Globalne inwestycje zagraniczne: szanse, wyzwania i nowe strategie
Na pierwszy rzut oka wygląda to na solidne odbicie po dwóch latach spadków. Jednak gdy zagłębimy się w dane to dostrzeżemy, że obraz rynku nie jest tak oczywisty. Znaczna część wzrostu pochodziła z przepływów przez globalne centra finansowe.
Zauważyć można też wyraźny podział pomiędzy gospodarkami rozwiniętymi a rozwijającymi się oraz rosnącą koncentrację inwestorów na kilku sektorach.
Jak doświadczenia inwestycyjne z 2025 przełożą się na krajobraz inwestycyjny w najbliższych miesiącach? – o tym poniżej.
Miraż wzrostu inwestycji zagranicznych?
O ile wartość globalnych BIZ na koniec 2025 roku, czyli 1,6 biliona dolarów robi wrażenie, to aby faktycznie ocenić ten wynik, musimy przyjrzeć się strukturze przepływów.
Raport UNCTAD podkreśla, że znaczna część tego wzrostu — ponad 140 miliardów dolarów — wynikała z transakcji przepływających przez globalne centra finansowe. Po uwzględnieniu tych przepływów, realny wzrost globalnych BIZ wyniósł około 5 proc. Możemy więc mówić o stabilizacji rynku, a nie o boomie.
Ponadto, kluczowe wskaźniki, które odzwierciedlają nastroje inwestorów, każą zachować ostrożność. Wartość międzynarodowych M&A spadła o 10%. Finansowanie międzynarodowych projektów spadło o 16 proc. – pod względem wartości i o 12 proc. – pod względem liczby ogłoszonych inwestycji.
Wartość ogłoszonych w ubiegłym roku inwestycji typu greenfield, wspierana przez kilka megaprojektów, była zbliżona do rekordowego poziomu, odnotowanego w 2024 roku, ale ich liczba była o 16 proc. niższa.
Czytaj także: Polska zwiększa swój udział w globalnym rynku BIZ
Polaryzacja rynku BIZ
Autorzy raportu wyraźnie podkreślają pogłębiającą się dysproporcję pomiędzy gospodarkami rozwiniętymi i rozwijającymi się.
Przepływy BIZ do krajów rozwiniętych wzrosły aż o 43 proc. do 728 miliardów dolarów.
Unia Europejska odnotowała imponujący wzrost o 56 proc., napędzany odbiciem inwestycji w Niemczech, Francji i Włoszech.
Z kolei przepływy do gospodarek rozwijających się spadły o 2%.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy krajów najsłabiej rozwiniętych, gdzie inwestycje są na stałym, niskim poziomie lub wręcz maleją.
Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) do Ameryki Północnej pozostał zasadniczo stabilny. Stany Zjednoczone – największy odbiorca bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) na świecie – odnotowały 2% wzrost napływu.
Te dane sugerują, że inwestorzy, wybierając lokalizację dla swoich inwestycji, kierowali się głównie takimi czynnikami jak stabilność regulacyjna i rozwinięta infrastruktura.
W tym zakresie widzę pewne podobieństwa z podejściem polskich inwestorów. Jak wykazało nasze badanie, które przeprowadziliśmy wspólnie z PwC Polska i KUKE na potrzeby raportu „Globalne horyzonty polskich inwestycji. Atrakcyjne okazje inwestycyjne w warunkach niepewności” – przy wyborze kierunków ekspansji zagranicznej polscy przedsiębiorcy w pierwszej kolejności zwracają uwagę na wielkość rynku zbytu (87,9%) oraz jakość instytucji (85,8%).
To w dużej mierze wynika z utrzymującej się niepewności geopolitycznej i rosnącej fragmentaryzacji światowej gospodarki.
Sektorowa rewolucja
Choć całościowe dane dla rynku BIZ wskazują na ostrożność inwestorów, to jednocześnie nie sposób pominąć wyników sektorowych, a te potwierdzają, że niektóre branże doświadczają prawdziwego boomu inwestycyjnego.
Raport pokazuje gwałtowny wzrost projektów kapitałochłonnych, napędzanych technologią. Same centra danych przyciągnęły ponad jedną piątą wartości globalnych projektów greenfield w 2025 roku, z zadeklarowanymi inwestycjami przekraczającymi 270 miliardów dolarów.
Kolejnym sektorem, który doświadczył wyraźnego wzrostu, są półprzewodniki. Wartość nowych projektów wzrosła o 35%. W zestawieniu największych projektów typu greenfield ogłoszonych w ubiegłym roku, aż 5 spośród 10 inwestycji dotyczyła właśnie sektora półprzewodników (obok nich znalazły się 2 projekty w segmencie centrów danych, i po jednym w sektorach: energetyki odnawialnej, metali i paliw kopalnych).
Implikacje strategiczne dla polskiego biznesu
W świetle tych danych można spodziewać się, że inwestorzy, którzy planują inwestycje zagraniczne, będą dostosowywać swoje strategie do otoczenia rynkowego i bardzo selektywnie wybierać rynki docelowe – uwzględniając zarówno ich wielkość, warunki prowadzenia biznesu, ryzyko geopolityczne, jak i możliwe powiązania w łańcuchach dostaw.
Dla polskich inwestorów ekspansja kapitału za granicę wymaga obecnie większej selektywności i analizy ryzyka. Wzrost przepływów BIZ do krajów rozwiniętych i koncentracja na technologiach nie muszą oznaczać wykluczenia z nowych trendów – przeciwnie, dobrze przygotowane podmioty mogą wykorzystać globalne zmiany.
Obecna sytuacja na rynku BIZ premiuje inwestorów przygotowanych do szybkiej adaptacji, pracy w globalnych ekosystemach oraz aktywnego monitoringu przepisów. Dla polskich podmiotów oznacza to szansę na ekspozycję nie tylko poprzez tradycyjną produkcję, ale coraz częściej przez nowoczesną infrastrukturę, przemysł cyfrowy i współpracę z lokalnymi partnerami.
Warto w tym kontekście wspomnieć też o roli współpracy z partnerami finansowymi, takimi jak Fundusz Ekspansji Zagranicznej. Partnerstwo z funduszem, zarządzanym przez PFR TFI zwiększa wiarygodność polskiego inwestora na arenie międzynarodowej oraz ułatwia dostęp do lokalnych ekosystemów inwestycyjnych i partnerów biznesowych.
To może być klucz do zwiększenia szans sukcesu zagranicznych przedsięwzięć i lepszego wykorzystania globalnej koncentracji kapitału.