór ESMA nad dużymi, transgranicznymi instytucjami finansowymi
Propozycja pojawia się w czasie, gdy Europa zmaga się z niskim tempem wzrostu gospodarczego, rosnącą konkurencją ze strony eksportu z Chin, napięciami handlowymi z USA oraz obawami przed kolejnym kryzysem energetycznym.
Zwolennicy reform przekonują, że bardziej zintegrowane rynki kapitałowe pozwolą skuteczniej mobilizować ogromne oszczędności Europejczyków i kierować je na inwestycje wspierające rozwój gospodarki.
Jednym z kluczowych elementów planu jest przekazanie nadzoru nad dużymi, transgranicznymi instytucjami finansowymi – takimi jak giełdy, izby rozliczeniowe czy depozyty papierów wartościowych – Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) z siedzibą w Paryżu.
Zdaniem Komisji Europejskiej scentralizowany nadzór pomógłby w bardziej jednolitym stosowaniu przepisów oraz ograniczyłby rozdrobnienie europejskiego rynku finansowego.
Czytaj także: Wspólny list ministrów finansów sześciu państw UE, w tym Polski, z mocnym wezwaniem do reform i integracji rynków kapitałowych
Prostsze procedury wchodzenia spółek na giełdy
Ministrowie E6 wskazują również na potrzebę uproszczenia procedur związanych z wprowadzaniem spółek na giełdę, co mogłoby zwiększyć atrakcyjność europejskich rynków dla przedsiębiorstw i inwestorów.
Mimo wspólnej inicjatywy sześć państw nadal różni się w wielu kwestiach, takich jak emisja wspólnego długu czy stworzenie wspólnego zabezpieczenia dla depozytów bankowych.
Uważają jednak, że wypracowanie porozumienia w węższym gronie może ułatwić zdobycie poparcia wystarczającej liczby krajów, aby przyjąć nowe przepisy na poziomie UE.
Nie wszystkie kraje UE są „za” nowym rynkiem kapitałowym
Plan budzi jednak sprzeciw części państw członkowskich, zwłaszcza tych, w których sektor finansowy odgrywa wyjątkowo dużą rolę w gospodarce, jak Luksemburg czy Irlandia.
Obawiają się one, że przekazanie nadzoru instytucjom unijnym mogłoby osłabić ich wpływ na regulację krajowych rynków.
Aby reforma została przyjęta, musi ją poprzeć kwalifikowana większość państw UE – co najmniej 15 krajów reprezentujących 65 proc. ludności Unii. Autorzy inicjatywy liczą, że porozumienie uda się osiągnąć do lata 2026 roku.
