Frank szwajcarski najdroższy od dekady w relacji do dolara i euro, ale nie wobec złotego

Frank szwajcarski najdroższy od dekady w relacji do dolara i euro, ale nie wobec złotego
Paweł Majtkowski. Żródło: eToro w Polsce.
Obecnie za 1 franka szwajcarskiego trzeba zapłacić 4,62 zł. To najwięcej od prawie roku. Jednak swoją siłę frank szczególnie prezentuje wobec euro i dolara. W relacji do tych walut jest najdroższy od ponad dekady, pisze Paweł Majtkowski, analityk eToro w Polsce.

Frank szwajcarski umacnia się jako bezpieczna przystań – inwestorzy szukają alternatywy dla dolara, osłabianego przez polityczne napięcia w USA i wojnę handlową administracji Donalda Trumpa.

Obecnie za franka trzeba zapłacić 4,62 zł, co jest najwyższym poziomem od kwietnia 2025 roku. Frankowi wciąż jednak daleko do rekordowych notowań wobec złotego. W 2022 roku na chwilę przekroczył poziom 5 zł. To efekt siły złotego, który w ostatnich latach umacnia się wobec większości walut.

To trochę zaburza nam w Polsce percepcję faktu, że wobec euro i dolara frank pozostaje rekordowo drogi. Od początku roku zyskał 2 proc. wobec euro i 3 proc. wobec dolara, osiągając najmocniejsze poziomy od ponad dekady względem obu walut.

Popyt na szwajcarską walutę w relacji do euro wyraźnie wzrósł. Inwestorzy zwiększają defensywne pozycje i zabezpieczają się przed dalszą słabością dolara, który w ciągu ostatniego roku stracił na globalnych rynkach prawie 9 proc. swojej wartości.

Czytaj także: Europejskie banki i rynki kapitałowe gotowe na rozwód z USA

Dolar i frank szwajcarski na rynku walutowym

Przez wiele lat, frank szwajcarski dzielił rolę bezpiecznej przystani walutowej z dolarem. W ostatnich dwóch latach drogi tych walut wyraźnie się jednak rozeszły. Dolar silnie słabnie, podczas gdy frank w takim otoczeniu zyskuje.

Szwajcaria przyciąga kapitał dzięki niskim poziomom zadłużenia, stabilnej gospodarce i przewidywalnej polityce gospodarczej.

Choć w trzecim kwartale 2025 roku gospodarka szwajcarska zanotowała spadek, częściowo związany z szokiem wywołanym 39-proc. cłami nałożonymi przez administrację Donalda Trumpa, w czwartym kwartale wróciła na ścieżkę wzrostu.

W całym 2025 roku PKB wzrósł o 1,4 proc., zgodnie z prognozami rządu. Pomogła zapowiedź ograniczenia ceł USA do 15 proc., która ma zostać sfinalizowana do końca marca 2026 roku.

Stopy procentowe w Szwajcarii a kredyty frankowe w Polsce

Dla inwestorów znaczenie ma także kwestia stóp procentowych w Szwajcarii. To ma znaczenie również dla coraz węższej, ale wciąż istniejącej w Polsce grupy osób spłacających kredyty we franku szwajcarskim.

Oprocentowanie ich zobowiązań zależy pośrednio właśnie od poziomu stóp w Szwajcarii. Stopy procentowe pozostają na poziomie 0 proc. od czerwca [2025 roku], a rynkowy konsensus zakłada utrzymanie ich na tym poziomie w 2026 roku.

SNB mógłby wrócić do ujemnych stóp procentowych, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach, przede wszystkim w przypadku silnej deflacji. Inflacja w Szwajcarii utrzymała się w styczniu na poziomie 0,1 proc. rok do roku.

To właśnie silny frank jest jednym z kluczowych czynników ograniczających wzrost cen – umocnienie waluty obniża koszty importu w gospodarce silnie uzależnionej od handlu zagranicznego.

Inwestorzy grają na umocnienie franka, spodziewając się osłabienia dolara

Frank pozostaje zatem rekordowo mocny, jednak ryzykiem dla inwestorów są możliwe interwencje SNB. Ma on długą historię działań służących osłabianiu franka, a interwencja w obecnej sytuacji mogłyby poprawić opłacalność szwajcarskiego eksportu oraz ograniczyć presję deflacyjną.

Z drugiej strony Szwajcaria znajduje się na amerykańskiej liście obserwacyjnej pod kątem manipulacji walutowej, a otwarta interwencja mogłaby wywołać kolejne napięcia z USA.

Dane z rynku opcji pokazują jednak, że inwestorzy grają obecnie na dalsze umocnienie franka, spodziewając się dalszego osłabienia dolara.

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl